#1 28-03-2008 21:20:08
- Madeleine

- Adminiątko

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 17-01-2008
- Posty: 5556
- Rozmiar biustu: zgodny z tematyką forum :)
Dieta
Jak obiecałam, tak zrobiłam
. Zebrałam się i zebrałam dla Was co nieco. Jak będą pytania to piszcie, ja to z głowy pisałam, więc wszystkiego tu nie ma
.
Więc tak… dieta ogólnie rzecz biorąc polega na liczeniu punktów. Każdy produkt żywnościowy ma swoją ilość punktów i po prostu zliczamy to co zjemy.
Do 70kg: 18 punktów
71-80kg : 20 punktów
81-90 kg: 22 punkty
91-100 kg: 24 punkty
Powyżej 100 kg: 26 punktów
Najlepiej, szczególnie na początku, zapisywać co się zjadło, w formie dzienniczka.
Chudnięcie odbywa się tygodniami. Ważymy się raz w tygodniu, zawsze tego samego dnia, rano, na czczo. Nie przejmujemy się jak przed miesiączką mamy do 2kg więcej, to woda.
Ważne jest aby jeść 5 posiłków dziennie, z czego II śniadanie i podwieczorek najlepiej aby składały się z owoców, warzyw, jogurtu naturalnego. Czyli aby było mało punktów.
Do każdej sałatki jaką robimy dodajemy 1 łyżkę stołową oliwy (1 punkt). To tak aby witaminki się miały w czym wchłaniać (witaminy A, D, E, K są tłuszczorozpuszczalne :>).
W tygodniu można zjeść 14 punktów „pustych” czyli słodyczy i alkoholu.
Można zaniżyć ilość punktów najwyżej do 4 (czyli jak mam do zjedzenia 20 punktów, to mogę zjeść 16. Nie mniej!
Fajnie jest, jak się ćwiczy choć raz/dwa razy w tygodniu, bo to przyspiesza chudnięcie, wyrabia mięśnie, skóra nie wygląda źle jak więcej schudniemy. No i kondycja się poprawia
. Jak nie lubi się zwyczajnej siłowni czy joggingu, można się zapisać np. na taniec
. Ja chodzę na towarzyski i jestem zachwycona. Jest jeszcze np. ladies latino jak ktoś nie ma partnera.
Edit: po doświadczeniach jestem w stanie BARDZO polecić nordic walking. Maszeruje się z dwoma kijkami wysokością dopasowanymi do naszego wzrostu, odpowiednią techniką. Tętno oscyluje wokół naszego idealnego do treningu aerobowego/kardio a jesteśmy w stanie iść i normalnie rozmawiać i utrzymać je przez cały czas, nawet 2-3h!
[tętno max obliczamy odejmując od 220 swój wiek. tętno aerobowe to 60-75% z naszeo tętna max.
Czyli np. dla 30 latki.
220-30= 190.
60% z 190 to 114
75% z 190 to 143.
czyli podczas treningu aerobowego owa 30latka powinna utrzymywać tętno miedzy 114 a 143- wtedy trening jest najefektywniejszy jeśli chodzi o spalanie]
Trudną rzeczą jest wypijanie co najmniej 1,5 litra wody, ale jest to konieczne. Z własnych obserwacji widzę, że bez wody mamy 1/3 efektów, przy takim samym żywieniu, w stosunku do tygodnia „z wodą”.
Staramy się żywić metodą kompromisów. Jak mamy chcicę na słodkie to zamiast Snickersa zjedzmy batonik muesli. Zamiast szklanki Coli, szklankę soku, najlepiej świeżo wyciśniętego.
Oczywiście jak mamy punkty do wykorzystania, to możemy sobie czasem pozwolić na Colę czy co tam najbardziej lubimy. Bo w tej diecie nie ma totalnych zakazów- czasem mamy chcicę strrrraszną i trzeba ją zaspokoić, bo potem się rzucimy i zamiast kawałka czekolady zjemy tabliczkę.
A teraz sprawa dotyczy punktów. Część rzeczy ma 0 punktów. Są to wszystkie warzywa, oprócz ziemniaków i strączkowych.
Czyli na drugie śniadanie możemy zjeść surówkę z sałaty, papryki, ogórka i pomidora z łyżką oliwy i zabierze nam to tylko 1 punkt.
1 łyżka strączkowych to 0,5 punkta.
Ziemniaki do obiadu, porcja "do syta" to 2 punkty.
W każdym innym przypadku za każdego średniego ziemniaczka doliczamy 1 punkt.
Owoce w większości też mają 0 punktów, ale jednorazowo nie możemy zjeść więcej niż jedną sztukę większą. Czyli jedna gruszka/duża pomarańcz/duże jabłko ma 0 punktów, ale drugie już 2. Każdy mały banan, garść winogron (100g) to 1 punkt.
Czyli wiecej zjeść możemy- ale zabierze nam to punkty (ale z puli codziennych, nie tych dla słodyczy tygodniowych).
Trzy razy dziennie możemy zjeść po 1 łyżeczce: ketchupu, majonezu, cukru i nie liczymy za nie punktów. Każda następna łyżeczka to 1 punkt. 0 punktów ma też 1 łyżka stołowa jogurtu naturalnego 0%.
Herbata, kawa (niesłodzone, bez mleka) mają 0 punktów.
Szklanka soku z kartonu 2 punkty.
Szklanka Coli: 2 punkty.
1 filet z kurczaka (pół piersi, wielkości dłoni do połowy palców, pieczone, duszone, gotowane na parze) to 2 punkty. Taki sam w panierce smażony na tłuszczu to 5 punktów.
1 kotlet wołowy pieczony itd. To 3 punkty W panierce 6.
1 kotlet wieprzowy to 4 punkty, w panierce 8.
1 filet (trochę większy niż dłoń) z chudej rybki pieczonej, gotowanej, pieczonej to 2 punkty. Po dodaniu panierki to 5 punktów.
1 kotlet mielony z chudego mięska (na 1/3 dłoni) 3 punkty
Porcja „obiadowa” ziemniaków (do syta) to 2 punkty. Jednak gdy chcemy pożerać pieczone kartofle z ogniska na kolację, to każdy ziemniaczek średni to 1 punkt.
Szklanka makaronu/ryżu (200ml) to 2 punkty.
Talerz domowej zupy na mięsku wychodzi ok. 7-8 punktów.
Bulionu warzywnego domowego 0pkt.
1 kromka „przez chleb” białego chleba (50g) to 2 punkty.
1 kromka ciemnego chleba 1,5 pkt
1 kromka orkiszowego chleba (polecam!) 1 punkt.
1 „deseczka” Wasy 0,5 punktu.
1 wafel ryżowy 0,5 pkt
1 kajzerka 2 punkty ( z moich obserwacji wynikia że lepiej nie jeść, jakoś mniej chudłam jak jadłam, a jeśli trzeba to orkiszowe lub żytnie).
1 łyżeczka masła/margaryny: 1 punkt
1 łyżka stołowa czubata mąki: 1 punkt
1 plasterek drobiowej wędlinki 0,5 punkt
1 plasterek innej, ale nietłustej to 1 punkt
1 plasterek szynki zwykłej świnkowej to 2 punkty
Pasztet, czy inne z tłuszczykiem np. boczek to już 3-4 punkty za plasterek.
Porcja łososia „na kanapkę” to 2 punkty.
1 parówka odtłuszczona 2 punkty
Część dietetyków nie poleca jedzenia śledzia, bo podobno przez słoność wzmaga apetyt. Mnie akurat to nie dotyczy. Jeden filet, taki płacik, to 2 punkty.
1 jajko: 2 punkty
1 szklanka mleka 3,2%: 3,5 punkta
1 szklanka mleka 2 %: 2 punkty
1 łyżka śmietany: 1 punkt
1 kubek (150g) jogurtu naturalnego 0% to 2 punkty
1 kosteczka czekolady 1 punkt
1 cukierek do ssania, lub mamba 1 kostka to 0,5 punkta
Taki Knopers wychodzi 3,5 punkta.
1 naleśnik 2 punkty
1 batonik Muesli: 2 punkty
BicMac: 12 punktów
Zwykły hamburger nie-domowy to ok. 10 punktów. (ale gdy mamy ochotę, to co nam szkodzi zrobić samemu? Pełnoziarnista bułeczka (2) mięsko na kotleta wołowe (3) oliwa (1) warzywa, po łyżeczce ketchupu i majonezu i mamy zdrowego hamburgera za 6 punktów).
Pełna garść frytek 6 punktów, małą porcja ok. 10 (na to też można dać radę, kroimy ziemniaki na kształt frytek i wrzucamy na blachę do piekarnika z termobiegiem i pieczemy aż będą chrupkie, na obiad porcja ziemniaczków to 2 punkty, a też pyszne, mnie z powodzeniem zastępuje frytyki)
1 pączek: 5 punktów
Garść orzechów (jakichkolwiek) 2 punkty
5 sztuk chipsów 2 punkty
1 sztuka biszkopta 1,5pkt
1 szklanka piwa to 2 punkty
1 kieliszek wina (tylko nie kielon, a kieliszek) to 1 punkt.
1 szklanka napoju energetycznego 1,5pkt
serek topiony, trójkącik 50% tłuszczu 2,5 pkt
ser topiony 1 trójkącik, 25% tłuszczu 1pkt
1 kawałek domowego ciasta drożdżowego 2 pkt
Snickers 6,5 pkt
Twix 5,5
Mars 6,0
M&M's 50g 5,0
Chałwa 20g 2,5
100g pizzy ok.5,0pkt
T&S: "Duże piersi i długie nogi są kobiecą wersją ferrari..."- by Trinny&Susannah
spoko spoko, wszystko pod kontrolą: mam 12cm szpilki
Offline
#2 28-03-2008 21:39:21
- starla

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Zarejestrowana(y): 10-04-2007
- Posty: 1304
- Rozmiar biustu: 82/112 ,70hh,75h
Re: Dieta
Sproboje poddac sie tej diecie.
Wszystko dla ludzi nawet ta dieta sprzyja slodyczozercom bo nie ogranicza ich do zera!
Ja wiem ze moje tycie uzaleznione jest od slodyczy-na zajaczka dostalam od meza kartonik rajskiego mleczka i przez 3 dni sama zjadlam,dodatkowo podkradalam kinderki i czekoladki milki mojej corce 1,5 rocznej.i przez swieta przytylam 2-3 kilo (salatka warzywna,szynka smazona i wiele potraw wielkanocnych mnie nie ominely rozniez-wszystko tluste)
4 miesiace mozolnie smarowalam sie roznymi specyfikami wyszczuplajacymi-antycelulit a tu przyszly swieta i 4 miesiace poszly w zapomnienie.
chcialam wbic sie dzis w jeansy i po zalozeniu pekly mi w wewnetrznej stronie ud
- do wyrzucenia
mysle ze tycie spowodowane jest przez moje obzarstwo,lakomstwo bo ostatnio okulistka kazala mi zbadac tarczyce...
Offline
#3 28-03-2008 21:47:17
- Madeleine

- Adminiątko

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 17-01-2008
- Posty: 5556
- Rozmiar biustu: zgodny z tematyką forum :)
Re: Dieta
wg badań jedynye 2-5% nadwag i otyłości spowodowane jest chorobą.
Reszta to złe nawyki zywieniowe i siedzący tryb życia.
T&S: "Duże piersi i długie nogi są kobiecą wersją ferrari..."- by Trinny&Susannah
spoko spoko, wszystko pod kontrolą: mam 12cm szpilki
Offline
#4 29-03-2008 09:38:18
- vihma

- Buka

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 25-07-2007
- Posty: 6002
- Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak
Re: Dieta
Ja nadal jestem na nie ;]
Żadnych diet,tylko ruch... Chyba by mnie szlag trafił,jakbym miała sobie czegoś odmawiać, a jeszcze coś liczyć... o nie!
Poza tym lepiej patrzeć na zawartość (procent) tkanki tłuszczowej,a nie na wagę, bo można ważyć dużo, mając mało tłuszczu.
...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...
Offline
#5 29-03-2008 10:14:23
- Pani Zemsta

- dzikość serca

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 22-07-2007
- Posty: 2940
- Rozmiar biustu: 30g\32ff
Re: Dieta
Czyli, że powinnam jeść dziennie 18 punktów? A ja na samo śniadanie tyle jem, a jak nie zjem, to mdleję... a już nie mówię o tonach słodyczy jakie pożeram... jak patrzę na diety to sobie myślę, że właściwie moje 64kg przy 1,68m to wcale nie dużo
nie mam samozaparcia, i co z tego, że chłop mówi, że przytyłam przez ostatnie 3 lata...
muszę się polubić, fałdki i uda, bo schudnąć mi się nie uda...
Ale dieta ciekawa, i życzę powodzenia tym, które spróbują.
"Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował." Mark Twain
"Sarkazm to taki gatunek humoru, którego nie uprawia się chichocząc jak jakaś gimnastyczka"
Pingwiny z Madagaskaru
Offline
#6 29-03-2008 10:16:02
- Pani Zemsta

- dzikość serca

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 22-07-2007
- Posty: 2940
- Rozmiar biustu: 30g\32ff
Re: Dieta
starla napisał(a):
Ja wiem ze moje tycie uzaleznione jest od slodyczy-na zajaczka dostalam od meza kartonik rajskiego mleczka i przez 3 dni sama zjadlam,dodatkowo podkradalam kinderki i czekoladki milki mojej corce 1,5 rocznej.
Ja taki kartonik- na jedno posiedzenie... hmmm...
"Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował." Mark Twain
"Sarkazm to taki gatunek humoru, którego nie uprawia się chichocząc jak jakaś gimnastyczka"
Pingwiny z Madagaskaru
Offline
#7 29-03-2008 10:53:30
- starla

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Zarejestrowana(y): 10-04-2007
- Posty: 1304
- Rozmiar biustu: 82/112 ,70hh,75h
Re: Dieta
Ja mam tendencje do tycia szybkiego i chyba wystarczy wykluczyc lub ograniczyc do minimum slodycze w mojej diecie to bedzie wszystko ok. tak jak sobie mysle majac 16 lat wazylam 57 kilo a teraz mam 23 i waze 72:( niedlugo to lepiej bedzie mnie przeskoczyc niz obejsc.W porownaniu do mojej mamy 57kilo i mojej mlodszej 6 lat siostry 43kilo to jestem gigant-mutant z wielkim cycem;/ ona maja ledwo A miseczke;/
Offline
#8 29-03-2008 13:25:07
- Madeleine

- Adminiątko

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 17-01-2008
- Posty: 5556
- Rozmiar biustu: zgodny z tematyką forum :)
Re: Dieta
roksana_bianka napisał(a):
Czyli, że powinnam jeść dziennie 18 punktów? A ja na samo śniadanie tyle jem, a jak nie zjem, to mdleję... a już nie mówię o tonach słodyczy jakie pożeram... jak patrzę na diety to sobie myślę, że właściwie moje 64kg przy 1,68m to wcale nie dużo
nie mam samozaparcia, i co z tego, że chłop mówi, że przytyłam przez ostatnie 3 lata...
muszę się polubić, fałdki i uda, bo schudnąć mi się nie uda...
Ale dieta ciekawa, i życzę powodzenia tym, które spróbują.
nie ważysz wcale dużo. Masz BMI 22,68 a do 25 jest waga dobra, bez nadwagi.
Śniadania nie można sobie odmawiać, ale możnobniżyć jego punktowośc. Chleb zamienić na Wasę, "dopchać" sałatką. Moje śniadanie pożera 6-8 punktów. 4x chlebek Wasa (2), 4 wędlinki chude (6) do tego pomidorek, papryczka czy ogóreczek jakiś i herbatka czasami zielona, a czasami zwykła z cukrem i cytrynką.
I odrkyłam że najbardziej tuczy mnie... chleb. Zwykły biały chleb i ciasto.
T&S: "Duże piersi i długie nogi są kobiecą wersją ferrari..."- by Trinny&Susannah
spoko spoko, wszystko pod kontrolą: mam 12cm szpilki
Offline
#9 29-03-2008 14:01:59
- Bo

- Biuściasta Nowicjuszka
- Zarejestrowana(y): 28-03-2008
- Posty: 4
Re: Dieta
starla napisał(a):
Sproboje poddac sie tej diecie.
Wszystko dla ludzi nawet ta dieta sprzyja slodyczozercom bo nie ogranicza ich do zera!
Ja wiem ze moje tycie uzaleznione jest od slodyczy-na zajaczka dostalam od meza kartonik rajskiego mleczka i przez 3 dni sama zjadlam,dodatkowo podkradalam kinderki i czekoladki milki mojej corce 1,5 rocznej.i przez swieta przytylam 2-3 kilo (salatka warzywna,szynka smazona i wiele potraw wielkanocnych mnie nie ominely rozniez-wszystko tluste)
4 miesiace mozolnie smarowalam sie roznymi specyfikami wyszczuplajacymi-antycelulit a tu przyszly swieta i 4 miesiace poszly w zapomnienie.
chcialam wbic sie dzis w jeansy i po zalozeniu pekly mi w wewnetrznej stronie ud- do wyrzucenia
mysle ze tycie spowodowane jest przez moje obzarstwo,lakomstwo bo ostatnio okulistka kazala mi zbadac tarczyce...
Czekoladki dla tak małego dziecka?!!!!!!!!! To uczenie złych nawyków żywieniowych, a w konsekwencji póżniejsza otyłość, ale wcześniej próchnica - jak takie małe dziecko zawlec do dentysty, alergie i zaburzenia pokarmowe, o zadławieniu się cukierkiem już nie wspomnę!
Offline
#10 29-03-2008 14:03:11
- misiami

- Biuściasta początkująca
- Zarejestrowana(y): 24-03-2008
- Posty: 69
- Rozmiar biustu: 75 K
Re: Dieta
To prawda chleb tuczy najbardziej! Mam w swojej karierze odchudzeniowej 20 kg w dół i powiem Wam, że głównie wtedy chudłam jak odstawialam właśnie chlebek. Owszem ruch jest bardzo ważny, ale sam bez diety nie wystarczy....... Spróbuję z tą dietą punktową zobaczymy ....
Offline
#11 29-03-2008 14:10:01
- starla

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Zarejestrowana(y): 10-04-2007
- Posty: 1304
- Rozmiar biustu: 82/112 ,70hh,75h
Re: Dieta
moja mala ma niedowage i jest po kilku szpitalach wiec otylosc jej nie grozi ani nawet zaparcia bo ma stomie wyloniona.a cukierkow nie dostaje tylko pol kinderka dziennie lub lizaczka.
Offline
#12 29-03-2008 14:31:40
- Pani Zemsta

- dzikość serca

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 22-07-2007
- Posty: 2940
- Rozmiar biustu: 30g\32ff
Re: Dieta
madeleine napisał(a):
nie ważysz wcale dużo. Masz BMI 22,68 a do 25 jest waga dobra, bez nadwagi.
Śniadania nie można sobie odmawiać, ale możnobniżyć jego punktowośc. Chleb zamienić na Wasę, "dopchać" sałatką. Moje śniadanie pożera 6-8 punktów. 4x chlebek Wasa (2), 4 wędlinki chude (6) do tego pomidorek, papryczka czy ogóreczek jakiś i herbatka czasami zielona, a czasami zwykła z cukrem i cytrynką.
I odrkyłam że najbardziej tuczy mnie... chleb. Zwykły biały chleb i ciasto.
No niby to moje BMI w normie, ale jak przepuszczali przeze mnie prąd, to się okazało, że mam za dużo wolnej masy tłuszczu...
No i sama widzę, chyba że ubrania mi się w praniu pokurczyły
.
A co do śniadań...moje dzisiejsze to 22p. potem jeszcze słodycze...a wychodzę dziś tylko do biblioteki. Jak mam zajęcia, albo pracę jem co najmniej 2 razy więcej, a w sesji...szkoda gadać...
Co prawda rodzice wychowali mnie na niesłodzonej herbacie-za co jestem im wdzięczna, bo słodka mi nie smakuje, ale katowali mnie chlebem razowym itp. i teraz jem to tylko jak jadę do nich -nieczęsto.![]()
"Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował." Mark Twain
"Sarkazm to taki gatunek humoru, którego nie uprawia się chichocząc jak jakaś gimnastyczka"
Pingwiny z Madagaskaru
Offline
#13 29-03-2008 14:34:28
- vihma

- Buka

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 25-07-2007
- Posty: 6002
- Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak
Re: Dieta
roksana_bianka napisał(a):
Czyli, że powinnam jeść dziennie 18 punktów? A ja na samo śniadanie tyle jem, a jak nie zjem, to mdleję... a już nie mówię o tonach słodyczy jakie pożeram... jak patrzę na diety to sobie myślę, że właściwie moje 64kg przy 1,68m to wcale nie dużo
nie mam samozaparcia, i co z tego, że chłop mówi, że przytyłam przez ostatnie 3 lata...
muszę się polubić, fałdki i uda, bo schudnąć mi się nie uda...
Ale dieta ciekawa, i życzę powodzenia tym, które spróbują.
64 i chcesz się odchudzać?!? Ja ważę 75 przy 167 cm i ani mi się śni katować dietami. Masz dobrą wagę, taką akurat.
Poza tym uważam,że nie każda dieta jest dla każdego. To jak z medycyną - leczy się nie wyniki,a pacjenta. I tu też - nie można odchudzać każdego w ten sam sposób,nawet mimo identycznej wagi. Każdy ma inne przyzwyczajenia i co innego go tuczy. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest - jak już ktoś musi - udanie się do dietetyka.
Ja np. muszę zjeść ogromne śniadanie i porządne,żadne "dopychanie" sałatkami nie pomoże, bo zaraz będę glodna...
...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...
Offline
#14 29-03-2008 15:15:39
- Madeleine

- Adminiątko

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 17-01-2008
- Posty: 5556
- Rozmiar biustu: zgodny z tematyką forum :)
Re: Dieta
ja do tej diety przyzwyczajam się tydzień.
to znaczy do śniadania z chlebkami Wasy, a nie zwykłym chlebem.
Bez diety jadłam 2 kromki chleba z małą ilością masła z wędlinką i kawałkiem jakiegoś warzywa czyli też 8 punktów, także nie ograniczam się az tak bardzo.
Dla mnie to duże śniadanie ![]()
No a co do wagi. Jest jeszcze kwestia budowy ciała i rozwoju taknki mięśniowej. Ja np. jestem bardzo mocno zbudowana i nie widać po mnie wagi jaką mam. Moja mama jest drobna, i waży 10 kg mniej ode mnie, a wyglądamy bardzo podobnie, a na dodatek ja mam mniej tłuszczyku na sobie
.
Także dla jednego 70 kg to będzie tyle, że będzie otłuszczony, z ogromnymi boczkami, a dla innego w miarę normalna waga.
A ta dieta właśnie jest dla każdego, bo masz ilość punktów i możesz je zagospodarować w dowolny sposób.
Została wymyślona spory czas temu w USA, w Polsce działa jako Strażnicy Wagi. Trchę zmieniono przez ten czas jej zasady, wcześniej punkty jeszcze się dzieliły na żółte, zielone i czerwone i trzeba było jeszcze pilnować kolorów punktów jakie się je.
Teraz jest prościej ![]()
Na mnie działa.
Ostatnio edytowany przez madeleine (29-03-2008 15:16:27)
T&S: "Duże piersi i długie nogi są kobiecą wersją ferrari..."- by Trinny&Susannah
spoko spoko, wszystko pod kontrolą: mam 12cm szpilki
Offline
#15 29-03-2008 16:03:56
- Pani Zemsta

- dzikość serca

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 22-07-2007
- Posty: 2940
- Rozmiar biustu: 30g\32ff
Re: Dieta
madeleine napisał(a):
Bez diety jadłam 2 kromki chleba z małą ilością masła z wędlinką i kawałkiem jakiegoś warzywa czyli też 8 punktów, także nie ograniczam się az tak bardzo.
Dla mnie to duże śniadanie
to moja 1/5 śniadania...malego! Co prawda nie jadam wędlin na śniadanie- chyba, że pasztetową...
A z tym otłuszczeniem to fakt-ja się zapuściłam, nie chce mi się ćwiczyć, taniec poszedł w odstawkę bo z biustem nie dawałam rady, jem dużo -zwłaszcza słodyczy...i widać efekty. Kiedyś byłam patykiem z biustem...a teraz jestem kobietą ![]()
"Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował." Mark Twain
"Sarkazm to taki gatunek humoru, którego nie uprawia się chichocząc jak jakaś gimnastyczka"
Pingwiny z Madagaskaru
Offline
#16 29-03-2008 16:14:06
- Madeleine

- Adminiątko

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 17-01-2008
- Posty: 5556
- Rozmiar biustu: zgodny z tematyką forum :)
Re: Dieta
też stanowczo jestem kobietą ![]()
marzę tylko o tym, aby w biuście dopiąć się w w 42, nic więcej.
Roksana, nie mów mi że na śniadanie zjadasz 10 kromek... i że to male śniadanie, toż to 3/4 chleba :>
mam 75H brytyjskie, i coraz częściej skłaniam się ku 70J
i dzięki stanikowi sportowemu i bluzce z biustonoszem na nowo odkrywam uroki biegania, tanca żywiołowego, kłusu i galopu... obie te rzeczy założone na raz i biust, bądź co bądź naprawdę spora miseczka stoi praktycznie w miejscu, ledwo się porusza i sport jest mega-przyjjemnością
. Niech tylko minie okres matur (życie mi się pokręcioło i muszę poprawiać ;/) to będę jeszcze więcej ćwiczyć ![]()
T&S: "Duże piersi i długie nogi są kobiecą wersją ferrari..."- by Trinny&Susannah
spoko spoko, wszystko pod kontrolą: mam 12cm szpilki
Offline
#17 29-03-2008 17:10:52
- Pani Zemsta

- dzikość serca

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 22-07-2007
- Posty: 2940
- Rozmiar biustu: 30g\32ff
Re: Dieta
no nie, dziesięć kromek jem tylko jak wstaję po 11, jak wcześniej to wciągam 5-6 plus jabłko, czekolada itp, itd. Za to kolacji prawie nie jadam...![]()
cała rodzina wie, że mnie lepiej ubierać niż żywić ![]()
No to powodzenia z tymi maturami i prostowaniem...
Moje pierwsze niepowodzenie "odbyło" się dopiero na studiach - zbiłam se tyłek na najłatwiejszym egzaminie (!), a z braku zahartowania- tyłek bolał! ( w tak późnym wieku wszystko boli mocniej, jeśli jest po raz pierwszy
).
Ostatnio edytowany przez roksana_bianka (29-03-2008 17:16:09)
"Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował." Mark Twain
"Sarkazm to taki gatunek humoru, którego nie uprawia się chichocząc jak jakaś gimnastyczka"
Pingwiny z Madagaskaru
Offline
#18 29-03-2008 17:16:32
- Madeleine

- Adminiątko

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 17-01-2008
- Posty: 5556
- Rozmiar biustu: zgodny z tematyką forum :)
Re: Dieta
ja kolecji też nie jadam praktycznie
.
jak jestem głodna wieczorem bardzo to jem 4 Wasy z wędlinką lub serem i warzywami, a jak nie tak bardzo, to ze dwie marchewki i jabłko ![]()
no mnie lepiej wyżywić niż ubrać
.
ale ja to ogólnie jem mało, figurę mam jaką mam, przez zdrowie (insulinooporność, hiperinsulinemia itp).
Ostatnio edytowany przez madeleine (29-03-2008 17:18:22)
T&S: "Duże piersi i długie nogi są kobiecą wersją ferrari..."- by Trinny&Susannah
spoko spoko, wszystko pod kontrolą: mam 12cm szpilki
Offline
#19 29-03-2008 18:22:11
- vihma

- Buka

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 25-07-2007
- Posty: 6002
- Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak
Re: Dieta
ja bym się najadła bardziej jedną porządną kromką chleba niż 4 wasami,a kalorii pewnie tyle samo ![]()
...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...
Offline
#20 29-03-2008 18:52:14
- jasiaZpodlasia

- Biuściasta Nowicjuszka
- Zarejestrowana(y): 28-03-2008
- Posty: 14
Re: Dieta
Fajna dietka, chociaż jak chodziłam do dietetyczki, to nie za dużo schudłam na podobnych zasadach. Schudłam dużo (z 7 kg , z ponad 72- a mam prawie 40lat) z okazji przeprowadzki i remontu. I nie mam żadnych niemiłych efektów typu większy celulit czy mniejszy biust. Ale jedno spraktykowałam i chętnie się z Wami tą wiedzą podzielę- to też od mojej kochanej pani dietetyczki . Kupiłam olej lniany i dodawałam go do sałatek. Jeszcze lepszy, niż oliwa z oliwek, ma lepsze proporcje kwaców omega 3 do 6, dość smaczny, zwłaszcza z marchewką + jabłuszko i cytrynka:) czyli taka najtańsza porcja witaminek na codzień.Najważniejszy efekt dzięki temu zestawowi to brak przykrych objawów przed miesiączką. Żadnych bóli PIERSI, co czasem nas, biuściaste , męczy bardziej, a nawet smutny nastrój skrócił mi się z tygodnia do kilku godzin przed. No, ale jak już wiem, że mnie taki smutek dopada, to sobie mówię, że jutro znów wszystko będzie ok, a przez tydzień bym nie dała rady tak sobie mówić. Potem odkryłam z tej samej firmy oleofarm cała serię innych olejów, ale jeszcze nie próbowałam.Mojej mamie kupiłam z kolei lniany z innej - był mniej smaczny, ale grzecznie wypiła. Porcjami oczywiście.
Offline
#21 29-03-2008 19:17:44
- misiami

- Biuściasta początkująca
- Zarejestrowana(y): 24-03-2008
- Posty: 69
- Rozmiar biustu: 75 K
Re: Dieta
No to gratuluję tym które nie muszą kolacji jeść:) ja niestety na śniadanie wystarczy mi kawa, ale wieczorem robię się głodna jak wilk.... chociaż świadoma jestem , że to bardzo niezdrowo i staram się nie jesć, ale jakoś mi trudno no i niestety z wiekiem coraz trudniej się chudnie. Jeszcze niedawno jakieś 3-4 lata temu tak zaraz po 30-stce kilka dni nie dojadłam i waga leciała, a teraz bliżej 40-stki już nie chce tak szybko lecieć, ale jestem dobrej myśli i biorę się za siebie.
Offline
#22 29-03-2008 19:21:57
- jasiaZpodlasia

- Biuściasta Nowicjuszka
- Zarejestrowana(y): 28-03-2008
- Posty: 14
Re: Dieta
staram się jeść spore śniadania, bo potem mogę obiad zjeść normalny , a kolację - skromną. Jak nie mam czasu lub ochoty na śniadanie, to rzeczywiście - człowiek jest w stanie zjeść konia z kopytkiem.
Offline
#23 30-03-2008 13:06:54
- vihma

- Buka

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 25-07-2007
- Posty: 6002
- Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak
Re: Dieta
![]()
![]()
wyobraziłam sobie takiego wielkiego konia,a obok niego...takie jedno małe kopytko ziemniaczane ![]()
...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...
Offline
#24 30-03-2008 14:04:58
- admin

- Administrator

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 02-01-2007
- Posty: 752
- Strona www
- Rozmiar biustu: jak dalej będę tyle piwa pił to niedługo pewnie miseczka B
Re: Dieta
vihma napisał(a):
ja bym się najadła bardziej jedną porządną kromką chleba niż 4 wasami,a kalorii pewnie tyle samo
Ale sycić powinno to co na chlebie a nie sam chleb. Węglowodany tuczą.
Ja polecam chrupki chleb z lidla za 2,19. IMHO smaczniejszy od wasy a przy tym 2x tańszy.
Offline
#25 30-03-2008 14:09:30
- vihma

- Buka

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 25-07-2007
- Posty: 6002
- Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak
Re: Dieta
Hmmm... No ale jak na kromce chleba położę plasterek czegoś,do tego kawałek ogórka i pomidora,to i tak bardziej nasyci mnie ten chleb,niż to co ma na wierzchu...
Na 4 kromkach czegoś "lekkiego" będą 4 plasterki czegoś,ale nadal one mnie nie nasycą tak,jak jeden kawałek chleba :-)
...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...
Offline

