#26 07-07-2011 23:33:56
- vihma

- Buka

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 25-07-2007
- Posty: 6016
- Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
Tylko że nacinanie krocza nie jest konieczne, to jakiś wymysł, który powinien być stosowany w wyjątowych przypadkach.
A to, że kobietom mającym szerokie biodra rodzi się łatwiej - to już tak natura wymyśliła. Owszem, pozycja na plecach jest absurdalna, i jak mnie ktoś kiedyś do niej zmusi - zabiję. Ale z jakiego.ś powodu kobiety mają w "standardzie" szersze biodra niż faceci.
I trudno, żeby coś Cię przekonywało, skoro tego nie zgłębiasz
Zobacz jak to działa, popytaj lekarzy - i się rozjaśni.
To o czym napisałaś - to jest ludzkie działanie wbrew naturze. A np. tyłozgięcie macicy ma 20% kobiet. i tu nie ma niczego wbrew. Po prostu tak jest i ma to swoje konsekwencje - właśnie m.in. często bardziej bolesny okres, bardzo często lekki ból i dyskomfort podczas niektórych pozycji w seksie (szczególnie od tylu), jak również nieco niekiedy trudniejsze zajście w ciążę.
...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...
Online
07-07-2011 23:33:56
- Googlarka Reklamodajka
#27 08-07-2011 08:30:30
- mussuka

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
- Zarejestrowana(y): 22-08-2008
- Posty: 155
- Rozmiar biustu: 34H, 75H albo i HH
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
vihma napisał(a):
Co do miesiączki - ból przy okresie jest naturalny. owszem, dieta może pomoc, ale czasem wystarczy tyłozgięcie macicy - i już bóle są. taka budowa.
Ja nie czuję tego, o czym Sztyrlic piszesz - że przekonanie jest o czymś brudnym, złym, itp. Ta niebieska krew w reklamach raczej mnie bawi i dziwi
I dla mnie okres bez tamponów jest czymś ograniczającym, więc taka reklama mnie nie razi. Źle się czuję z podpaskami, masakra. Ciągle się boję, że przecieknę. Zero komfortu, do tego nieprzyjemne uczucie w ogóle.
Jedyne co mnie drażni, to teksty w stylu"co taka nerwowa jesteś, okres Ci idzie, masz PMS?". Za takie coś mam ochotę przywalić. AHa, osobiście nie doświadczyłam zespołu napięcia nigdy
HAH:)) Ale sie usmialam, bo ja tez swojemu panu za te teksty z PMS-em mam chec dokopac:)) Jak sam cos spiep...i ja mam o to pretensje to zaraz argument z PMS-em. Nawet zaraz po miesiaczce, nieuk jeden:) Ale faktem jest ze na pare dni przed jestem rozdrazniona jak osa, co nie znaczy, ze tylko z tego powodu "czepiam sie" o wszystko;). Zwyczajnie: opuchlizna, blada twarz, zmeczenie itp. powoduja tez zle samopoczucie u mnie. Za to bolow menstrualnych nie mam az takich zeby cierpiec. Taka budowa.
Zgadzam sie tez jesli chodzi o niebieska krew (arystokratyczna), bo ja na czerwona krew reaguje wymiotami badz omdleniem, tzn. jak widze u innych, swoja zniose. Nie wiem jaka reakcje przed telewizorem wywolalby widok zakrwawionej podpaski Always badz tamponu. Az boje sie pomyslec. Niech juz bedzie niebiesko, jakby to smurfy mialy ten okres.
No i wplnosc z tamponami odczytuje jako mozliwosc np. pojscia poplywac, jazdy na rowerze, zalozenia nawet jasnej sukienki, brak tego czucia czegos w majtkach itp. Ja uzywam Tampaxow odkad je odkrylam czyli od 25 lat (mniej wiecej) i na nic nie zamienie.
Offline
#28 08-07-2011 08:30:31
- kicikici

- Wiedźma Mru Mru...

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 14-04-2008
- Posty: 7438
- Strona www
- Rozmiar biustu: teoretycznie 34H... ;)
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
Joanka napisał(a):
Kefiry i inne mlekopochodne zdarzają się bez dotatków typu mleko w proszku i innych zagęszczaczy z małych lokalnych spółdzielni mleczarskich. Tylko one występuja endemicznie na swoim terenie i gdzie indziej w Polsce ich nie uświadczysz.
Tu się nie do końca zgodzę, bo mam przykład z mojego ogródka. Moja Mama prowadzi mleczarnię ekologiczną (nie, nie będę robiła reklamy) w małej wioseczce mazurskiej się ona znajduje, a jej produkty kupowałam sama np. we Wrocławiu. W dużych miastach spokojnie można dostać zarówno kefiry, jak i jogurty oraz sery bez ulepszaczy, wystarczy się rozejrzeć. Wiadomo, że może nie znajdziesz tego w małym osiedlowym sklepiku i cena nie będzie konkurencyjna w stosunku do sztucznie poprawionych i przez to tańszych w produkcji wyrobów (ale za jakość też trzeba zapłacić, stara prawda), ale w Piotrze i Pawle, Almie, Realu, Carrefourze i innych tego typu przybytkach (w których nie uwierzę, że ktoś nigdy nie robi zakupów) już tak... ![]()
Grawitacja nie może być odpowiedzialna za to, że ludzie się zakochują.
A. Einstein
Offline
#29 08-07-2011 08:32:53
- mussuka

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
- Zarejestrowana(y): 22-08-2008
- Posty: 155
- Rozmiar biustu: 34H, 75H albo i HH
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
kicikici napisał(a):
Joanka napisał(a):
Kefiry i inne mlekopochodne zdarzają się bez dotatków typu mleko w proszku i innych zagęszczaczy z małych lokalnych spółdzielni mleczarskich. Tylko one występuja endemicznie na swoim terenie i gdzie indziej w Polsce ich nie uświadczysz.
Tu się nie do końca zgodzę, bo mam przykład z mojego ogródka. Moja Mama prowadzi mleczarnię ekologiczną (nie, nie będę robiła reklamy) w małej wioseczce mazurskiej się ona znajduje, a jej produkty kupowałam sama np. we Wrocławiu. W dużych miastach spokojnie można dostać zarówno kefiry, jak i jogurty oraz sery bez ulepszaczy, wystarczy się rozejrzeć. Wiadomo, że może nie znajdziesz tego w małym osiedlowym sklepiku i cena nie będzie konkurencyjna w stosunku do sztucznie poprawionych i przez to tańszych w produkcji wyrobów (ale za jakość też trzeba zapłacić, stara prawda), ale w Piotrze i Pawle, Almie, Realu, Carrefourze i innych tego typu przybytkach (w których nie uwierzę, że ktoś nigdy nie robi zakupów) już tak...
A czemu by nie zrobic reklamy?
Ja wlasnie jutro jade na tydzien w Suwalskie (to od Mazur nie tak znow daleko) wiec moze bysmy nawet skoczyli poprobowac tych rarytasow. Daj chociaz namiar na miejscowosc, nazwiska nie musisz:))
Offline
#30 08-07-2011 08:37:48
- kicikici

- Wiedźma Mru Mru...

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 14-04-2008
- Posty: 7438
- Strona www
- Rozmiar biustu: teoretycznie 34H... ;)
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
mussuka napisał(a):
kicikici napisał(a):
Joanka napisał(a):
Kefiry i inne mlekopochodne zdarzają się bez dotatków typu mleko w proszku i innych zagęszczaczy z małych lokalnych spółdzielni mleczarskich. Tylko one występuja endemicznie na swoim terenie i gdzie indziej w Polsce ich nie uświadczysz.
Tu się nie do końca zgodzę, bo mam przykład z mojego ogródka. Moja Mama prowadzi mleczarnię ekologiczną (nie, nie będę robiła reklamy) w małej wioseczce mazurskiej się ona znajduje, a jej produkty kupowałam sama np. we Wrocławiu. W dużych miastach spokojnie można dostać zarówno kefiry, jak i jogurty oraz sery bez ulepszaczy, wystarczy się rozejrzeć. Wiadomo, że może nie znajdziesz tego w małym osiedlowym sklepiku i cena nie będzie konkurencyjna w stosunku do sztucznie poprawionych i przez to tańszych w produkcji wyrobów (ale za jakość też trzeba zapłacić, stara prawda), ale w Piotrze i Pawle, Almie, Realu, Carrefourze i innych tego typu przybytkach (w których nie uwierzę, że ktoś nigdy nie robi zakupów) już tak...
A czemu by nie zrobic reklamy?
Ja wlasnie jutro jade na tydzien w Suwalskie (to od Mazur nie tak znow daleko) wiec moze bysmy nawet skoczyli poprobowac tych rarytasow. Daj chociaz namiar na miejscowosc, nazwiska nie musisz:))
Różnie ludzie reagują na to, że ktoś reklamuje na forum firmy... więc wolę nie. A miejscowość, a nawet jak chcesz, to i nazwę firmy, podam Ci na priv ok? ![]()
Grawitacja nie może być odpowiedzialna za to, że ludzie się zakochują.
A. Einstein
Offline
#31 08-07-2011 08:42:35
- mussuka

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
- Zarejestrowana(y): 22-08-2008
- Posty: 155
- Rozmiar biustu: 34H, 75H albo i HH
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
Różnie ludzie reagują na to, że ktoś reklamuje na forum firmy... więc wolę nie. A miejscowość, a nawet jak chcesz, to i nazwę firmy, podam Ci na priv ok? smile
A ciekawe jak? bo jak napisze tu swoj mail to juz tak private nie bedzie:)) Dobra, jak chcesz to powiat starczy..moze ludziska na miejscu podpowiedza:))
Offline
#32 08-07-2011 08:47:48
- kicikici

- Wiedźma Mru Mru...

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 14-04-2008
- Posty: 7438
- Strona www
- Rozmiar biustu: teoretycznie 34H... ;)
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
mussuka napisał(a):
Różnie ludzie reagują na to, że ktoś reklamuje na forum firmy... więc wolę nie. A miejscowość, a nawet jak chcesz, to i nazwę firmy, podam Ci na priv ok? smile
A ciekawe jak? bo jak napisze tu swoj mail to juz tak private nie bedzie:)) Dobra, jak chcesz to powiat starczy..moze ludziska na miejscu podpowiedza:))
Haha już Ci przecież wysłałam, sprawdź.
Jest taka opcja na forum, że można wysłać wiadomość jako email, wystarczy, że kliknę w "email" pod Twoim nickiem... ![]()
Grawitacja nie może być odpowiedzialna za to, że ludzie się zakochują.
A. Einstein
Offline
#33 08-07-2011 08:58:31
- mussuka

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
- Zarejestrowana(y): 22-08-2008
- Posty: 155
- Rozmiar biustu: 34H, 75H albo i HH
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
A jesli chodzi o te miesiaczki, reklamy z krwia smurfow, brak edukacji w naszej kulturze itp. to ja jestem zdania, ze to nie reklama, nie telewizja ani nawet nie pani nauczycielka czy kolezanki powinny wyedukowac te male niewinne dziewczeta co je czeka za lat pare tylko mama.
Ja dojrzewalam w czasach, kiedy nawet podpaska to byl rarytas, wate drogie panie wkladalo sie w majteczki. Tabletek zadnych poza tymi z krzyzykiem na bol glowy nie bylo i jakos ani ja ani moje kolezanki nie poumieralysmy z bolu czy wstydu. Moja mama powiedziala mi kiedys w lazience jak sie kapalam, ze pewnie niedlugo zaczni mi sie okres a to znaczy, ze bede krwawic tu i tam ale ze to jest normalne, moze byc nieprzyjemne i bolesne i ze wszystkie dziewczynki tak maja. Powiedziala, zebym jej dala znac jak tego dostane to mi pokaze jak sie zabezpieczac przed krwawieniem. I kupila dodatkowa paczke waty. Na moje oburzenie, dlaczego brat tego nie ma..dodala, ze chlopcy tez maja ale inaczej (do dzis nie wiem co maja:)). Zebym nie czula sie pokrzywdzona;)
Wybaczcie, ale jesli mala dziewczynka dostaje miesiaczki i dziwi sie czemu z niej krew a nie blekitna lemoniada leci to to tylko swiadczy, ze jej rodzicielka z nia nie rozmawia.
A ja naprawde jestem zdania, ze tak samo jak nie chce ogladac w reklamach co sie dzieje we flakach jak mam zaparcie tak samo nie chce ogladac zakrwawionych podpasek. Celem tych reklam jest pokazanie nie do czego one sluza (to chyba nawet te male dziewczynki juz wiedza) a ile cieczy moga zaabsorbowac, czyli sa lepsze od konkurencji.
Wydaje mi sie, ze zamiast narzekac na taka czy inna kulture, w ktorej zyjemy, powinnysmy zaczac ja od wlasnego ogrodka zmieniac, wykazac sie wlasna madroscia i wyzszoscia nad mediami i tlumaczyc naszym dzieciom co i czym sie je. Moi milusinscy wiedza kiedy mama ma okres, widza tampony w szafce, widza jak poleguje pierwszego dnia i marudze, mojego pana wysylam po tampony do sklepu jak sie nagle skoncza a cora - 9 lat juz nie raz pytala, czemu krwawie z pupy:)..to nie sodoma i gomora w domu tylko wlasnie pokazanie, ze to jest naturalne, normalne i z tym da sie zyc bez wstydu jesli nie bez bolu. Ale czlowiek musi byc swiadomy co sie z jego cialem dzieje. Reklamy tylko sprzedaja bo to ich zadanie ale nie powinny edukowac. Jesli tak jest to to jest powazne niedociagniecie w domu.
Offline
#34 08-07-2011 09:12:13
- mussuka

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
- Zarejestrowana(y): 22-08-2008
- Posty: 155
- Rozmiar biustu: 34H, 75H albo i HH
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
kicikici napisał(a):
mussuka napisał(a):
Różnie ludzie reagują na to, że ktoś reklamuje na forum firmy... więc wolę nie. A miejscowość, a nawet jak chcesz, to i nazwę firmy, podam Ci na priv ok? smile
A ciekawe jak? bo jak napisze tu swoj mail to juz tak private nie bedzie:)) Dobra, jak chcesz to powiat starczy..moze ludziska na miejscu podpowiedza:))
Haha już Ci przecież wysłałam, sprawdź.
Jest taka opcja na forum, że można wysłać wiadomość jako email, wystarczy, że kliknę w "email" pod Twoim nickiem...
Dzieki, dostalam:)
Offline
#35 08-07-2011 09:28:47
- Ania

- Administrator
- Zarejestrowana(y): 08-01-2007
- Posty: 1824
- Rozmiar biustu: w trakcie zmian
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
Dziewczyny, poczytałam co piszecie o tym mleku i mam jedno pytanie- chodzi w ogóle o odstawienie mleka i jego przetworów czy tylko słodkiego, "nieprzetworzonego" mleka? Bo ja tam nabiał mlekopochodny uwielbiam pod każdą postacią i nie wyobrażam sobie, że całkiem wyrzucam z diety (no jak pierogi ruskie bez sera? albo kulesza z samymi skwarkami?). W dodatku zakochałam się tu w czymś, czego nie spotkałam nigdzie indziej w Eu, tzw "acidko" czyli mleko acidofilne. Podobne do kefiru, ale znacznie lepsze ![]()
"Pisać posty pełne błędów językowych i literówek – to jak podawać komuś piwo w brudnym, zasyfionym kuflu
i ewentualnie potem się tłumaczyć, że ma się straszny problem z myciem."
Offline
#36 08-07-2011 09:43:38
- vihma

- Buka

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 25-07-2007
- Posty: 6016
- Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
Ja uważam, że odstawienie mleka całkiem jest bez sensu :] Ok,nie jest tak zdrowe, jak to się zwykło mówić, ale nie przesadzajmy ![]()
Ale fakt- gorsze jest słodkie. Jogurty czy kefiry to wyższa półka ![]()
Moj M. ma wyjątkową nietolerację laktozy, nie ma mowy o mleku czy śmietanie. Ale za to je fetę, ser żółty, mozarellę...
Na szczęście ![]()
Uważam, że jak kogoś po mleku szczególnie wzdyma, nie ma biegunki, itp., to nie trzeba się specjalnie ograniczac.
Nie wyobrażam sobie życia bez nabiału z mleka ![]()
...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...
Online
#37 08-07-2011 09:47:04
- mussuka

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
- Zarejestrowana(y): 22-08-2008
- Posty: 155
- Rozmiar biustu: 34H, 75H albo i HH
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
vihma napisał(a):
Ja uważam, że odstawienie mleka całkiem jest bez sensu :] Ok,nie jest tak zdrowe, jak to się zwykło mówić, ale nie przesadzajmy
Ale fakt- gorsze jest słodkie. Jogurty czy kefiry to wyższa półka
Moj M. ma wyjątkową nietolerację laktozy, nie ma mowy o mleku czy śmietanie. Ale za to je fetę, ser żółty, mozarellę...Na szczęście
Uważam, że jak kogoś po mleku szczególnie wzdyma, nie ma biegunki, itp., to nie trzeba się specjalnie ograniczac.
Nie wyobrażam sobie życia bez nabiału z mleka
Jestem tego samego zdania, nie panikujmy:)
Ponadto jest mleko kozie i jego pochodne..jesli ktos lubi (mnie odrzuca sam zapach:)
Offline
#38 08-07-2011 11:17:17
- sybla1

- Smoczyca. Z zębami.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 20-09-2008
- Posty: 6589
- Rozmiar biustu: +/- 32G
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
Kozie mleczko uwielbiam ![]()
Swego czasu ojciec miał kózkę z przychówkiem, więc było mleko, takie świeże, nieprzerabiane. Zupełnie inny smak od tego ze sklepowych półek. To drugie jak dla mnie jest niejadalne.
Faktycznie kozie mleko ma specyficzny smak i zapach, nie każdy się skusi, jednak spróbować warto choćby dla nowego doświadczenia. Bardzo polecam zsiadłe kozie, można kroić w kostki, takie jest gęste.
Z krowiego i jego przetworów nie zrezygnowałam do zera, odstawiłam całkiem tylko po chorobie, gdy się organizm buntował. Ale bardzo mi brakowało jogurtów czy twarożku, żółtych serów mniej, za to pleśniowych i owszem.
Te smakowe wyroby są chyba wszystkie dosładzane, do tego z różnymi innymi dodatkami (smakowo-zapachowymi), więc używam naturalnych, jak mam ochotę na coś owocowego - zwyczajnie dorzucam świeżych owoców. to wydaje się w miarę rozsądną opcją ![]()
Za to niezbyt chętnie sięgam po produkty sojowe. Smak ok, natomiast trochę się obawiam działania długofalowego na organizm, z tego, co się da wyszukać, większość uprawianej soi jest mocno modyfikowana.
Niby dobór i hodowla to też jakaś modyfikacja genetyczna, ale zdecydowanie bardziej w kierunku naturalnym idąca. Nie mam zaufania do laboratoryjnych działań na skróty. Podobnie jak i do sztucznych nawozów używanych praktycznie wszędzie. OK, też wiem, że w małych ilościach one nie szkodzą, ale jakaś niepewność pozostaje.
...
Online
#39 08-07-2011 11:41:30
- mussuka

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
- Zarejestrowana(y): 22-08-2008
- Posty: 155
- Rozmiar biustu: 34H, 75H albo i HH
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
sybla, zeby jesc tak jak Ty sobie marzysz czysto i zdrowo, bez wszelkich E....to musisz sobie chyba wlasne gospodarstwo zalozyc, a na nim krowki, swinki, koniki, kozki, kurki, kaczki do tego pare hektarow na wlasne zboze, ziemniaki, buraki, truskawki itd.
Tak cudownie to ja jadalam tylko jak do babci na wakacje jezdzilam...prosto od krowy, kury czy z ogrodu..a i tak jako dzieciakom najbardziej smakowaly nam oranzadki w proszku..sama chemia:))
Czlowiek nie swinia i do wszystkiego sie przyzwyczai, do E tez:D
Ale ja od niedzieli bede rabac wszystko co ma pletwy i mozna w Wigrach zlapac, uwielbiam ryby i paprykarza szczecinskiego:)
Offline
#40 08-07-2011 12:36:34
- sybla1

- Smoczyca. Z zębami.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 20-09-2008
- Posty: 6589
- Rozmiar biustu: +/- 32G
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
mussuka napisał(a):
sybla, zeby jesc tak jak Ty sobie marzysz czysto i zdrowo, bez wszelkich E....to musisz sobie chyba wlasne gospodarstwo zalozyc, a na nim krowki, swinki, koniki, kozki, kurki, kaczki do tego pare hektarow na wlasne zboze, ziemniaki, buraki, truskawki itd.
Tak cudownie to ja jadalam tylko jak do babci na wakacje jezdzilam...prosto od krowy, kury czy z ogrodu..a i tak jako dzieciakom najbardziej smakowaly nam oranzadki w proszku..sama chemia:))
Czlowiek nie swinia i do wszystkiego sie przyzwyczai, do E tez:D
Ale ja od niedzieli bede rabac wszystko co ma pletwy i mozna w Wigrach zlapac, uwielbiam ryby i paprykarza szczecinskiego:)
ano prawda ![]()
Własnych hektarów brak, więc jak mogę ratuję się lokalnymi produktami od sprawdzonych hodowców i sprzedawców. I czytam etykiety, wierząc, że za dużo producent nie nakłamał w tych informacjach...
Zieleniny trochę od rodziców dostaję, z ogródka, ale ilości raczej małe, tak na smaka bardziej. Ale mamy obok bloku fajny zieleniak, właściciele często biorą towar od drobnych producentów, których sprawdzili - trafiają się warzywka i sezonowe owoce całkiem bez chemii, nie każdy chce je kupić, bo jakieś takie mało wyględne - np truskawki drobne a nie wielkości pięści
. Albo nierówne ogórki czy pomidory.
To samo z jajkami - zawsze bierzemy od jednego dostawcy, ma z różnych źródeł - takie wolnowybiegowe też, i od gospodarza - ale prawdziwe (pojechaliśmy sprawdzić
). Bo kiedyś mąż widział, jak handlara kupowała w hurtowni niestemplowane jajka z wielkiej fermy - a na ryneczku sprzedaje jako swojskie, od własnych kur. No i móid - szczęściem mamy w pobliżu porządną rodzinną pasiekę, gdzie dzieci pokończyły pszczelarstwo żeby przejąć interes po rodzicach i dziadkach. Miód jest rewelacyjny, ma różne certyfikaty i przede wszystkim smak.
Chemii w żywności się nie uniknie, niestety. ale warto ograniczać na ile można ![]()
Ostatnio edytowany przez sybla1 (08-07-2011 12:37:21)
...
Online
#41 08-07-2011 12:56:14
- mussuka

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
- Zarejestrowana(y): 22-08-2008
- Posty: 155
- Rozmiar biustu: 34H, 75H albo i HH
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
Ty sie ciesz dziewczyno, ze masz choc takie mozliwosci i mozesz to tu to tam poszperac w okolicznych wsiach i zagrodach i cos tam niepryskanego kupic.
Tu w Skandynawii tak daleko sie z ta higiena posuneli, ze wszystko hermetycznie pakowane, sterylizowane, z kury to zostaja raptem uda i piersi (ciekawe co z reszta robia), w kielbasie wiecej maki niz miesa, chleb nie czerstwieje tylko plesnieje a wiekszosc warzyw i owocow i tak z importu (wiec musza byc poproszkowane i pol dojrzale jak maja tu dojechac).Ach..i kit jeszcze nam wciskaja, ze tutejsze najzdrowsze..a jak moze tak byc skoro bazarow i malych sklepikow praktycznie brak i wszystko co kupujesz jest z duzych supermarketow. Monopol jak ta lala. A do supermarketu to nikt nie bedzie za kurami latal i zbieral jajek po stodolach tylko hurtowo z fermy jada. Tez niestemplowane:)
Ach zamarzyly mi sie wczasy pod grusza...
Offline
#42 08-07-2011 13:20:42
- Violet_Kate

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 05-12-2009
- Posty: 688
- Rozmiar biustu: 28 G/GG
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
Kicikici mam Piotra i Pawła pod nosem:)Wysłałabyś mi też namiary na te serki jogurty itp?chętnie spróbuję:)
Offline
#43 08-07-2011 23:11:58
- sztyrlic

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Zarejestrowana(y): 14-04-2009
- Posty: 3323
- Rozmiar biustu: 30HH/32H 70/101 jakoś tak ;]
Re: O mleku i innych szkodliwych produktach
vihma napisał(a):
Tylko że nacinanie krocza nie jest konieczne, to jakiś wymysł, który powinien być stosowany w wyjątowych przypadkach.
A to, że kobietom mającym szerokie biodra rodzi się łatwiej - to już tak natura wymyśliła. Owszem, pozycja na plecach jest absurdalna, i jak mnie ktoś kiedyś do niej zmusi - zabiję. Ale z jakiego.ś powodu kobiety mają w "standardzie" szersze biodra niż faceci.
Nie kwestionuję zasadności szerszej miednicy u kobiet, a powszechnego przekonania, że poród musi byc bolesny.
vihma napisał(a):
I trudno, żeby coś Cię przekonywało, skoro tego nie zgłębiasz
Zobacz jak to działa, popytaj lekarzy - i się rozjaśni
To o czym napisałaś - to jest ludzkie działanie wbrew naturze. A np. tyłozgięcie macicy ma 20% kobiet. i tu nie ma niczego wbrew. Po prostu tak jest i ma to swoje konsekwencje - właśnie m.in. często bardziej bolesny okres, bardzo często lekki ból i dyskomfort podczas niektórych pozycji w seksie (szczególnie od tylu), jak również nieco niekiedy trudniejsze zajście w ciążę.
Nie zrozumiałyśmy się. Akurat kwestie związane z kobiecym ciałem zgłębiam i to dokładnie, a nawet wykraczam poza nasz krąg kulturowy i stereotypy panujące w medycynie zachodniej ;]
Co do kwestii związanych z miesiączkowaniem- oczywiście, że najlepiej by było, gdyby dziewczynki dowiadywały się tego od innych kobiet. Niestety w większości przypadków nie dowiadują się.
Tfu.
Online
