#1 29-09-2008 23:13:56
- amuretka

- Biuściasta Nowicjuszka

- Zarejestrowana(y): 30-07-2008
- Posty: 20
- Rozmiar biustu: 36GG
Classy - underwired bra
Szukając rozmiaru 38G z Panache trafiłam przypadkiem na ostatnią sierotę zepchniętą na spód kolorowych staniczków w Buduarze (Złote Tarasy), którą okazała się Chantelle Clasic w rozmiarze 38H.
Ha.
Pomimo ceny dość mało przystającej do urody staniczka - 260zł - zdecydowałam się go kupić, bo...
to najwygodniejszy biustonosz, jaki od dawna nosiłam.
Obwód jak na razie trzyma przyzwoicie, ramiączka nie ześlizgują mi się z ramion, co często ma miejscy przy Panache i są przyjemnie szerokie
Fiszbiny dobrze leżą przy ciele, podnoszą co trzeba, nie ściskają tego, czego nie powinny, nie wrzynają się nigdzie.
Miseczki uszyte z miękkiej, naddającej się koronki, nie sprawiają, ze rośnie mi trzecia czy czwarta pierś nawet, kiedy odchylam się mocno do tyłu, nie muszę też poprawiać biustu po skokach, biegach itp.
Minusy oczywiście są.
Po pierwsze wspomniana już cena.
Po drugie... gdy pochwaliłam się siostrze nowym zakupem powiedziała, że "toto" wygląda jak z bazarku.
Prawda, model Classy w dobrze znanym z przeszłości beżu nie jest pretendentem do kusidełka roku. Ba! Nie wiem, czy skusiłby moją babcię nawet, gdyby kosztował ułamek swojej obecnej ceny ;-(
A mimo to po prostu lubię mieć ten stanik na sobie, co ważniejsze w ciągu dnia zapominam, że go noszę. Jest jak druga skóra, tyle że elastyczniejsza i bardziej sprężysta :-)
Dla porównania: Panach Siennę noszę, kiedy muszę (a i tak co kilkadziesiąt minut obłapiam większą z piersi by ją poprawić), Chantelle Clasic wtedy, kiedy tylko mogę!
Wszystkim, które macie okazję radzę po prostu spróbować.
Nie sądzę, by wszystkie modele z tej firmy były równie dobre, ale może i Wam coś wpadnie w ręce.
Offline
29-09-2008 23:13:56
- Googlarka Reklamodajka
