- Index
- » Biuściaste mamy
- » Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
#26 02-06-2009 10:49:14
- Kicia

- Biuściasta Nowicjuszka
- Zarejestrowana(y): 03-11-2008
- Posty: 22
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
virgo82 napisał(a):
Ja karmiłam regularnie mojego synka do 1,5 roku. Nie było mi obojętne gdzie go karmię dlatego starałam sie to robić w miejscach do tego przeznaczonych lub takich ustronnych. Jeżeli gdzieś wychodziliśmy to wybieraliśmy raczej takie miejsca z pomieszczeniem dla matki karmiącej - np. mały miał jakieś 3 miesiące i musieliśmy iść na 25 rocznicę ślubu znajomych i w lokalu był specjalny kącik dla matki z dzieckiem. Można tam było przewinąć malucha i spokojnie usiąść i go nakarmić. A gdy nie było takiego miejsca lub byliśmy na dworze zawsze zakrywałam pierś i malca pieluszką tak by w nikim nie wzbudzić przykrych odczuć - bo fakt faktem karmienie piersią jest najnormalniejszą czynnością na świecia ale niektórych to wprowadza w zakłopotanie lub nawet obrzydzenie.
Nie zrozumcie mnie źle, ja także wybieram miejsca ustronne i do tego właśnie przeznaczone ale... chodzi mi tu przede wszystkim o spacer w parku(szukam ustronnych ławeczek). I jeszcze jedno jest spróbujcie znaleźć miejsca przyjazne dla matek z dziećmi, karmiących w małych miasteczkach. Brak miejsc do skorzystania z toalety dla dorosłych a co dopiero mówić o przewinięciu malucha. Ja także zasłaniam się jak mogę to pieluszką, kocykiem, wózkiem ale spróbujcie wtedy okiełznać wtedy to wszystko, szamoczącego się malucha zsuwający się element przykrycia i samą pierś w staniku i już poza nim. Ps. Ja także tego nie rozumiała dopóki nie byłam w tej sytuacji, kiedyś ja także byłam skrępowana.
Offline
02-06-2009 10:49:14
- Googlarka Reklamodajka
#27 18-03-2010 14:50:26
- kinius33

- Biuściasta Nowicjuszka
- Zarejestrowana(y): 01-03-2010
- Posty: 12
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
W pierwszych dniach karmienia nie radziłam sobie w ogóle. Odciągałam na dwa laktatory, mleko lało się dosłownie strumieniem i nadomiar złego mały w ogóle nie chciał jeść! Nie umiał się przyssać, nie umiał ssać, nie najadał się i wymiotował prawie całe moje mleko, które zjadł. W końcu (po miesiącu walki) pediatra podała nam nazwę mleczka dla dzieci z tendencją do ulewania Enfamil A.R. Młody ma prawie 10 miesięcy i cały czas je wcina. Nie wymiotuje, najada się i oboje jesteśmy szczęśliwsi. jedyny minus to taki, że ja już nie mam piersi ![]()
Ostatnio edytowany przez kinius33 (18-03-2010 14:51:00)
Offline
#28 18-03-2010 15:49:46
- kasia86

- d(-.-)b

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 22-01-2008
- Posty: 1500
- Rozmiar biustu: 65K? sienna mówi, że raczej tak ;)
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
Kicia napisał(a):
virgo82 napisał(a):
Ja karmiłam regularnie mojego synka do 1,5 roku. Nie było mi obojętne gdzie go karmię dlatego starałam sie to robić w miejscach do tego przeznaczonych lub takich ustronnych. Jeżeli gdzieś wychodziliśmy to wybieraliśmy raczej takie miejsca z pomieszczeniem dla matki karmiącej - np. mały miał jakieś 3 miesiące i musieliśmy iść na 25 rocznicę ślubu znajomych i w lokalu był specjalny kącik dla matki z dzieckiem. Można tam było przewinąć malucha i spokojnie usiąść i go nakarmić. A gdy nie było takiego miejsca lub byliśmy na dworze zawsze zakrywałam pierś i malca pieluszką tak by w nikim nie wzbudzić przykrych odczuć - bo fakt faktem karmienie piersią jest najnormalniejszą czynnością na świecia ale niektórych to wprowadza w zakłopotanie lub nawet obrzydzenie.
Nie zrozumcie mnie źle, ja także wybieram miejsca ustronne i do tego właśnie przeznaczone ale... chodzi mi tu przede wszystkim o spacer w parku(szukam ustronnych ławeczek). I jeszcze jedno jest spróbujcie znaleźć miejsca przyjazne dla matek z dziećmi, karmiących w małych miasteczkach. Brak miejsc do skorzystania z toalety dla dorosłych a co dopiero mówić o przewinięciu malucha. Ja także zasłaniam się jak mogę to pieluszką, kocykiem, wózkiem ale spróbujcie wtedy okiełznać wtedy to wszystko, szamoczącego się malucha zsuwający się element przykrycia i samą pierś w staniku i już poza nim. Ps. Ja także tego nie rozumiała dopóki nie byłam w tej sytuacji, kiedyś ja także byłam skrępowana.
Wy tu macie jakieś krempacje a jak niedawno byłam po wpis z wf i czekałam na kierownika, z pokoju obok wyszła dziewoja z sysakiem przy cycu i pyta się mnie czego ja tu szukam Sprawiała wrażenie jakby codziennie wychodziła tak do studentów:]
Nie pozwolę sobie wmówić, że jestem gorsza tylko dlatego, że śmiem wyglądać tak jak stworzyła mnie natura. O ja bezczelna.
Offline
#29 07-06-2010 10:32:11
- Jadzia

- Biuściasta Nowicjuszka
- Zarejestrowana(y): 07-06-2010
- Posty: 3
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
Ja miałam problem po drugiej ciąży. Biust urósł mi do dużych rozmiarów (85H), brodawki po pierwszym dziecku były już wyrobione i duże i okazało się, że mój drugi synek ma za małą buzię. Jakby się nie starał nic po za ogromną brodawką do buzi mu nie wchodziło. Otoczkę to ja miałam większą niż jego główka, więc rady dawania dziecku piersi, tak żeby otoczkę złapało to mogłam sobie wsadzić... wiadomo gdzie.
Młody pogryzł mnie do krwi i nie przybierał :-(. Nie chciałam się poddać, w końcu karmiłam już wcześniej z powodzeniem 14 miesięcy, uwielbiam karmić piersią, tak mi tego brakowało po zakończeniu karmienia a tu zonk.
Najpierw próbowałam karmić tylko tą mniej pogryzioną piersią (z mniejszą brodawką) a drugą pierś odciągać i dawać mu przez rurkę strzykawką. Ale wiele to nie dawało.
W końcu spróbowałam kapturków i to nas uratowało, mały jakoś zasysał mleko do kapturka i spijał :-). A jak podrosła mu buźka to odstawiliśmy kapturki. Pierwsze 6 miesięcy pił wyłącznie moje mleczko. Dziś ma 8 miesięcy, 3 zęby ale nadal się karmimy.
A powiedzcie spotkałyście się z dyskryminacją albo głupimi uwagami w szpitalu? Ja usłyszałam od położnej - ale ma pani te bufony.
Nie powiem, żeby mi się miło zrobiło, w końcu ja akurat o wielkie piersi się nie prosiłam, same mi takie urosły.
Ja wam powiem, że teraz bardziej się wstydzę pokazywać piersi publicznie, przy pierwszym dziecku były jakieś 4 numery mniejsze i tak się nie rzucały w oczy, teraz ludzie się gapią na mnie jak karmię i wcale mi się to nie podoba.
Ostatnio edytowany przez Jadzia (07-06-2010 10:33:52)
Offline
#30 09-06-2010 13:04:00
- sztyrlic

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Zarejestrowana(y): 14-04-2009
- Posty: 3325
- Rozmiar biustu: 30HH/32H 70/101 jakoś tak ;]
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
Osobiście uważam, że jest to kwestia społecznego tabu. Dlaczego kobieta ma chowac się po kątach podczas karmienia, które jest najnaturalniejszą sprawą pod słońcem? To jest jakiś chory układ i to kobiety na nim cierpią. Nie oceniam kobiet, które karmią naturalnie a sztucznie, ale rzeczywiście badania zarówno biologów jak i psychologów potwierdzają, że karmienie piersią jest najzdrowsze. Mnie temat nie dotyczy, ale Dziewczyny, przeczytałam cały wątek i tak mnie to boli, po raz kolejny zresztą, że kobietom każe się kwestionowac tak naturalne procesy. Może rzucę teraz feministycznym sloganem, ale dla mnie to jest patriarchalny wymysł, kolejny zresztą, który ma odebrac kobiecie jej poczucie mocy i kobiecości. Na szczęście gdzie niegdzie obserwuję już Dziewczyny, które karmią w miejscach publicznych. Mnie to nie razi, raczej fascynuje. Mam szczerą nadzieję, że coraz więcej będzie takich pewnych siebie kobiet, jak ta, o której pisała Kasia86 ;]
Tfu.
Online
#31 09-06-2010 14:26:32
- vihma

- Buka

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 25-07-2007
- Posty: 6016
- Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
Jadzia napisał(a):
A powiedzcie spotkałyście się z dyskryminacją albo głupimi uwagami w szpitalu? Ja usłyszałam od położnej - ale ma pani te bufony.
Nie powiem, żeby mi się miło zrobiło, w końcu ja akurat o wielkie piersi się nie prosiłam, same mi takie urosły.
boże, co za chamstwo!!!
chyba bym odpaliła, że mam większe i pojemniejsze niż jej mózg ![]()
Mnie nie przeszkadza karmiąca matka - widocznie dziecko było głodne i już. Jakoś jak ktoś je jabłko, to nam nie przeszkadza, dlaczego więc ssące pierś niemowlę miałoby?
I biust jest po to, żeby karmić. Stał się obiektem seksualnym i wstydliwym, a nie powinien.
...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...
Offline
#32 10-08-2010 16:26:41
- helenamroz

- Biuściasta Nowicjuszka
- Zarejestrowana(y): 13-07-2010
- Posty: 10
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
Czyta się to troche jak National Geogaphic, dla kogoś kto tego nie przeżył. Ale i mnie to czeka drogie koleżanki. Jestem szczerze mówiąc trochę przerażona z tym karmieniem piersią, nie mam zielonego pojęcia ale takie to dla mnie kosmiczne. Karmić piersią. Krwiawiące sutki matko bosko. Nagroda za bycie matką się należy! i jeszcze wychować człowieka...
Offline
#33 12-08-2010 08:43:36
- Lupoline

- Zbanowany
- Zarejestrowana(y): 06-08-2010
- Posty: 24
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
no niestety taka jest natura... nie zmienimy tego ze to własnie my kobiety odwalamy najwiecej roboty;)
Offline
#34 05-08-2011 16:38:30
- Bulinka

- Biuściasta początkująca
- Zarejestrowana(y): 05-01-2010
- Posty: 32
- Rozmiar biustu: 80H/75HH
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
Odświeżam temat. !5 lipca zostałam mamą. Noszę teraz 80H i znalezienie wygodnej pozycji do karmienia jest trudne. Na domiar złego na poczatku mialam za malo pokarmu
Ale do rzeczy - przy pozycji spod pachy strasznie boli mnie kręgosłup. Nie wiem może ja coś robię źle...a na dodatek w tej pozycji Mała się dławi i zachłystuje mlekiem (za bardzo leci?). Pozycja klasyczna średnio, jakoś nie potrafię zapanować nad głowką Małej. Jedynie na lezaco jakoś wychodzi ale tez jest mankament - ponieważ dzidzia nie leży mi w zaglebieniu łokcia (jakby leżała to nie dałąbym rady włożyć jej brodawki) ma problemy ze złapaniem piersi. Macie dla mnie jakieś rozwiązania?
Offline
#35 05-08-2011 19:59:29
- starla

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Zarejestrowana(y): 10-04-2007
- Posty: 1308
- Rozmiar biustu: 82/112 ,70hh,75h
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
Ja nie pomoge bo przez 3 tyg dokarmiałam piersią a z powodu nerwów zanikł mi pokarm.
Offline
#36 05-08-2011 20:11:31
- suonko82

- fuzja

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 19-01-2009
- Posty: 1252
- Rozmiar biustu: (77-97)
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
A ja czytam i czytam i kurcze sama nie wiem co mnie czeka, chyba nawet tak porodu sie nie obawiam jak wlasnie tego karmienia. Ba nawet chcialam od razu podac butelke po porodzie bo wychodzilam z zalozenia ze nie mam ochoty czuc bolu ktory nie rzadko towarzyszy przy pierwszym karmieniu a na domiar tego pozniej gdy przestaje sie karmic piersia biust opada co mnie wlasnie najbardziej doluje
kurcze sama nie wiem
Offline
#37 05-08-2011 20:53:34
- Bulinka

- Biuściasta początkująca
- Zarejestrowana(y): 05-01-2010
- Posty: 32
- Rozmiar biustu: 80H/75HH
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
suonko82 napisał(a):
A ja czytam i czytam i kurcze sama nie wiem co mnie czeka, chyba nawet tak porodu sie nie obawiam jak wlasnie tego karmienia. Ba nawet chcialam od razu podac butelke po porodzie bo wychodzilam z zalozenia ze nie mam ochoty czuc bolu ktory nie rzadko towarzyszy przy pierwszym karmieniu a na domiar tego pozniej gdy przestaje sie karmic piersia biust opada co mnie wlasnie najbardziej doluje
kurcze sama nie wiem
Coż przy pierwszym karmieniu raczej jeszcze nie boli, dopiero jak się dziecko nauczy porządnie ssać potrafi wyrządzić krzywdę. Ja mam wrażliwą skóre i oczywiście z brodawek poszła krew, były łzy przy karmieniu itd. Ale teraz po 3 tygodniach jest lepiej, trzeba się uzbroić w cierpliwość. A to że biust opadnie, no coż...taki urok. Tak samo jak wygląd brzucha. Ja prawie do końca ciąży nie miałam rozstępów a teraz patrzę na siebie i już wiem że nie założe już raczej kostiumu dwuczesciowego na plaże. Ale to nie jest ważne, liczy się ta mała kochana istotka
Ogólnie stwierdzam, że czas połogu to chyba najtrudniejszy a zarazem najszczęśliwszy czas w moim życiu.
Offline
#38 06-08-2011 00:11:36
- olla93

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Zarejestrowana(y): 24-05-2009
- Posty: 389
- Rozmiar biustu: 28H
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
sztyrlic napisał(a):
Osobiście uważam, że jest to kwestia społecznego tabu. Dlaczego kobieta ma chowac się po kątach podczas karmienia, które jest najnaturalniejszą sprawą pod słońcem? To jest jakiś chory układ i to kobiety na nim cierpią. Nie oceniam kobiet, które karmią naturalnie a sztucznie, ale rzeczywiście badania zarówno biologów jak i psychologów potwierdzają, że karmienie piersią jest najzdrowsze. Mnie temat nie dotyczy, ale Dziewczyny, przeczytałam cały wątek i tak mnie to boli, po raz kolejny zresztą, że kobietom każe się kwestionowac tak naturalne procesy. Może rzucę teraz feministycznym sloganem, ale dla mnie to jest patriarchalny wymysł, kolejny zresztą, który ma odebrac kobiecie jej poczucie mocy i kobiecości. Na szczęście gdzie niegdzie obserwuję już Dziewczyny, które karmią w miejscach publicznych. Mnie to nie razi, raczej fascynuje. Mam szczerą nadzieję, że coraz więcej będzie takich pewnych siebie kobiet, jak ta, o której pisała Kasia86 ;]
Muszę powiedzieć, że po części się z Tobą zgadzam, ale nie do końca. Nie chciałabym codziennie oglądać karmiących matek na ulicy, tym bardziej nie chciałabym żeby zmuszone były to oglądać moje dzieci (których nie mam
).
Oczywiście jest karmienie i KARMIENIE- można karmić naprawdę intymnie i z klasą, ale widywałam już kobiety, które bez żadnego zażenowania wyrzucały (bo inaczej nie można tego ująć) cyca i dawały przyssawce do buźki.
Jest ok, kiedy kobieta siada sobie gdzieś z boku, bo dziecko głodne, nakarmi nie kryjąc się z tym, ale jednak musi być w tym coś intymnego i dyskretnego, to unikalna więź łącząca matkę z dzieckiem- nie można tego robić tak jakby się chciało wykrzyczeć "Patrzcie wszyscy! Wyjmuję cyca i karmię! NO PATRZCIE!"; nie umiałabym stanąć na środku centrum handlowego i wśród setek ludzi wyjąć piersi spod bluzki...
"Ojcowie są dla nas pierwowzorem Boga. Co to nam mówi o Bogu? "
Tyler Durden
Offline
#39 06-08-2011 10:20:33
- madziurka

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 11-07-2008
- Posty: 401
- Rozmiar biustu: matka karmiąca :-)
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
suonko dlaczego z góry zakładasz, że karmienie boli? bo ktoś ci o swoich doświadczeniach naopowiadał? historii się nasłuchałaś? nie znaczy, że u ciebie musi być tak samo! skoro się tak boisz, to poproś położną lub doradcę laktacyjnego o pomoc przy przystawianiu dziecka, niech stoi i patrzy, czy dobrze, to robisz, ból powstaje wtedy, gdy dziecko źle chwyta brodawkę. Prawidłowo przystawiony ssak nie robi większej krzywdy. Dwójeczkę wykarmiłam, więc piszę przez pryzmat swoich doświadczeń, a nie tego, co mi ktoś naopowiadał.
a mówienie, że nie będziesz karmić, bo ci cycki obwisną.........no cóż chyba najbardziej z egoistycznych podejść, jakie słyszałam!!!!
....wszystko, co duże, rodzi się w bólach :-)))....
Offline
#40 06-08-2011 11:42:43
- Madeleine

- Adminiątko

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 17-01-2008
- Posty: 5561
- Rozmiar biustu: zgodny z tematyką forum :)
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
madziurka napisał(a):
a mówienie, że nie będziesz karmić, bo ci cycki obwisną......
do tego w końcu są ![]()
T&S: "Duże piersi i długie nogi są kobiecą wersją ferrari..."- by Trinny&Susannah
spoko spoko, wszystko pod kontrolą: mam 12cm szpilki
Offline
#41 07-08-2011 10:50:44
- suonko82

- fuzja

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 19-01-2009
- Posty: 1252
- Rozmiar biustu: (77-97)
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
madziurka napisał(a):
a mówienie, że nie będziesz karmić, bo ci cycki obwisną.........no cóż chyba najbardziej z egoistycznych podejść, jakie słyszałam!!!!
No coz kazdy z nas ma malego egoiste w srodku i czasem sie objawia w najmniej spodziewany sposob
tyle na ten temat
Offline
#42 08-08-2011 11:32:14
- magz

- Mała Niedźwiedzica

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 22-07-2011
- Posty: 582
- Rozmiar biustu: Οἶδα οὐδὲν εἰδώς. Przynajmniej chwilowo. Między 30F a 32FF :O
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
suonko82 napisał(a):
madziurka napisał(a):
a mówienie, że nie będziesz karmić, bo ci cycki obwisną.........no cóż chyba najbardziej z egoistycznych podejść, jakie słyszałam!!!!
No coz kazdy z nas ma malego egoiste w srodku i czasem sie objawia w najmniej spodziewany sposob
tyle na ten temat
Ojtam ojtam, nie musisz mieć tego pecha. Moja mama czwórkę wykarmiła, chodziła w samych szmaciakach (taki stan rynku był, szmaciaki były najwygodniejsze...), a cały czas jak na swój wiek ma piękny biust! Cyce do góry, jak jeszcze o nie odpowiednio zadbasz, to nie musi się ich potencjał marnować pod żadnym względem ![]()
'! '!
( \)(/ )
') (
Offline
#43 08-08-2011 14:00:50
- MarzenaKot

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 19-05-2009
- Posty: 915
- Rozmiar biustu: 70/ok. 93 (100 będąc w ciąży)
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
suonko82 napisał(a):
madziurka napisał(a):
a mówienie, że nie będziesz karmić, bo ci cycki obwisną.........no cóż chyba najbardziej z egoistycznych podejść, jakie słyszałam!!!!
No coz kazdy z nas ma malego egoiste w srodku i czasem sie objawia w najmniej spodziewany sposob
tyle na ten temat
Nawet jak karmić w ogóle nie będziesz to i tak obwisną. Zapewne juz Ci się powiększył rozmiar, a jeszcze pewno będą rosły. Czy będziesz karmić czy nie, to piersi wrócą do swojego przedciążowego rozmiaru (chociaż podobno są kobiety którym "tak zostaje"
).
A tu już tylko efekt "kłapouchego" jest kwestią czasu. Zapytaj dziewczyn, które np. chudną. Przeżywają to samo.
Offline
#44 10-08-2011 10:08:21
- suonko82

- fuzja

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 19-01-2009
- Posty: 1252
- Rozmiar biustu: (77-97)
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
Co do wzrostu w cm mojego biustu , to sama jestem zdzwiona bo pozostal jaki byl a jestem w 23 tygodniu, moze potem cos ruszy ale kto to wie ![]()
Offline
#45 10-08-2011 11:59:18
- magz

- Mała Niedźwiedzica

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 22-07-2011
- Posty: 582
- Rozmiar biustu: Οἶδα οὐδὲν εἰδώς. Przynajmniej chwilowo. Między 30F a 32FF :O
Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?
suonko82 napisał(a):
Co do wzrostu w cm mojego biustu , to sama jestem zdzwiona bo pozostal jaki byl a jestem w 23 tygodniu, moze potem cos ruszy ale kto to wie
No to przynajmniej finansowo masz dobrze
bo ja też jestem w 23. tygodniu i jak startowałam ze skromnego polskiego 65E/F (swoją drogą zabawna sprawa - widziałam sporo tego i większych rozmiarów na lobby małobiuściastych, a u mnie zawsze był postrzegany jako duży. Ciekawe, od czego to zależy...), na które można było tanio kupić coś wygodnego made in Białystok, tak teraz powoli przestaję się mieścić w brytyjskie 30G i nie mam pojęcia, kiedy to się zatrzyma! A podtrzymać trzeba, wygoda się liczy jeszcze bardziej niż kiedykolwiek, w życiu tyle na staniki nie wydałam!
No, masz się z czego cieszyć ![]()
'! '!
( \)(/ )
') (
Offline
- Index
- » Biuściaste mamy
- » Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

