Duży Biust - forum biuściastych

Duży Biust - forum biuściastych

Dla tych, dla których "D" to mało

Nie jesteś zalogowany.

Kącik reklamowy

Trochę statystyki

Zarejestrowanych użytkowników: 5834
Ilość tematów: 3433
Ilość postów: 124498
Najnowszy użytkownik: wrocanka

#176 03-02-2016 13:00:53

annalaskowa
Biuściasta Nowicjuszka
Zarejestrowana(y): 03-02-2016
Posty: 3

Re: Kremy do biustu

Ja używam Palmers dla kobiet w ciąży tani nie jest ale jest dobry i wydajny

Offline

 

03-02-2016 13:00:53

Googlarka Reklamodajka

#177 03-02-2016 14:15:48

Asica
Lingerie addict
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 26-09-2007
Posty: 2271
Rozmiar biustu: PL 75h, UK 34ff/g

Re: Kremy do biustu

Palmers najgorsze g...jakiego używałam, ale dostałam w prezencie od siostry która kierowała się oczywiście ceną i marką. Śmierdzi kakao, a serum jest tak tłuste że się nie chce rozsmarowywać ani wchłaniać.


Mruganie okiem zawód wyuczony
Mruganie okiem ulubione zajęcie w czasie wolnym oraz postępujące uzależnienie od mrugania okiem...

Offline

 

#178 03-02-2016 14:18:01

annalaskowa
Biuściasta Nowicjuszka
Zarejestrowana(y): 03-02-2016
Posty: 3

Re: Kremy do biustu

Każdy  ma inny gust i każdemu co innego pasuje. Ja osobiście uwielbiam ten zapach

Offline

 

#179 04-02-2016 03:09:05

sztyrlic
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 14-04-2009
Posty: 5539
Rozmiar biustu: 30HH/32H 70/101 jakoś tak ;]

Re: Kremy do biustu

Asica napisał(a):

Palmers najgorsze g...jakiego używałam, ale dostałam w prezencie od siostry która kierowała się oczywiście ceną i marką. Śmierdzi kakao, a serum jest tak tłuste że się nie chce rozsmarowywać ani wchłaniać.

Asico, a pamiętasz jak rozmaiwałayśmy o tym kremie i mówiłaś, że Twoja koleżanka go ma?
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=36767
Mówiła może coś o efektach? Pytam w sumie z ciekawości, ale gdyby działał, to bym o nim pomyślała. Choć jak teraz czytam o nim opinie, to nie przekonuje mnie argument, że jakaś kobieta nie dostaął rozstępów w ciąży - bo nigdy nie wiesz, czy jakby używała kremu za 5 złotych, efekt nie byłby identyczny. A ocena koleżanki byłaby w cenie big_smile

Offline

 

#180 26-03-2016 16:01:02

Wenusik
Biuściasta początkująca
Zarejestrowana(y): 05-01-2012
Posty: 40
Rozmiar biustu: 85F

Re: Kremy do biustu

Tak sobie czytam ten watek i zastanawiam się czy choć jedna z Was kierowała się przy wyborze składem kosmetyku? Często te kremy zawierają parabeny mad

Offline

 

#181 29-03-2016 08:35:34

magz
Mała Niedźwiedzica
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 22-07-2011
Posty: 2414
Rozmiar biustu: bliżej 32E ostatnio

Re: Kremy do biustu

Parabeny mają głównie złą prasę. Ponieważ poszła plotka, że są szkodliwe, zostały przetestowane na wylot i bezpieczeństwo używania zostało potwierdzone - najwyżej mogą uczulać - ale plotka żyje swoim życiem.
Jak nie ma parabenów, to trzeba innego zajzajeru dodać. Bez konserwantów to można sprzedawać oliwkę z parafiny, ale nie cokolwiek zawierającego fazę wodną i składniki odżywcze.

Offline

 

#182 29-03-2016 20:19:23

sztyrlic
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 14-04-2009
Posty: 5539
Rozmiar biustu: 30HH/32H 70/101 jakoś tak ;]

Re: Kremy do biustu

Hm, jeżeli to offtop to proszę o przeniesienie. Tak się zastanawiam, jak to jest z wazeliną, czy ona jest dobra, czy nie? Bo z jednej strony czytam, że to produkt bezpieczny, zdaje się, że to baza pod maści, ale z drugiej słyszę, że nie przepuszcza wody, skóra się poci, niszczy naturalną warstwę lipidową. I nie czaję, czy wazelina, parafina i olej mineralny to to samo ukryte pod inną nazwą? Ja wiem, że u Różańskiego (czy jak mu tam) większość rzeczy z drogeryjnych kosmetyków jest szkodliwa, ale szczerze się nad tym zastanawiam. No bo np. wazelina zalecana jest jako środek na piękne rzęsy i (chyba) brwi, dlaczego więc nie stosować jej na włosy, może efekty byłyby równie dobre? Tylko na jakiej zasadzie to działa, że ta wazelina wzmacnia rzęsy? Jeden z ostatnich włosowych hitów, Castor Oil, to taka właśnie wazelina (chyba, że się mylę) wymieszana z rycyną i paroma innymi dodatkami - wiele dziewczyn twierdzi, że działa cuda. Myślałam ostatnio o tym, czy by samej czegoś w tym stylu nie ukręcić, ale jak weszłam na jakiegoś bloga poświęconego zielarstwu zwątpiłam. Z drugiej strony planowałam wymieszać ją z sokiem ze świeżych ziół (standard, skrzyp i pokrzywa), dodać jakiś olej, zakonserwować wit E - czy to by było sensowne? Później rozważałam zrobienie tego samego z olejem kokosowym, bo ma konsystencję stałą, ale koniec końców zrezygnowałam z zakupu jednego i drugiego, bo ja po prostu nie wiem, czy to ma sens i czy to mi nie skisnie, jaki myślicie?

Offline

 

#183 30-03-2016 10:44:22

magz
Mała Niedźwiedzica
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 22-07-2011
Posty: 2414
Rozmiar biustu: bliżej 32E ostatnio

Re: Kremy do biustu

Wazelina jest nietoksyczna, niedrażniąca, nieuczulająca. Pod tym względem jest całkowicie nieszkodliwa. Wazelina, parafina, olej mineralny - na pewno wszystko to są frakcje oczyszczonej ropy naftowej. Nie jestem pewna różniących je niuansów, chyba głównie chodzi o konsystencję - wazelina jest bardziej lepka, a parafina "lżejsza".

Wazelinę można stosować wprost na rany, pęknięcia, podrażnienia i nie zaszkodzi. W tym sensie jest "dobra". Natomiast potrafi "zapchać" - i w tym sensie dla niektórych jest niewskazana. Wybawienie przy atopowym zapaleniu skóry, przekleństwo przy trądziku, a dla większości obojętna.

Podobnie z włosami. Włosy są bardzo różne, mają różne problemy i potrzeby. Może być super, a może być zupełna porażka. Wypróbuj na swoich, to będziesz wiedziała wink Kosmetyki pielęgnacyjne mają tę przykrą cechę, że czasami coś cudownego dla jednej osoby jest beznadziejne dla innej.
"Castor Oil" znaczy po prostu "olej rycynowy". Nie mam pojęcia, jaki kosmetyk jest sprzedawany pod tą nazwą, ale brzmi jak oszustwo producenta.

Wazelina ani żaden olej nie wymiesza Ci się z sokiem ze świeżych ziół. Trzeba by dodać emulgatora.

Proponuję najpierw kupić najmniejsze możliwe opakowania różnych olejów i sprawdzić, jak Twoje włosy na nie reagują. Kokosowy jest chyba tylko dla ludzi o zupełnie nie puszących się włosach (na przykład mnie tongue ), inaczej podobno potrafi zrobić strzechę. Rycynowy to bardzo silny ratunek dla włosów zniszczonych, ale niektórym może włosy posklejać i bardzo obciążyć. Z pestek winogron obciąża wyraźnie mniej. Słonecznikowy jest przyjemnie nieszkodliwy, ale też nie robi cudów. Dobre rzeczy słyszałam o lnianym, sama nie próbowałam. W razie czego wszystkie poza rycynowym nadają się do jedzenia smile

A jak już będziesz wiedziała, co Twoje włosy lubią, to ukręcisz im ich ulubione danie smile

Offline

 

#184 30-03-2016 15:10:30

sztyrlic
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 14-04-2009
Posty: 5539
Rozmiar biustu: 30HH/32H 70/101 jakoś tak ;]

Re: Kremy do biustu

Hm, a co mogłoby być emulgatorem?
Ja akurat mam włosy niewymagające, raczej trudno zrobić im krzywdę. Nie pamiętam, jak z kokosem, vatika to był dla mnie koszmar, ale sam kokos chyba był ok. Kurcze, tak mnie ostatnio ciągnie do samoróbek, ale nie chce mi się kupować masy półproduktów, bo to cholerstwo jest suma sumarum drogie, potem denerwuje mnie, że tyle tego mam, a i tak nie dam rady zużyć. Więc ja bym chciała znaleźć jakąś bazę, z którą bezproblemowo połączę to, co najlepsze. To może sam
kokos, albo, nie wiem, najtańsza odzywka bądź krem? Tyle, że potrzebna mi długa data ważności, jakieś 30 dni...

Offline

 

#185 31-03-2016 08:10:04

magz
Mała Niedźwiedzica
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 22-07-2011
Posty: 2414
Rozmiar biustu: bliżej 32E ostatnio

Re: Kremy do biustu

sztyrlic napisał(a):

Hm, a co mogłoby być emulgatorem?
Ja akurat mam włosy niewymagające, raczej trudno zrobić im krzywdę. Nie pamiętam, jak z kokosem, vatika to był dla mnie koszmar, ale sam kokos chyba był ok. Kurcze, tak mnie ostatnio ciągnie do samoróbek, ale nie chce mi się kupować masy półproduktów, bo to cholerstwo jest suma sumarum drogie, potem denerwuje mnie, że tyle tego mam, a i tak nie dam rady zużyć. Więc ja bym chciała znaleźć jakąś bazę, z którą bezproblemowo połączę to, co najlepsze. To może sam
kokos, albo, nie wiem, najtańsza odzywka bądź krem? Tyle, że potrzebna mi długa data ważności, jakieś 30 dni...

Z emulgatorem widzę dwie opcje:
1. Kupujesz emulgator, np. https://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Baza-kremowa-1-1-3/53
albo
2. Kupujesz najprosztszą odżywkę/krem/balsam (wszystko jedno, i tak się będzie nadawało) i wzbogacasz.

Kokos nie połączy się sam z siebie z sokami, to też tłuszcz.
Jeżeli vatika się nie sprawdziła, to podejrzewam, że kokos to nie Twój olej. Co innego testowałaś?

Offline

 

#186 31-03-2016 16:03:05

sztyrlic
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 14-04-2009
Posty: 5539
Rozmiar biustu: 30HH/32H 70/101 jakoś tak ;]

Re: Kremy do biustu

magz napisał(a):

sztyrlic napisał(a):

Hm, a co mogłoby być emulgatorem?
Ja akurat mam włosy niewymagające, raczej trudno zrobić im krzywdę. Nie pamiętam, jak z kokosem, vatika to był dla mnie koszmar, ale sam kokos chyba był ok. Kurcze, tak mnie ostatnio ciągnie do samoróbek, ale nie chce mi się kupować masy półproduktów, bo to cholerstwo jest suma sumarum drogie, potem denerwuje mnie, że tyle tego mam, a i tak nie dam rady zużyć. Więc ja bym chciała znaleźć jakąś bazę, z którą bezproblemowo połączę to, co najlepsze. To może sam
kokos, albo, nie wiem, najtańsza odzywka bądź krem? Tyle, że potrzebna mi długa data ważności, jakieś 30 dni...

Z emulgatorem widzę dwie opcje:
1. Kupujesz emulgator, np. https://www.zrobsobiekrem.pl/pl/p/Baza-kremowa-1-1-3/53
albo
2. Kupujesz najprosztszą odżywkę/krem/balsam (wszystko jedno, i tak się będzie nadawało) i wzbogacasz.

Kokos nie połączy się sam z siebie z sokami, to też tłuszcz.
Jeżeli vatika się nie sprawdziła, to podejrzewam, że kokos to nie Twój olej. Co innego testowałaś?

Ja myślałam, że jakbym to porządnie zmiksowała (kokosowy oczywiście rozpuszczony), to one by się połączyły, innej opcji nie przewidziałam roll

Ja używałam masy olei. Najlepszy był chyba olej na porost włosów khadi, bo miałam wówczas najładniejsze włosy, ale to też był początek mojej intensywnej pielęgnacji i używałam masy kosmetyków, masek, odzywek, także nie mogę stiwerdzić jednoznacznie, że to to.
Używałam sesy (parę bejbi hair, ale był to mój pierwszy olej więc byłam zachwycona), masę olei khadi, ale takiej tańszej wersji (kupowane na all): 18 ziół, z neem, z amlą, zwykły słonecznik, lniany, łopianowy, było ich w h*j. Na kosmetyki do włosów, różnego rodzaju wcierki, odżywki, maski, szampony wydałam w sumie małą fortunę. Na samym początku włosomaniactwa potrafiłam wydać 300, 600 złotych miesięcznie na włosy. Dla mnie to jest ogromna kasa jak za takie produkty nawet, gdybym była żoną arabskiego szejka. Nie wspominając o tym, jak się później męczyłam usiłując to zużyć. In szczerze mówiąc nic mi tak w życiu nie pomogło na kondycję moich włosów, jak odrobinę lepsze żarcie (częściej jadam multiwitaminę i sałatę) i odstawienie szamponu (wg mnie to drugie jest najważniejsze).  W sumie to nie, nic mi tak w życiu nie pomogło na włosy jak to, że wywaliłam z pielęgnacji szampon. Bo włosy zawsze miałam dziadowskie, a teraz wyglądają w miarę przyzwoicie, dla mnie to dużo. I najtańsze wcierki na bejbi hair, woda brzozowa, rzepa, ostatnio chińska andrea za 6 złotych. Dlatego jestem sceptyczna co do testowania masy kosmetyków nadzieją na znalezienie tego idealnego. Jasne, czasem tak się zdarza, ale takie poszukiwania są cholernie męczące. Szczerze mówiąc, jeżeli chodzi o oleje, to jakąś różnicę w kondycji włosów widziałam na początku włosomaniactwa, teraz nie bardzo. Na początku roku miałam bardzo przesuszone włosy i oleje średnio na nie działały, dopiero mycie nawilżającą odżywką przez miesiąc dało jako takie rezultaty. Dlatego jestem ogromną fanką najprostszych produktów, bo to daje szansę na to, że dana rzecz zadziała. I wolałabym sama sobie coś zrobić, niż znowu wywalać kasę w błoto na coś, co nie daje efektów, albo efekty jakie daje, są minimalne. I zależy mi, żeby to było naprawdę proste, bo mini laboratorium w domu mnie nie pociąga, na te wszystkie pólprodukty wywala się masę kasy, a potem nie można tego zużyć. Myślałam jeszcze o oleju palmowym nierafinowanym, jako bazę pod moją maskę na skalp, ale to ponoć cholernie farbuje, poza tym palmowy sprzedają w opakowaniach 500 ml - jak ja niby miałabym to zużyć roll

Offline

 

#187 31-03-2016 16:54:08

magz
Mała Niedźwiedzica
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 22-07-2011
Posty: 2414
Rozmiar biustu: bliżej 32E ostatnio

Re: Kremy do biustu

Jeśli nie chce Ci się rozpracowywać tematu, to polecam słonecznikowy, jeszcze nie słyszałam, żeby komuś zrobił krzywdę, a resztę sobie zjesz w sałatce wink

Offline

 

#188 31-03-2016 23:42:34

sztyrlic
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 14-04-2009
Posty: 5539
Rozmiar biustu: 30HH/32H 70/101 jakoś tak ;]

Re: Kremy do biustu

magz napisał(a):

Jeśli nie chce Ci się rozpracowywać tematu, to polecam słonecznikowy, jeszcze nie słyszałam, żeby komuś zrobił krzywdę, a resztę sobie zjesz w sałatce wink

Wiesz, tylko ten olej byłby mi raczej potrzebny w tej ziołowej mieszance, najlepiej w formie stałej. A w olejowanie nie chce mi się już bawić, szczerze powiem wink

Offline

 

#189 01-04-2016 11:29:10

magz
Mała Niedźwiedzica
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 22-07-2011
Posty: 2414
Rozmiar biustu: bliżej 32E ostatnio

Re: Kremy do biustu

Olej kokosowy po zmieszaniu z czymś innym przestaje być stały. Mnie nawet niektóre kosmetyki rozrzedził.
Olej kokosowy (i każdy inny) wymieszany z sokami z ziół będzie się rozwarstwiał, choćbyś nie wiem jak się narobiła. Chyba, że dodasz emulgatora.

Nie mówię o olejowaniu, tylko o wzbogacaniu kosmetyków tym, co Twoje włosy lubią. Masz już pomysł na fazę wodną - soki z ziół. Można na tym poprzestać. Dodajesz soków z ziół do najtańszej odżywki i rozbełtujesz mikserem/spieniaczem. Powinno zadziałać, ale ostatecznej konsystencji nie przewidzę.
Jeśli chcesz wzbogacić też fazę olejową odżywki, to polecam oleje, których używasz w kuchni - pestki z winogron, oliwa z oliwek, słonecznik, nawet rzepak - wszystko to są fajne oleje pielęgnacyjne, a nadmiar można po prostu zjeść i odpada problem nie wykorzystanych kosmetyków wink

Offline

 

#190 01-04-2016 15:22:34

sztyrlic
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 14-04-2009
Posty: 5539
Rozmiar biustu: 30HH/32H 70/101 jakoś tak ;]

Re: Kremy do biustu

magz napisał(a):

Olej kokosowy po zmieszaniu z czymś innym przestaje być stały. Mnie nawet niektóre kosmetyki rozrzedził.
Olej kokosowy (i każdy inny) wymieszany z sokami z ziół będzie się rozwarstwiał, choćbyś nie wiem jak się narobiła. Chyba, że dodasz emulgatora.

Nie mówię o olejowaniu, tylko o wzbogacaniu kosmetyków tym, co Twoje włosy lubią. Masz już pomysł na fazę wodną - soki z ziół. Można na tym poprzestać. Dodajesz soków z ziół do najtańszej odżywki i rozbełtujesz mikserem/spieniaczem. Powinno zadziałać, ale ostatecznej konsystencji nie przewidzę.
Jeśli chcesz wzbogacić też fazę olejową odżywki, to polecam oleje, których używasz w kuchni - pestki z winogron, oliwa z oliwek, słonecznik, nawet rzepak - wszystko to są fajne oleje pielęgnacyjne, a nadmiar można po prostu zjeść i odpada problem nie wykorzystanych kosmetyków wink

Ja wiem, ale obecnie pojawiają się takie mini manufaktury kosmetyków, gdzie robione są kosmetyki z (niby) samych naturalnych składników, wiosna idzie, zielono, też mi się zamarzyła domowa seria:rolleyes:.... I jakoś tak na normalne kosmetyki nie mogę ostatnio patrzeć, chociaż kocham używać różne cuda.

Offline

 

#191 22-01-2018 11:42:07

Teodora
Biuściasta Nowicjuszka
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 22-01-2018
Posty: 1

Re: Kremy do biustu

Hej dziewczyny smile A jaki krem możecie polecić dla dziewczyny 25-letniej? Jako nastolatka miałam spore rozstępy (jednak zaniedbałam ten temat i teraz mam białe błyszczące pasy na piersiach). Chciałabym mój biust ujędrnić i zadbać o niego teraz.

Offline

 

#192 27-01-2018 17:52:39

sztyrlic
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 14-04-2009
Posty: 5539
Rozmiar biustu: 30HH/32H 70/101 jakoś tak ;]

Re: Kremy do biustu

Ja nie wiem, czy to działa, ale któregoś razu się wkurzyłam i zrobiłam olejek na rozstępy. Wzięłam nierafinowany kokos, olej z pestek granatu, tamanu, plus jakieś mieszanki eteryczne na rozstępy. Używam tego jak pamiętam, staram się co wieczór. I skóra mi się łuszczy. Jest to bezbolesne, po prostu pojawiają mi się na biuście takie przesuszone paski, które szoruję szczotką na sucho do ciała i to normalnie schodzi. Sucha skóra. Mam tego olejku jeszcze od cholery, zużyję i zobaczę, co zrobił, ale jednak efekt na skórze jest o.o

Offline

 

#193 27-02-2018 08:50:13

Ewa1515
Biuściasta Nowicjuszka
Zarejestrowana(y): 27-02-2018
Posty: 1

Re: Kremy do biustu

sztyrlic, o fajny pomysł! Muszę wypróbować : )
Ja najczęściej robię sobie peeling kawowy. Oprócz tego stosuję krem ujędrniający Frashe.
Niestety mam rozstępy (białe już) i wydaje mi się, że już nic z nimi nie zrobię. : (

Offline

 

#194 01-03-2018 12:01:10

Baloniki18
Biuściasta Nowicjuszka
Zarejestrowana(y): 01-03-2018
Posty: 3

Re: Kremy do biustu

Ja stosuję od paru miesięcy balsam Palmers do biustu i jestem bardzo zadowolona. Po ciąży i karmieniu mój biust był obwisły, a balsam mi ujędrnił skórę i biust wygląda prawie jak dawniej big_smile


"Gdzie ba­ba nie może tam biust pośle " big_smilebig_smilebig_smile

Offline

 

#195 06-03-2018 15:19:11

czerwonasukienka
Biuściasta Nowicjuszka
Zarejestrowana(y): 05-03-2018
Posty: 11

Re: Kremy do biustu

A wiecie ja używam juz od lat używam Mustelli. Uzywałam w ciąży, żeby rozstępów nie było i tak jakoś został ze mną. Najważniejsze, że działa smile

Offline

 

#196 13-03-2018 20:32:18

sztyrlic
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 14-04-2009
Posty: 5539
Rozmiar biustu: 30HH/32H 70/101 jakoś tak ;]

Re: Kremy do biustu

Hm, ja coraz bardziej skłaniam się ku jakiejś głębszej ingerencji. Myślałam o peelingu Jadwiga, czy mógłby coś dać? MarzenaKot stosowała karboksyterapie i odradzała przy zmarchach, ale czy na rozstępy mogłoby to pomóc?

Offline

 

#197 15-03-2018 09:56:53

Jolkajolka
Biuściasta Nowicjuszka
Zarejestrowana(y): 15-03-2018
Posty: 3

Re: Kremy do biustu

A wykonujecie jakieś ćwiczenia do tego? Bo nie wierzę, że same kremy odwalają taką robotę tongue


Gdzie cel uświęca środki, tam niewielu świętych.

Offline

 

#198 15-03-2018 21:08:56

sztyrlic
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 14-04-2009
Posty: 5539
Rozmiar biustu: 30HH/32H 70/101 jakoś tak ;]

Re: Kremy do biustu

Ja po pływaniu widzę, że wizualnie cycki mi się poprawiły i jak stoję i się wypnę, skóra wygląda naprawdę okej. Poza tym dochodzę do wniosku, że jednak nawet, jak się ma rozstępy, ale przy tym łądny kształt piersi, to nie jest to tragedia, może to wygladać bardzo okej. Najgorsze, jak się człowiek zapuści i cyc idzie w dół, skóra dodatkowo się rozwala i traci jędrność. Wiem, bo obserwuję u siebie. Toteż jedną z najlepszych rzeczy na rozstępy prócz oczywista kremów mazideł jest zwyczajna aktywność fizyczna.

Offline

 

#199 20-03-2018 10:41:02

Agatti
Biuściasta Nowicjuszka
Zarejestrowana(y): 20-03-2018
Posty: 1

Re: Kremy do biustu

Też miałam problem z tym, że moje piersi były lekko obwisłe po ciąży i stosowałam masę różnych kremów, ale właśnie znalazłam dużo dobrych opinii o kremie Frashe, bo ma bardzo dobry skład i skusiłam się na niego. Używam go od miesiąca i widze efekty a jak uzywałam te balsamy z drogerii to mogłam zużyć nawet całe opakowanie i nie było żadnej poprawy


Jaka jest różnica pomiędzy kaprysem a dozgonną miłością? Ta, że kaprys trwa trochę dłużej.

Offline

 

#200 22-03-2018 15:14:37

sztyrlic
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 14-04-2009
Posty: 5539
Rozmiar biustu: 30HH/32H 70/101 jakoś tak ;]

Re: Kremy do biustu

Aha jasne, krem na powiékszenie biustu za - bagatela- 180 zø za 100 ml. Jakie te trolle naiwne roll

Offline

 

Stopka forum

based on PunBB with modyfications by Marcin Lubojański