#1 26-11-2008 18:27:50
- grinch.

- muminek.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 28-08-2008
- Posty: 2887
- Rozmiar biustu: 65GG/70FF i hope so:P
Depresja
Jestem bardzo ciekawa, czy któraś z Was przechodziła kiedyś depresję?
i nie mówię tu o dwutygodniowej jesiennej chandrze, tylko o chorobie, z którą idzie się do lekarza.
survival secret: it gets worse before better. try not to panic.
Offline
26-11-2008 18:27:50
- Googlarka Reklamodajka
#2 26-11-2008 19:24:30
- Ania

- Administrator
- Zarejestrowana(y): 08-01-2007
- Posty: 1825
- Rozmiar biustu: w trakcie zmian
Re: Depresja
grinch. napisał(a):
Jestem bardzo ciekawa, czy któraś z Was przechodziła kiedyś depresję?
i nie mówię tu o dwutygodniowej jesiennej chandrze, tylko o chorobie, z którą idzie się do lekarza.
Owszem. Chcesz wiedzieć coś konkretnego?
"Pisać posty pełne błędów językowych i literówek – to jak podawać komuś piwo w brudnym, zasyfionym kuflu
i ewentualnie potem się tłumaczyć, że ma się straszny problem z myciem."
Offline
#3 26-11-2008 19:29:28
- sybla1

- Smoczyca. Z zębami.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 20-09-2008
- Posty: 6589
- Rozmiar biustu: +/- 32G
Re: Depresja
Osobiście to nie, ale środkowa siostra przechodziła 2 -3 lata temu, włącznie ze stanami lękowymi, klasycznymi załamaniami, popadaniem w skrajności - od euforii do czarnej dziury. Leczenie u specjalisty psychiatry było konieczne, leki połączył jej z naświetlaniami lampą antydepresyjną i poskutkowało.
Miała jeszcze objawy somatyczne: biegunki i zaparcia, bóle róznego typu - głównie jelitowe i podobne do sercowych. Okazało się, że wszystkie wyniki ok, a objawy na tle nerwowym.
Choroba w sumie niełatwa do opanowania, tym bardziej, że pójście do psychiatry jest u nas odrazu klasyfikowane jako równoznaczne z byciem psychicznie chorym w najgorszym znaczeniu. No ale leczenie jest niezbędne.
...
Offline
#4 26-11-2008 20:09:10
- grinch.

- muminek.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 28-08-2008
- Posty: 2887
- Rozmiar biustu: 65GG/70FF i hope so:P
Re: Depresja
Ania napisał(a):
Owszem. Chcesz wiedzieć coś konkretnego?
tak. bardzo chcę wiedzieć, jak z tego wyjść.
i nie mam sie do kogo z tym zwrócić.
survival secret: it gets worse before better. try not to panic.
Offline
#5 26-11-2008 20:13:36
- grinch.

- muminek.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 28-08-2008
- Posty: 2887
- Rozmiar biustu: 65GG/70FF i hope so:P
Re: Depresja
sybla1 napisał(a):
Osobiście to nie, ale środkowa siostra przechodziła 2 -3 lata temu, włącznie ze stanami lękowymi, klasycznymi załamaniami, popadaniem w skrajności - od euforii do czarnej dziury. Leczenie u specjalisty psychiatry było konieczne, leki połączył jej z naświetlaniami lampą antydepresyjną i poskutkowało.
Miała jeszcze objawy somatyczne: biegunki i zaparcia, bóle róznego typu - głównie jelitowe i podobne do sercowych. Okazało się, że wszystkie wyniki ok, a objawy na tle nerwowym.
Choroba w sumie niełatwa do opanowania, tym bardziej, że pójście do psychiatry jest u nas odrazu klasyfikowane jako równoznaczne z byciem psychicznie chorym w najgorszym znaczeniu. No ale leczenie jest niezbędne.
klsayczne załamanie polega u mnie na tym, ze od dwóch miesiecy praktycznie nie wychodzę z łóżka.
wszystko, o czym marzę w życiu, to nie budzić się i zeby nikt niczego ode mnie nie chciał.
mam napady paniki, takie, ze chodzę po scianach i płaczę po 2 godziny.
z objawów somatycznych mam nieustajacy ból głowy, przy ostatniej morfologii wyszło na to, ze wyniki poleciały mi na łeb na szyję, prawie nie mam białych krwinek.
kompletnie nikt nie traktuje tego poważnie, a ja sama sobie z tym nie umiem poradzić.
survival secret: it gets worse before better. try not to panic.
Offline
#6 26-11-2008 20:17:47
- Ania

- Administrator
- Zarejestrowana(y): 08-01-2007
- Posty: 1825
- Rozmiar biustu: w trakcie zmian
Re: Depresja
grinch. napisał(a):
tak. bardzo chcę wiedzieć, jak z tego wyjść.
i nie mam sie do kogo z tym zwrócić.
Zwrócić się do psychiatry. Na forum nit Ci nie pomoże. Wychodzenie z depresji to długi i niełatwy okres. I co znaczy że nikt Cię nie traktuje powaznie? Ten nikt to lekarz czy najbliżsi? Jak lekarz, to iść do innego. Jest forum poswięcone depesji, tam można znaleźć adresy polecanych lekarzy.
"Pisać posty pełne błędów językowych i literówek – to jak podawać komuś piwo w brudnym, zasyfionym kuflu
i ewentualnie potem się tłumaczyć, że ma się straszny problem z myciem."
Offline
#7 26-11-2008 21:16:47
- kicikici

- Wiedźma Mru Mru...

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 14-04-2008
- Posty: 7439
- Strona www
- Rozmiar biustu: teoretycznie 34H... ;)
Re: Depresja
Owszem. I popieram pójście do psychiatry. To jest choroba....
Grawitacja nie może być odpowiedzialna za to, że ludzie się zakochują.
A. Einstein
Offline
#8 26-11-2008 21:55:57
- sybla1

- Smoczyca. Z zębami.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 20-09-2008
- Posty: 6589
- Rozmiar biustu: +/- 32G
Re: Depresja
I to naprawdę poważna, więc nie czekaj, koniecznie idź do lekarza. Zaręczam, że dobry psychiatra potraktuje Cię poważnie i pomoże przebrnąć przez najgorsze.
Siostrze to dodatkowo my pomagałyśmy (w sumie jest nas 3), na siłę wyciągałyśmy ją na spacer, razem szłyśmy do lekarza, na zakupy... Wsparcie rodziny jest bardzo wskazane. Życzę szybkiego stanięcia na nogi, nie daj się, życie jest piękne i nie warto go marnować na samotną walkę z uleczalną chorobą ![]()
Ostatnio edytowany przez sybla1 (26-11-2008 21:56:40)
...
Offline
#9 26-11-2008 21:59:08
- Hania

- Biuściasta początkująca
- Zarejestrowana(y): 24-04-2007
- Posty: 51
Re: Depresja
Skarbie !!!
Koniecznie dobry lekarz psychiatra. Depresja to choroba. Bolesna i wymagająca leczenia przez fachowca.
Zdrowia Ci życzę! melduj nam o sobie i jak Ci leczenie idzie.
Trzymam kciuki i czekam na wiadomość, że już zadbałaś o swoje zdrowie!!!
Offline
#10 26-11-2008 22:10:31
- air1979

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 06-06-2008
- Posty: 675
- Rozmiar biustu: zmiany 104/77 nie wiem 70gg chyba
Re: Depresja
Popieram czyli jak wyżej, koniecznie idz do lekarza, daję gwarancję, że jak leki będą dobrze dobrane to powolutku z tego wyjdziesz. Leki nie działają od razu ale po ok 3 tygodniach odczujesz dużą poprawę i koniecznie na początku zmuszaj się do jakiekolwiek aktywność, mały spacer, drobne przyjemności. Choć by takie które wcześniej sprawiały Tobie radość, na początku może być ciężko ale pomyśl, że musisz a póżniej odzyskasz przyjemność z tych drobnostek.
Nie polecam forum na temat depresji, bo możesz poczuć się jeszcze gorzej. Choć to zależy od empatii danej osoby. Trzymam kciuki i kopniak w tyłek i do lekarza.Choroba jak każda inna. ![]()
Polecam też jogę REWELACYJNE rezultaty z dobrze dobranymi lekami.
Ostatnio edytowany przez air1979 (26-11-2008 22:11:56)
Offline
#11 26-11-2008 23:48:44
- sasanka

- Anula z dużym B

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 30-04-2008
- Posty: 1109
- Rozmiar biustu: 89/114 34H
Re: Depresja
Jak najszybciej zmykaj do lekarza
Jesteśmy z Tobą,będzie dobrze,musi być.... ![]()
Łatwiej powstrzymam deszcz,niż mężczyznę który mnie pragnie....
Offline
#12 27-11-2008 09:10:18
- vihma

- Buka

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 25-07-2007
- Posty: 6016
- Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak
Re: Depresja
Wszystko popieram.
U mnie obyło się bez lekarza i to chyba jakiś "cud" niemalże, tak samo jak to, że w ogóle jeszcze jestem. I nie mam zamiaru znów w to wpadać.
Mnie pomogli głównie przyjaciele i znajomi. Przez tego cholernego doła prawie rzuciłam szkołę na kilka m-cy przed końcem...
Wpadaj na forum tutaj. Pisz z nami, czytaj wszystko, nie daj sie pogrążyć - pamiętaj. że nikt nie ma większej władzy na Tobą niż Ty sama ![]()
Myślę, że ogarniesz się bez problemu, tym bardziej z pomocą lekarza. A to dlatego, że zdajesz sobie sprawę, że coś nie gra, powiedziałaś o tym i chcesz pomocy
A to jest CHOLERNIE ważne ![]()
Fajnie by było, jakbyś trafiła na naprawdę dobrego lekarza, czasem może obyć się bez leków -pamiętaj, że niedługo odetchniesz pełnią życia i dobrze by było mieć cały czas tak samo zdrową wątrobę ![]()
...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...
Offline
#13 27-11-2008 14:50:54
- grinch.

- muminek.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 28-08-2008
- Posty: 2887
- Rozmiar biustu: 65GG/70FF i hope so:P
Re: Depresja
jejku, jesteście kochane.
nawet nie macie pojecia, jak to dobrze, ze ktoś wreszcie zareagował inaczej niż "oj już nie przesadzaj..", albo "co, jesienna deprecha, hahaha?" albo "napewno zrobisz ten dyplom, przecież to łatwe"..
narazie wylądowałam u świetnej pani psycholog (wspólokatorka zawlekła mnie za kołnierz) i narazie będziemy probowały robić coś bez leków. umówiłyśmy się, ze jeżeli w 3 tyg nie bedzie zadnej poprawy, to idę do psychiatryi zaczynam brać leki.
muszę szybko się pozbierać, bo zawalę maturę i dyplom:/
trzymajcie kciuki, dziewczyny..
survival secret: it gets worse before better. try not to panic.
Offline
#14 27-11-2008 14:54:22
- grinch.

- muminek.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 28-08-2008
- Posty: 2887
- Rozmiar biustu: 65GG/70FF i hope so:P
Re: Depresja
vihma napisał(a):
Myślę, że ogarniesz się bez problemu, tym bardziej z pomocą lekarza. A to dlatego, że zdajesz sobie sprawę, że coś nie gra, powiedziałaś o tym i chcesz pomocy
A to jest CHOLERNIE ważne
bo to tak jest, ja mam wyjątkowo racjonalny, logicznie myślący mózg i tym bardziej przeraza mnie mój stan, bo widzę, co się dzieje i wiem, ze tak źle jeszcze nigdy nie było. i ze sama sie z tego nie wygrzebię.
i bardzo, bardzo chcę juz czuć się tak jak kiedyś.
survival secret: it gets worse before better. try not to panic.
Offline
#15 27-11-2008 14:55:11
- sybla1

- Smoczyca. Z zębami.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 20-09-2008
- Posty: 6589
- Rozmiar biustu: +/- 32G
Re: Depresja
Będzie dobrze, dasz radę i niczego nie zawalisz
, a wpółlokatorce należy się super podziękowanie. Najważniejsze, że chcesz, jest pomoc, więc na pewno będzie poprawa
. Trzymam kciuki!!!
...
Offline
#16 27-11-2008 14:57:20
- grinch.

- muminek.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 28-08-2008
- Posty: 2887
- Rozmiar biustu: 65GG/70FF i hope so:P
Re: Depresja
Dziękuję:)
mam nadzieję, ze nie zawalę, dopuszczenia do dyplomów mam we wtorek, a postęp prac, cóż... znikomy. ale i tak bedę sie starać coś zrobić do wtorku.
survival secret: it gets worse before better. try not to panic.
Offline
#17 27-11-2008 15:08:26
- vihma

- Buka

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 25-07-2007
- Posty: 6016
- Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak
Re: Depresja
A powiedz, co za za dyplom? z Czego?
...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...
Offline
#18 27-11-2008 15:39:15
- kassiamama

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
- Zarejestrowana(y): 28-02-2007
- Posty: 230
Re: Depresja
Miałam to samo. Do tego nie jadłam, nie spałam, przerażał mnie każdy dzień, a jeszcze bardziej noc. Każda noc była straaaasszznniee dłuuuggaa i ciagle myślałam o tym, ze jestem w sytuacji bez wyjścia, że nic nie mogę zrobić, że nikt mi nie pomoże, nikt mnie nie rozumie. Trwało to ponad pól roku, z dnia na dzień nasilało się coraz bardziej. Schudłam prawie 10 kg, coraz częściej bolała mnie głowa, żadne środki przeciwbólowe nie koiły mojego bólu. W końcu wyczerpana, po prawie tygodniu całkowitej bezsennosci trafiłam do szpitala. Byłam odwodniona, miałam neutropenię i leukopenię, straszne bóle głowy, toksyczne uszkodzenie wątroby (od nadmiaru leków przeciwbólowych), zerową odporność. Leżałam prawie dwa tygodnie. Zrobiono mi punkcję lędźwiową, tomograf komputerowy i wiele innych badań. Po wyjściu ze szpitala przez dłuższy czas brałam leki uspokajające i nasenne. Ale to błędne koło, bo antydepresanty uzależniają.
Nie czekaj, jak czujesz, że sama nie jesteś w stanie sobie poradzić. Poproś kogoś z bliskich Ci osób, by towarzyszył Ci choćby w drodze do lekarza. Ważne, byś nie była sama, byś miała wsparcie.
Przyczyna tego stanu jest głębsza, masz jakieś problemy. Musisz wszystko uporządkować, spojrzeć na niektóre sprawy z innej perspektywy.
Offline
#19 27-11-2008 19:30:06
- grinch.

- muminek.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 28-08-2008
- Posty: 2887
- Rozmiar biustu: 65GG/70FF i hope so:P
Re: Depresja
vihma napisał(a):
A powiedz, co za za dyplom? z Czego?
to jest tak, ze jestem w ostatniej klasie Liceum Plastycznego, i oprócz matury, na koniec czwartej klasy obowiazuje nas zrobienie dyplomu, po to, zeby potem mieć tytuł artysty/technika plastyka:)
dyplom to tak naprawdę cokolwiek, co stworzymy, ja jestem na profilu reklama wizualna, więc muszę zrobić coś w tym zakresie, ceramicy np robią układy rzeźb i innych rzeczy z gliny/ceramiki.
ja ogólnie rzecz biorąc pechowo trafiłam z początkami depresji na okres składania tematów dyplomowych i dałam sobie wcisnąć zamówienie na 12 plansz edukacyjnych z języka niemieckiego. temat beznadziejny i wcale nie chcę tego robić, ale muszę.
no i we wtorek mamy dopuszczenia do dyplomów, czyli musimy pokazac Szanownej Komisji plansze na temat dyplomu i postęp prac.. a mój postęp prac można krótko zawrzeć w słowie NIC.
teoretycznie jestem w stanie zrobić to do wtorku. w praktyce.. nie wiem. w praktyce boję sie, że sie nie uda.
survival secret: it gets worse before better. try not to panic.
Offline
#20 28-11-2008 09:12:45
- vihma

- Buka

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 25-07-2007
- Posty: 6016
- Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak
Re: Depresja
ARTYSTA. No więc słuchaj: jak każdy prawdziwy artysta masz prawo do doła
Ok. Ale właśnie swoją szansę doła wykorzystałaś i teraz masz się zacieszać z byle czego, TAK?!? TAK!!!
Masz przed sobą wyzwanie! Beznadziejny temat! I teraz możesz pokazać, jak z czegoś beznadziejnego zrobić cudo, którego będą Ci zazdrościć. I walić się w głowę "czemu nie wziąłem takie tematu...???". I skoro wiesz, że możesz to zrobić...to zrób to. Będzie z głowy, zostanie Ci już tylko podreperowywanie siebie, a potem do przodu na 5 biegu i DYPLOM ![]()
Słuchaj, fajnie jest mieć dyplom. Ja właśnie chyba byłam w tym momencie co Ty, kiedy mnie załamanie dopadło. Rok dyplomowy, egzaminy na studia... Przynajmniej byłam już po maturze w LO. I wiesz jak ja się TERAZ cieszę,że dałam radę? I mam tytuł "Muzyk. Nauczyciel rytmiki".
Wiem, że moje gadanie może Ci się wydać totalnym bełkotem, ale...nauczyłam się nawet w beznadziejnych sytuacjach znajdować plusy. Czasem są wręcz idiotyczne, ale...poprawiają humor, nie tylko mnie ![]()
a teraz DO PRACY :*
...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...
Offline
#21 28-11-2008 11:14:58
- grinch.

- muminek.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 28-08-2008
- Posty: 2887
- Rozmiar biustu: 65GG/70FF i hope so:P
Re: Depresja
vihma napisał(a):
ARTYSTA. No więc słuchaj: jak każdy prawdziwy artysta masz prawo do doła
Ok. Ale właśnie swoją szansę doła wykorzystałaś i teraz masz się zacieszać z byle czego, TAK?!? TAK!!!
Masz przed sobą wyzwanie! Beznadziejny temat! I teraz możesz pokazać, jak z czegoś beznadziejnego zrobić cudo, którego będą Ci zazdrościć. I walić się w głowę "czemu nie wziąłem takie tematu...???". I skoro wiesz, że możesz to zrobić...to zrób to. Będzie z głowy, zostanie Ci już tylko podreperowywanie siebie, a potem do przodu na 5 biegu i DYPLOM
Słuchaj, fajnie jest mieć dyplom. Ja właśnie chyba byłam w tym momencie co Ty, kiedy mnie załamanie dopadło. Rok dyplomowy, egzaminy na studia... Przynajmniej byłam już po maturze w LO. I wiesz jak ja się TERAZ cieszę,że dałam radę? I mam tytuł "Muzyk. Nauczyciel rytmiki".
Wiem, że moje gadanie może Ci się wydać totalnym bełkotem, ale...nauczyłam się nawet w beznadziejnych sytuacjach znajdować plusy. Czasem są wręcz idiotyczne, ale...poprawiają humor, nie tylko mnie
a teraz DO PRACY :*
kurcze, nie jestem artystką;) po prostu chodzę do nieco bardziej rozrywkowego liceum, niż inni:)
nie pociesza mnie wcale, ze mam przed soba wyzwanie, to raczej przerażajace:P na szczęście opracowałam z panią psycholog jedyną trafiającą jak narazie taktykę, czyli zrobię ten głupi dyplom do wtorku, zeby mieć z głowy i móc spokojnie dalej hibernować.
a potem będę myśleć, co dalej.
dziękuję Wam:*
survival secret: it gets worse before better. try not to panic.
Offline
#22 28-11-2008 13:22:39
- Pani Zemsta

- dzikość serca

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 22-07-2007
- Posty: 2940
- Rozmiar biustu: 30g\32ff
Re: Depresja
grinch. napisał(a):
vihma napisał(a):
A powiedz, co za za dyplom? z Czego?
to jest tak, ze jestem w ostatniej klasie Liceum Plastycznego, i oprócz matury, na koniec czwartej klasy obowiazuje nas zrobienie dyplomu, po to, zeby potem mieć tytuł artysty/technika plastyka:)
dyplom to tak naprawdę cokolwiek, co stworzymy, ja jestem na profilu reklama wizualna, więc muszę zrobić coś w tym zakresie, ceramicy np robią układy rzeźb i innych rzeczy z gliny/ceramiki.
ja ogólnie rzecz biorąc pechowo trafiłam z początkami depresji na okres składania tematów dyplomowych i dałam sobie wcisnąć zamówienie na 12 plansz edukacyjnych z języka niemieckiego. temat beznadziejny i wcale nie chcę tego robić, ale muszę.
no i we wtorek mamy dopuszczenia do dyplomów, czyli musimy pokazac Szanownej Komisji plansze na temat dyplomu i postęp prac.. a mój postęp prac można krótko zawrzeć w słowie NIC.
teoretycznie jestem w stanie zrobić to do wtorku. w praktyce.. nie wiem. w praktyce boję sie, że sie nie uda.
słuchaj, lecz się, a dyplom możesz zrobić i rok później, najważniejsze jest zdrowie. Ja depresji u siebie nie zdiagnozowałam, ale mam raczej chnadry (nie jesienne, tylko takie częstsze) ale i z nimi czasem nie łatwo, a co dopiero z czymś, na co czekolada i sen nie pomagają.
A w ogóle i ja i air jesteśmy po plastykach, i kici do plastyka chodziła- więc wal jak w dym będziemy robić dyplom zbiorowy ![]()
a jaki masz temat dyplomu?
Ostatnio edytowany przez roksana_bianka (28-11-2008 13:23:25)
"Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował." Mark Twain
"Sarkazm to taki gatunek humoru, którego nie uprawia się chichocząc jak jakaś gimnastyczka"
Pingwiny z Madagaskaru
Offline
#23 28-11-2008 13:35:43
- vihma

- Buka

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 25-07-2007
- Posty: 6016
- Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak
Re: Depresja
Ja wam mogę zrobić co najwyżej oprawę muzyczną jak juz zrobicie wystawę, hehehe ![]()
Grinch, a właśnie, żeś artystka. O! Nie odmawiaj sobie tego ![]()
...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...
Offline
#24 28-11-2008 14:39:26
- kometka

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 19-04-2008
- Posty: 1525
- Rozmiar biustu: taki o
Re: Depresja
grinch a kiedy bronisz? Ja swój w marcu i tez jestem na zakręcie i tez mi się nie chce, ale uszy do góry we dwójkę zawsze raźniej
Mnie presja zawsze pomaga się zmobilizować, a z depresją trzeba walczyć. Masz takie zaplecze koleżanek "po fachu", że nie musisz się bać.
Offline
#25 28-11-2008 15:17:38
- grinch.

- muminek.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 28-08-2008
- Posty: 2887
- Rozmiar biustu: 65GG/70FF i hope so:P
Re: Depresja
roksana_bianka napisał(a):
słuchaj, lecz się, a dyplom możesz zrobić i rok później, najważniejsze jest zdrowie. Ja depresji u siebie nie zdiagnozowałam, ale mam raczej chnadry (nie jesienne, tylko takie częstsze) ale i z nimi czasem nie łatwo, a co dopiero z czymś, na co czekolada i sen nie pomagają.
A w ogóle i ja i air jesteśmy po plastykach, i kici do plastyka chodziła- więc wal jak w dym będziemy robić dyplom zbiorowy
a jaki masz temat dyplomu?
to samo mówi moja współokatorka, że przede wszystkim muszę zminimalizować ryzyko samobójstwa, najwyzej powtórzę rok.
a temat mam powalająco ambitny i wyjątkowo artystyczny.. 12 Plansz dydaktycznych z gramatyki języka niemieckiego. (fanfary)![]()
niestety, dałam sobie głupio wcisnąć i nie miałam na tyle siły przebicia, zeby zaprotestować. no trudno.
kurcze, nie miałam pojęcia, że mam tu koleżanki z branży:) jak miło się dowiedzieć:)
vihma napisał(a):
Grinch, a właśnie, żeś artystka. O! Nie odmawiaj sobie tego
ale wiesz co, ja się kompletnie nie czuję bohemą i awangardą;) raczej po prosttu zajmuję się tym, co najbardziej kocham w zyciu;) może jak z tego wsyztskiego wyjdę, to znowu będę mogła rysować, bo ostatnio nie mogę się zmobilizować.
mam karton, modela, ołówki...i nic. ale moze coś sie zmieni. jestem raczej dobrej myśli:)
kometka napisał(a):
grinch a kiedy bronisz? Ja swój w marcu i tez jestem na zakręcie i tez mi się nie chce, ale uszy do góry we dwójkę zawsze raźniej
Mnie presja zawsze pomaga się zmobilizować, a z depresją trzeba walczyć. Masz takie zaplecze koleżanek "po fachu", że nie musisz się bać.
Ty też z plastyka? z którego?![]()
bronię jakoś chyba w kwietniu, w marcu może.. szczerze mówiąc, nie mam pojęcia:P
a z zapleczem masz rację:) bardzo podniosło mnie to na duchu:)
survival secret: it gets worse before better. try not to panic.
Offline
