Duży Biust - forum biuściastych

Duży Biust - forum biuściastych

Dla tych, dla których "D" to mało

Nie jesteś zalogowany.

Kącik reklamowy

Trochę statystyki

Zarejestrowanych użytkowników: 4066
Ilość tematów: 2518
Ilość postów: 97224
Najnowszy użytkownik: kaha

#1 13-04-2007 16:01:38

Ania
Administrator
Zarejestrowana(y): 08-01-2007
Posty: 1710
Rozmiar biustu: 36GG

Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

jw.


"Pisać posty pełne błędów językowych i literówek – to jak podawać komuś piwo w brudnym, zasyfionym kuflu
i ewentualnie potem się tłumaczyć, że ma się straszny problem z myciem."

Offline

 

13-04-2007 16:01:38

Googlarka Reklamodajka

Internetowy sklep z bielizną dla każdej z nas!

#2 15-05-2007 06:59:48

Xsenia1
Biuściasta początkująca
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 15-05-2007
Posty: 51

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

Najważniejsze by dobrze przystawiać dziecko do piersi. To nie może sprawiać bólu, jeśli sprawia ból to znaczy że jest źle przystawione i trzeba wyjąć pierś i włożyć ponownie (nawet do kilkunastu razy). Tak będzie dopóki i ty i dziecko nauczycie się jak z tego dobrodziejstwa korzystać, potem to już sama przyjemność i dla dziecka, i dla ciebie. W pierwszych dniach, brodawka ma prawo boleć, zwłaszcza gdy maluch ssie za mocno, może się nawet puścić krew (nic się nie stanie, gdy na brodawce jest strupek, a ty byś chciała przystawić dziecko, przystaw je, strupek mu nie zaszkodzi smile ). Ale potem jest już tylko lepiej. A karmienie piersią to same walory:
- przez karmienie wydziela się hormon oksytocyny który kurczy macicę, szybciej przestajesz krwawić,
- karmienie wydziela hormon "przyjemności", który działa przeciwbólowo
- przez karmienie twój organizm wydziela więcej przeciwciał, więc jesteś zdrowsza, a ponieważ karmisz twoje dziecko, również je dostaje, więc też jest zdrowsze smile
- i na koniec karmienie sprawia wiele przyjemności, bo jesteś blisko ze swoim dzieckiem. smile

Offline

 

#3 16-06-2008 11:08:06

andala
Biuściasta początkująca
Zarejestrowana(y): 16-06-2008
Posty: 37
Rozmiar biustu: 38JJ

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

A ja sie zastanawiam jakie pozycje do karmienia beda najlepsze przy duzym biuscie. Polecacie jakies bardziej wygodne? A moze jakichs unikac?


"If there's anything more important than my ego around, I want it caught and shot!" /Z. Beeblebrox

Offline

 

#4 16-06-2008 13:05:35

Magda_lena
Biuściasta Nowicjuszka
Zarejestrowana(y): 09-06-2008
Posty: 21
Rozmiar biustu: 30HH - może kiedyś zaakceptuję...

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

Xsenia1 napisał(a):

Najważniejsze by dobrze przystawiać dziecko do piersi. To nie może sprawiać bólu, jeśli sprawia ból to znaczy że jest źle przystawione i trzeba wyjąć pierś i włożyć ponownie (nawet do kilkunastu razy). Tak będzie dopóki i ty i dziecko nauczycie się jak z tego dobrodziejstwa korzystać, potem to już sama przyjemność i dla dziecka, i dla ciebie. W pierwszych dniach, brodawka ma prawo boleć, zwłaszcza gdy maluch ssie za mocno, może się nawet puścić krew (nic się nie stanie, gdy na brodawce jest strupek, a ty byś chciała przystawić dziecko, przystaw je, strupek mu nie zaszkodzi smile ). Ale potem jest już tylko lepiej. A karmienie piersią to same walory:
- przez karmienie wydziela się hormon oksytocyny który kurczy macicę, szybciej przestajesz krwawić,
- karmienie wydziela hormon "przyjemności", który działa przeciwbólowo
- przez karmienie twój organizm wydziela więcej przeciwciał, więc jesteś zdrowsza, a ponieważ karmisz twoje dziecko, również je dostaje, więc też jest zdrowsze smile
- i na koniec karmienie sprawia wiele przyjemności, bo jesteś blisko ze swoim dzieckiem. smile

Jak to wszystko ladnie brzmi smile
U mnie niestety nie zdalo egzamniu... sad
Niestety mialam cesarke i znieczulenie zewnatrzoponowe, wiec co za tym idzie moglam przystawic synka do karmienia po 12 godzinach.
On nie wiedzial jak sie za to zabrac, a ja, ze mam malo wystajace sutki, meczylam sie nie miniej niz On sad
Nie najadal sie w ogole, plakal itp. - ale powiedz to lekarzowi roll
Tak naprawde przez ponad 2 tygodnie karmienia, nie nabylismy wiekszych umiejetnosci i przeszlismy na modyfikowane smile
Synek zmienil sie o 180 stopni, byl pogodny, najedzony i szczesliwy - jak ja big_smile
Bron Boze - nikogo nie namawiam na butelke, ale nie jest najwazniejsze czym sie karmi, tylko szczescie i mamy i dziecka big_smile
Nie moge sie tylko zgodzic z tym, ze jak karmisz piersia to dziecko jest zdrowsze niz na modyfikowanym.
My w pierwszym miesiacu wyladowalismy w szpitalu z zapaleniem pluc i gardla - podczas karmienia piersia...
Natomiast corka koleznaki - karmiona butelka, ani razu nie zachorowala.
Powiem tylko tyle, ze rodzaj karmienia w zaden sposob nie wplywa na zdrowie dziecka.
Z reszta swierdzen z pelnym przekonaniem moge sie zgodzic i troszke zazdroszcze tym, ktorym sie to udalo, ze wzgledu na ta bliskosc smile
Pozdrawiam

Offline

 

#5 16-06-2008 13:07:38

Magda_lena
Biuściasta Nowicjuszka
Zarejestrowana(y): 09-06-2008
Posty: 21
Rozmiar biustu: 30HH - może kiedyś zaakceptuję...

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

andala napisał(a):

A ja sie zastanawiam jakie pozycje do karmienia beda najlepsze przy duzym biuscie. Polecacie jakies bardziej wygodne? A moze jakichs unikac?

Andala pozycje wypracujesz sobie sama z dzieckiem. Zobaczysz, ktora dla Was obojga bedzie najlepsza smile
Poradniki i polozne natomiast przy duzych piersiach polecaja pozycje spod pachy smile

Offline

 

#6 16-06-2008 23:08:20

bebak
Biuściasta Nowicjuszka
Zarejestrowana(y): 18-05-2008
Posty: 16
Strona www
Rozmiar biustu: 30H przeważnie ;)

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

andala napisał(a):

A ja sie zastanawiam jakie pozycje do karmienia beda najlepsze przy duzym biuscie. Polecacie jakies bardziej wygodne? A moze jakichs unikac?

Mi na początku (jak byłam jeszcze bardzo obolała po porodzie) najwygodniej było karmić, kiedy leżałam na boku, w pozycji "brzuszek do brzuszka". Jak przestało mnie boleć siedzenie, to najwygodniejszą pozycją do karmienia, stała się pozycja siedząca i tak jest do teraz big_smile
Wydaje mi się, że przy wyborze pozycji do karmienia, wielkość biustu nie jest jakoś szczególnie istotna. Ważne żeby i mamie i dziecku było po prostu wygodnie smile


Wszystko dla Twojego dziecka: http://www.baby-shop.pl

Offline

 

#7 16-06-2008 23:08:20

Naama
Biuściasta początkująca
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 25-03-2007
Posty: 35
Strona www

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

Ja polecam pozycję na siedząco "spod pachy" najszybciej jak sie da. Na leżąco nam wogóle nie wychodzilo (ani przy pierwszym, ani przy drudzim dziecku). Pierś była dwa razy większa od głowy dziecka tongue i dość napieta, więc ciężko było maluchowi ja złapać. Położna w szpitalu zaproponowała mi taka pozycje. Na poczatku siedziałam na takim zwykłym kółku do pływania (jak dla dzieci) bo normalnie nie dało rady z powodu szwów. A potem w domu juz na spokojnie trenowalismy różne pozycje i teraz jest juz całkiem przyjemnie. Ale pierwsze dwa tygodnie ... nie oszukujmy sie ... to droga prze mękę !! Mój wampirek pił mleko razem z krwią yikes, bo co chwila miałam strupki na jednej piersi. Trzeba wytrzymać, a z każdym dniem jest lepiej. Bądzcie dzielne mamy karmiące, bo warto big_smile !! 
A czy bobo zdrowsze ... bo ja wiem ... cięzko orzec, bo nie mam porównania


Sklep EBRAS na www.ebras.pl Szczecin ul. Królowej Jadwigi 9

Offline

 

#8 17-06-2008 12:20:18

andala
Biuściasta początkująca
Zarejestrowana(y): 16-06-2008
Posty: 37
Rozmiar biustu: 38JJ

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

Dzieki za odpowiedz dziewczyny. Ja mam tendencje do martwienia sie na zapas i dlatego jak przegladalam poradniki, to klasyczna pozycja wydawala mi sie nie do zrobienia przy moim rozmiarze, bo zza piersi nie widzialabym glowki dziecka, no i trzymanie go przeciwlegla reka tez bylo by ciezkie, ze wzgl na druga piers. Racja, ze zobacze co najwygodniej po urodzeniu, ale ta pozycja lezaca na boku (brzuszek do brzuszka) i spod pachy brzmia rozsadnie i wykonalnie big_smile

Ech..strupkami sie nie przejmuje, najwyzej bede mu to do czterdziestki wypominac wink


"If there's anything more important than my ego around, I want it caught and shot!" /Z. Beeblebrox

Offline

 

#9 19-06-2008 13:57:24

kr0peczka
Biuściasta Nowicjuszka
Zarejestrowana(y): 19-06-2008
Posty: 2

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

Ja też na początku karmiłam na leżąco "brzuszek do brzuszka", a teraz karmię głównie na siedząco. NIestety nie wytrenowałam dobrze pozycji spod pachy. Mój synek się denerwuje i nie ssie w tej pozycji. Ale ważne jest aby zwracać uwagę w trakcie karmienia czy ucho, bark i bioderko dzidziusia są w jednej linii. Na nabrzmiałe i obolałe piersi, a także na zastoje i guzki mleczne polecam okłady z kapusty:)

Offline

 

#10 26-08-2008 00:19:08

air1979
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 06-06-2008
Posty: 661
Rozmiar biustu: zmiany 104/77 nie wiem 70gg chyba

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

Piersi w czasie ciąży miałam ogromne, a w czasie karmienia przeogromne.
Z karmieniem zero kłopotów. Miałam cesarke ale już po 7 godzinach karmiłam synka.
Pomogła mi mama przyszła do szpitala i po prostu wsadziła moją brodawke do buzi małego i już wiedziałam jak to się robi, mały też sobie radził świetnie. Miałam taką ilość pokarmu, że chyba trojaczki mogłabym wykarmić. Zero zastojów, bólu, nic jak bym była do tego stworzona. Hartowałam brodawki przed ciążą,  w czasie karmienia przez pierwsze dni smarowałam maścią.Przez to nie pękały bo były natłuszczone. Karmiłam na siedząco, na kolana kładłam poduszke, na niej malego, żeby się nie pochylać i zeby tak samo jak mi i jemu było wygodnie. Bo o to chodzi w karmieniu, że by to była przyjemność, dla mamy jak i dziecka. Zeby mamie był wygodnie, zeby nic nie bolało. Wtedy lubi sie karmić i jest to z pożytkiem dla obu stron. Mały pięknie jadł, musiałam tylko uważać, bo sie zachłystywał. Duża ilość pokarmu.
Na pewno ważne jest nastawienie psychiczne. Moja mama całe życie mi opowiadała o tym jak karmiła mnie i brata, że to była bardzo miłe, przyjemne odczucie, że takie naturalne i wielka bliskość. Przez to gadanie mamy stało sie dla mnie to tak naturalne tak łatwe, że po prostu chciałam wiedziałam od zawsze, że będe karmić piersią swoje dzieci (na razie jedno).
Choć nie potępiam mam które nie karmią z różnych powodów. zdaje sobie sprawe, że to indywidualny wybór. Ale polecam. Coś pięknego patrząc jak dziecko rośnie w oczach tylko na pokarmie produkowanym w matczynym ciele. W końcu sie rozumie poco tak naprawde mamy piersi.

Ostatnio edytowany przez air1979 (28-10-2008 22:34:12)

Offline

 

#11 29-08-2008 11:59:09

Maadzia
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 07-01-2008
Posty: 276
Rozmiar biustu: 83--116

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

U mnie pierwsze dni były kiepskie- w szpitalu prawie wogóle nie dawali mi maluszka.
W dodatku potem lekarka kazała dokarmiać butlą i ja głupia jej posłuchałam. Mogłam powalczyć. Z drugiej strony było mi żal synka jak płakał z głodu a z cyca prawie nic nie leciało.

Offline

 

#12 30-03-2009 02:51:56

andala
Biuściasta początkująca
Zarejestrowana(y): 16-06-2008
Posty: 37
Rozmiar biustu: 38JJ

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

No i nie dałam rady karmić, pokarmu było dużo ale okazało się, że moje sutki przekraczały możliwości mojego synka sad Strasznie się męczył nie mogąc się dobrze przyssać. Po pierwszych dniach kiedy się tak męczył, zaczęłam odciągać pokarm i podawać mu z butelki, a później okazało się, ze na sztucznym mleku jest spokojniejszy niż na moim więc sie poddałam. Trochę żałuję, ale najważniejsze, że jest zdrowy i wesoły smile


"If there's anything more important than my ego around, I want it caught and shot!" /Z. Beeblebrox

Offline

 

#13 30-03-2009 10:22:13

kate2501
.
Zarejestrowana(y): 19-06-2008
Posty: 3048
Rozmiar biustu: 70L :/

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

andala napisał(a):

No i nie dałam rady karmić, pokarmu było dużo ale okazało się, że moje sutki przekraczały możliwości mojego synka sad Strasznie się męczył nie mogąc się dobrze przyssać. Po pierwszych dniach kiedy się tak męczył, zaczęłam odciągać pokarm i podawać mu z butelki, a później okazało się, ze na sztucznym mleku jest spokojniejszy niż na moim więc sie poddałam. Trochę żałuję, ale najważniejsze, że jest zdrowy i wesoły smile

Czy to  pierwsza  dzidzia? Ja tak  miałam  jak  karmiłam pierwsze  dziecko  to  zdawało mi sie  ze  nie  najada sie  do  końca  .Też  zrezygnowałam za szybko
Z drugim  już  było  całkiem  inaczej  i  mimo ze pokarmu  miałam zdecydowanie  mniej   karmiłam  8  miesięcy

Offline

 

#14 31-03-2009 17:39:10

andala
Biuściasta początkująca
Zarejestrowana(y): 16-06-2008
Posty: 37
Rozmiar biustu: 38JJ

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

Tak, pierwsza. Bylam rozczarowana ale skoro mowisz, ze przy drugiej jest inaczej to , o ile sie zdecyduje kiedys, zobaczymy big_smile


"If there's anything more important than my ego around, I want it caught and shot!" /Z. Beeblebrox

Offline

 

#15 24-05-2009 00:34:30

Kicia
Biuściasta Nowicjuszka
Zarejestrowana(y): 03-11-2008
Posty: 22

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

Chodziłam do szkoły rodzenia i teoretycznie byłam poinformowana o różnych metodach karmienia, ze względu na wielkość piersi mi także polecano pozycję spod pachy której niestety nie udało mi się opanować sad Karmię w pozycji klasycznej ale... muszę niestety przytrzymywać pierś drugą ręką i brak mi trzeciej aby pilnować linii prostej małej wink Kiedy byłam jeszcze w szpitalu moja Ania niestety miała dość silną żółtaczkę i wcale nie miała ochoty na jedzenie, tylko spała i spała. Po ok 2 dniach od porodu(cesarskiego niestety) zrobił mi się zastój. Myślałam, że mi piersi pękną i te grudy, guzki. Pomogły mi położne, powiedziały jak masować piersi(co wiedziałam teoretycznie ze szkoły rodzenia) i nakazały ściąganie laktatorem. Kiedy triumfalnie pokazałam 60 ml ściągnięte z obydwu piersi, pani Ania sprawdziła(obmacała) pierś, kazała wrócić do ściągania i ściągnęłam dodatkowo 180 ml bez problemu cóż to była za ulga cool Córcia "upatrzyła" sobie jedną z piersi tą z której pierwszy raz pociągnęła mleczko i zupełnie nie chciała być przystawiana do drugiej a ja no cóż, mi także łatwiej było karmić z lewej piersi chyba dlatego, że jestem praworęczna wink Brodawki bolały ale dało się wytrzymać, smarowałam je próbką maści którą dostałam po porodzie. Mleka do tej pory(17-05 minęło 5 miesięcy) mam tyle, że mogłabym pół żłobka wykarmić. Nic tylko uruchomić działalność, ściągać, butelkować i na eksport hihi. Jeśli chodzi o pozycję leżącą to dopiero od niedawna zgrałyśmy się z córcią wcześniej nie mogłam zapanować nad tryskającym mlekiem, nią małym wiercipiętkiem wink i moimi "lejącymi" się piersiami. Teraz mąż się śmieje, że śpię z "wystawionym bufetem" lol pilnuję tylko wkładek i tego, żeby mleko w większości trafiało do buzi a nie gdzie popadnie roll Małej poza przeziębieniem nic nie było, czy to przez moje mleko nie wiem ale chcę wierzyć, że tak właśnie jest. Nie podawajcie się dziewczyny w dążeniu do karmienia tylko piersią, kobiety z którymi leżałam na porodówce płaczące, że nie mają mleka na drugi dzień płakały, że mają zastoje i, że mleko im tryska.

Offline

 

#16 24-05-2009 10:58:13

daizee
Biuściasta początkująca
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 29-04-2009
Posty: 42
Rozmiar biustu: 82/104 ->34F-FF

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

ja jestem dopiero w 5 miesiącu ciąży, a Mąż już się cieszy na moje mleko lol wariat jeden wink ale jestem pewna, że chcę karmić piersią jak najdłużej. co by nie mówić o sztucznych pokarmach, to nigdy nie zastąpią matczynego. niby z roku na rok składem coraz bardziej przypominają matczyne mleko, ale nie oszukujmy się - razem z mlekiem matki dziecko poznaje smaki tego, co same jemy.

Offline

 

#17 27-05-2009 00:20:23

MarzenaKot
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 19-05-2009
Posty: 808
Rozmiar biustu: 70/ok. 93

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

daizee napisał(a):

ale nie oszukujmy się - razem z mlekiem matki dziecko poznaje smaki tego, co same jemy.

Też o tym słyszałam. Podobno dzieci karmione piersią rzadziej marudza przy wprowadzaniu normalnych pokarmów (właśnie dlatego, że nijako znają już ich smak).
Natomiast apeluje: nie sądźmy kobiet, które piersią nie karmią! Różnie w życiu bywa.

Offline

 

#18 27-05-2009 08:58:08

vihma
Buka
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 25-07-2007
Posty: 5818
Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

Ja nie sądzę wszystkich - bo wiadomo, czasem nie można, itd. Ale po prostu uważam za głupie, jeśli matka, mogąca spokojnie karmić, świadomie z tego rezygnuje na rzecz czegoś sztucznego.


...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...

Offline

 

#19 27-05-2009 12:03:00

Calia
Zombi maszkaradkowe :D
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 06-01-2009
Posty: 1831
Strona www
Rozmiar biustu: 30G/GG (72/98-100), effuniakowe 70F/FF

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

ja z praktyk koleżanek wiem że karmienie piersią bywa o wiele wygodniejsze niż sztuczne. Zawsze przy sobie i gotowe do "podania" wink
moje dwie przyjaciółki co mają dzieciaczki zgodnie to potwierdzają a jedna karmiła piersią sporo ponad rok 
druga tylko 2 miesiące i bardzo żałowała potem że odstawiła

Offline

 

#20 27-05-2009 13:36:50

madziurka
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 11-07-2008
Posty: 401
Rozmiar biustu: matka karmiąca :-)

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

sama karmiłam przez prawie 9 miesięcy, ale nie zgodzę się z tobą Vihma!!!

mam koleżankę, która strasznie się męczyła karmiąc dziecko, było to dla niej niekomfortowe, krępujące, każde przystawienie dziecka do piersi wywoływało stres i prawie rozpacz. Niestety dziecko też wyczuwało jej stres i było bardzo niespokojne podczas karmienia. Kiedy dziecko denerwowało się w trakcie karmienia, jego mama denerwowała się jeszcze bardziej i tak koło się zamykało. W końcu przeszła na mieszankę i obie dziewczyny są szczęśliwe, uśmiechnięte i zadowolone i akurat w jej przypadku uważam, że to była mądra decyzja.


....wszystko, co duże, rodzi się w bólach :-)))....

Offline

 

#21 29-05-2009 12:46:42

Kicia
Biuściasta Nowicjuszka
Zarejestrowana(y): 03-11-2008
Posty: 22

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

Calia napisał(a):

ja z praktyk koleżanek wiem że karmienie piersią bywa o wiele wygodniejsze niż sztuczne. Zawsze przy sobie i gotowe do "podania" wink
moje dwie przyjaciółki co mają dzieciaczki zgodnie to potwierdzają a jedna karmiła piersią sporo ponad rok 
druga tylko 2 miesiące i bardzo żałowała potem że odstawiła

Powiem z własnego doświadczenia, przy tak dużych piersiach jak moje (34K?) ta "wygoda" jest pojęciem względnym. Wyciągnij taką pierś ze stanika do tego w miejscu publicznym(bez gapiów) to istna ekwilibrystyka, do tego znajdź stanik i ciuchy wygodne do karmienia, postaraj się nie "przygnieść" dziecka piersią na początku. To wszystko powoduje stres i to duży, ale... nie oddałabym karmienia piersią za nic w świecie big_smile i te oczęta wpatrzone w Ciebie i to niesamowite uczucie ssania, przez dziecko oczywiście hihi to coś dla czego warto się "troszkę" poświęcić

Offline

 

#22 29-05-2009 13:56:19

Aicha
Kuleczka
Zarejestrowana(y): 30-07-2008
Posty: 2643
Rozmiar biustu: 67/90cm - 30F

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

vihma napisał(a):

Ja nie sądzę wszystkich - bo wiadomo, czasem nie można, itd. Ale po prostu uważam za głupie, jeśli matka, mogąca spokojnie karmić, świadomie z tego rezygnuje na rzecz czegoś sztucznego.

A ja nie rozumiem tej całej presji na kobiety, które nie chcę karmić piersią. Spotykają się z dużą wrogością jakby jakąś wielką krzywdę robiły tym dziecku.
To co my jemy też jest stuczne, więc nie uważam, aby mleko matki było lepsze od mleka z proszku.

Ja co prawda nie planuję teraz dziecka, więc w przyszłości może moje myślenie się zmieni, ale nie chciałabym karmić piersią.

Wyciągnij taką pierś ze stanika do tego w miejscu publicznym(bez gapiów)

Jeśli coś jest miejscem publicznym, to oczywiste że tam są ludzie, albo mogą w każdej chwili się zjawić. Zarówno dla kobiety karmiącej może być to krępujące, jak i dla osoby, która to widzi (ja np. nie lubię kiedy obok mnie kobieta karmi). Także bycie "mleczarnią" na zawołanie nie zawsze jest wygodne.

Offline

 

#23 29-05-2009 14:43:48

virgo82
Biuściasta Mamuśka ;)
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 02-12-2008
Posty: 98
Rozmiar biustu: 73/107 --> w trakcie zmian

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

Ja karmiłam regularnie mojego synka do 1,5 roku. Nie było mi obojętne gdzie go karmię dlatego starałam sie to robić w miejscach do tego przeznaczonych lub takich ustronnych. Jeżeli gdzieś wychodziliśmy to wybieraliśmy raczej takie miejsca z pomieszczeniem dla matki karmiącej - np. mały miał jakieś 3 miesiące i musieliśmy iść na 25 rocznicę ślubu znajomych i w lokalu był specjalny kącik dla matki z dzieckiem. Można tam było przewinąć malucha i spokojnie usiąść i go nakarmić. A gdy nie było takiego miejsca lub byliśmy na dworze zawsze zakrywałam pierś i malca pieluszką tak by w nikim nie wzbudzić przykrych odczuć - bo fakt faktem karmienie piersią jest najnormalniejszą czynnością na świecia ale niektórych to wprowadza w zakłopotanie lub nawet obrzydzenie.

W pierwszych dniach karmienia miałam pewne problemy - w jednej piersi zrobił mi się zastój - poradziłam sobie z tym i po kilku dniach był spokój. Jednak do końca karmienia ta pierś w której był zastój była już "wolniejsza" i mniej mleka w niej było. No i maluszek - jak już był większy również tą bardziej wydajną sobie upatrzył.

Wszystkim mamusią życzę wytrwałości w karmieniu - moim zdaniem naturalny pokarm jest wartościowszy od modyfikowanego ale to rzecz poglądu. No i oczywiście sprawa wygody - karmiąc piersią nie tracimy czasu na przygotowania i zawsze "butelkę z mlekiem" mamy pod ręką smile

Ostatnio edytowany przez virgo82 (29-05-2009 14:55:55)


Zastanawiał się z czego ją stworzyć. I rzekł: Nie stworzę jej z głowy mężczyzny, żeby nie zadzierała głowy, ani z oka, żeby nie była zbyt ciekawa, ani z ucha, żeby nie podsłuchiwała, ani z serca, żeby nie była zazdrośnicą, ani z ręki, żeby nie dotykała wszystkiego, ani z nogi, żeby nie była latawicą, ale z żebra - miejsca męskiej skromności

Offline

 

#24 30-05-2009 10:13:20

MarzenaKot
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 19-05-2009
Posty: 808
Rozmiar biustu: 70/ok. 93

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

luizka__ napisał(a):

vihma napisał(a):

Ja nie sądzę wszystkich - bo wiadomo, czasem nie można, itd. Ale po prostu uważam za głupie, jeśli matka, mogąca spokojnie karmić, świadomie z tego rezygnuje na rzecz czegoś sztucznego.

A ja nie rozumiem tej całej presji na kobiety, które nie chcę karmić piersią. Spotykają się z dużą wrogością jakby jakąś wielką krzywdę robiły tym dziecku.
To co my jemy też jest stuczne, więc nie uważam, aby mleko matki było lepsze od mleka z proszku.

Ja co prawda nie planuję teraz dziecka, więc w przyszłości może moje myślenie się zmieni, ale nie chciałabym karmić piersią.

Wyciągnij taką pierś ze stanika do tego w miejscu publicznym(bez gapiów)

Jeśli coś jest miejscem publicznym, to oczywiste że tam są ludzie, albo mogą w każdej chwili się zjawić. Zarówno dla kobiety karmiącej może być to krępujące, jak i dla osoby, która to widzi (ja np. nie lubię kiedy obok mnie kobieta karmi). Także bycie "mleczarnią" na zawołanie nie zawsze jest wygodne.

Zgadzam się. Ja chcę karmić piersią, ale nie mam zamiaru z tego powodu się katować. Jak coś będzie szło nie tak (mały nie będzie umiał/chciał ssać, będzie miał uczulenie czy ja sobie nie będe radzić)butelka i cześć. 
Koleżanki dzieci mają uczulenie. Przy pierwszym męczyli się oboje 6 miesięcy bo tak bardzo chciała karmić. Mały miał problemy ze skórą, trawieniem, ona: cień siebie (z powodu bardzo restrykcyjnej diety). Po przejściu na mieszankę dla alergików wszystko ustąpiło. Drugie dziecko karmiła "tylko" miesiąc. Sama doszła do wniosku, że to bez sensu. Ja też tak uważam, nic na siłę.

Offline

 

#25 02-06-2009 10:11:39

nikat
Biuściasta Nowicjuszka
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 31-03-2009
Posty: 18
Rozmiar biustu: 75/91-92

Re: Jak sobie poradziłyście w pierwszych dniach karmienia piersią?

Dziewczyny, mój synek  ma 11 miesięcy i cały czas go karmię. Do piątego miesiąca karmiony wyłącznie piersią, jak wróciłam do pracy to karmię wieczorem i w nocy. Na początku też miałam problemy, bo mały nie umiał się przyssać i strasznie sie denerwował, chciał jeść a nie umiał. Skorzystaliśmy z poradni laktacyjnej - u pani do której chodziliśmy na szkołę rodzenia - i stał sie normalnie cud. Mały jadł z każdej pozycji, mleko tryskało na wszystkie strony;)Prawdopodobnie nie właściwie go przystawiałam.Potem trenowaliśmy w domu, parę dni to trwało ale zadziałało. Przy najmniejszych kłopotach korzystajcie śmiało z poradni laktacyjnych! Naprawdę warto, karmienie jest wygodne, tanie i zdrowe przede wszystkim. A jak już nauczyliśmy się jeść na leżąco, to rewelacja - noce przespane bez wstawania (bo tatuś wstawał, ja leżałam;)
Poradnie są w niektórych szpitalach, warto wcześniej się dowiedzieć gdzie jest najbliższa. A do szpitala obowiązkowo z laktatorem (ręcznym czy elektrycznym), żadne zastoje nie straszne. I jeszcze coś na deser - wszystkim przyszłym i świeżo upieczonym mamom polecam strone www.laktacja.pl

Offline

 

Stopka forum

based on PunBB with modyfications by Marcin Lubojański