#51 17-09-2009 23:07:33
- ptyś_miętowy

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 06-09-2009
- Posty: 148
- Rozmiar biustu: wstępnie 70/JJ
Re: Nasze zwierzaki
madee napisał(a):
Z tym ślinotokiem to sprawdź czy z ząbkami ma wszystko w porządku (nalot, kamień, zaczerwienione dziąsła, stany zapalne...). Często się zdarza, że ten ślinotok właśnie stąd się bierze. Ale oczywiście nie musi
Może to być zupełnie normalny objaw 100% rozkoszy
Jasne, sprawdzę, oby nic nie było, bo on beznadziejny do leczenia jest..., okropnie boi się przenioski, w pierwszych dniach jego pobytu woziliśmy go do ortopedy, bo kulał, ale nic się złego nie działo, więc obyło się bez interwencji chirurga czy coś. Od tamtej pory nawet na ręce nie pozwala się wziąć. Ale na łóżko mnie woła, tam mizianki najlepiej smakują ![]()
On normalnie się nie slini, ale właśnie przy mizianiu, jak się tak rozmruczy, to gdzieś tam czuję mokre przy pysiu.
Argit - Twój długouchy jest śliczny. Dla mnie najlepsze jest ostatnie zdjęcie - te zmarchy i fałdy - coś pięknego ![]()
Calia napisał(a):
tak wylinka jest całkowita
zazwyczaj zaczyna ściągać sobie ją z głowy i potem cała reszta
na koniec zjada co zostanie i ładnie czysto (zwierzątko ogólnie bardzo czyste)
mam gdzieś zdjęcie z ostatniej jak zaczęło mi z łepka złazić zaraz poszukam
Niesamowite.
Ale my kociarze i psiarze też mamy wylinki, codzienne, tylko często w zupie widzimy efekty, cholewa.
A gdy spłynie mrok wieczorny, typem staję się upiornym...
Brzuchol Lusiny ![]()
Tak śpimy w bezkonfliktowe dni
Ostatnio edytowany przez ptyś_miętowy (17-09-2009 23:13:03)
...niech tylko lekko pochylę dekolt, już męski ściele się trup...
Offline
#52 17-09-2009 23:28:35
- argit

- Maszkaradkowa maniaczka :P

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 10-12-2008
- Posty: 2335
- Rozmiar biustu: 34GG
Re: Nasze zwierzaki
Madee - dziękowac, dziękować ![]()
Ptysiu - ja też uwielbiam jak się tak pomarszczy. Mam więcej fotek, ale to innym razem, zeby nie zabierać forumowego powietrza zbyt wiele ![]()
W ogóle bardzo polecam Bassety. Chociaż to uparciuchy, mają problemy ze stawami i krótko żyją (max 9 lat ponoć). Ja już wiem, ze jak Sary zabraknie, to basseciątko drugie się zjawi.
Offline
#53 17-09-2009 23:37:44
- Madeleine

- Adminiątko

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 17-01-2008
- Posty: 5561
- Rozmiar biustu: zgodny z tematyką forum :)
Re: Nasze zwierzaki
słudka ta Twoja sara, Argit!
ja psiara jestem nic nie poradzę... koty lubię, wymiziać i wogóle, ale u kogoś.
Z resztą: wszystkei zwierze poza pająkami i owadami są mi bliskie ![]()
Z co ciekawszych min, bądź wyglądów ![]()
T&S: "Duże piersi i długie nogi są kobiecą wersją ferrari..."- by Trinny&Susannah
spoko spoko, wszystko pod kontrolą: mam 12cm szpilki
Offline
#54 18-09-2009 07:13:59
- Zwyczajna

- Panaszkowa :)

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 20-10-2007
- Posty: 1584
- Rozmiar biustu: 80 K
Re: Nasze zwierzaki
MarzenaKot - możesz mieć ![]()
Co do Yorków - moja bratowa ma Rokiego ( imie najmniej adekwatne do rasy)
Jesli chodzi o zachwanie tego psa, pocieszny,wesołek, zabawowy ... ale nie wiem czy to kwestia wychowania ,z apewne tak .. nie dopuszczalne dla mnie jest to aby prawie 2 letni pies przyszedł z dworu i narobił kupkę u mnie na przedpokoju ![]()
Innym razem sie zesikał ![]()
Także... hm .. nie mowie ze York,mały pies mały mozdzek=głupi .
Ale jakos .. to na moje oko taka zabaweczka.Małe , wszedzie sie zmiesci,mało kłopotliwe.
Slodkie są,ale ja bym nie kupiła takiego psa za chiny.![]()
A co do ubranek... owszem mają włos zamiast siersci.Są może poddatne na choroby.Ale mimo wszystko, to jest pies.
Ubranko jeszcze przezyję - ale czapeczki nie ![]()
Ostatnio edytowany przez Zwyczajna (18-09-2009 07:18:44)
Offline
#55 18-09-2009 07:48:21
- Osama

- córka półmroku ;)

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 09-08-2007
- Posty: 3321
- Rozmiar biustu: 85KK,85K,80KK effuniak
Re: Nasze zwierzaki
Świetny wątek
akurat dla mnie ![]()
ale macie cudne zwierzaki, aż miło popatrzeć.
W weekend jak odszukam na lapku to dodam mojego zmarłego pod koniec czerwca owczarka, czarnego labradora (aktualnie męczącego się z uczuleniem, łazi w hełmofonie
) i szczeniaka owczarka.
Tak w ogóle to psiara ze mnie nieuleczalna ![]()
"Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło"
"w życiu piękne są tylko chwile..."
Offline
#56 18-09-2009 08:35:37
- vihma

- Buka

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 25-07-2007
- Posty: 6016
- Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak
Re: Nasze zwierzaki
Ze mnie nieuleczalna antypsiara :]
Ale za to kotki kocham. Nie mam, bo nie bardzo mogę. Miałam kiedyś rybki, może też się dokopię jakichś zdjęć na płytkach.
...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...
Offline
#57 18-09-2009 09:48:35
- Aicha

- Kuleczka

- Zarejestrowana(y): 30-07-2008
- Posty: 2888
- Rozmiar biustu: 69/87cm - 30E, 32DD
Re: Nasze zwierzaki
Słodkie te wasze zwierzaki
.
Ja niestety nie mam już zwierzątek, miałam żółwie stepowe Sesie - Sesławę i Salka - Salomona, oraz pieska (pekinkę) Sonię - Sonusię, Soneczkę.
Bardzo za nimi tęsknię, każdy z nich był charakterny, ale bardzo kochany.
Sesia była strasznie ciekawska, musiała wszystkiego spróbować, nie ważne czy to była pokrzywa. kabel czy moja ręka. Na początku chodziła krok w krok za Salkiem.
Salek lubił wędrować i uciekać, był trochę dziwakiem. Raz miał np. fazę, że jadł tylko sałatę, a innym razem tylko zielone, lubił, jak się go karmiło. Zazwyczaj był spokojny, ale czasami miał przypływy energii gdzie bardzo się wściekał, szybko chodził, drapał pazurami terrarium, zniszczył plastikowy koszyk.
Sonia to była rządzicielka. Zawsze musiała dostać to, czego chciała, inaczej się kłóciła. Miała trochę charakter kota, lubiała się wspinać po meblach, słuchała się tylko wtedy, kiedy jej to pasowało. Potrafiła się obrazić. Poza tym była strasznym pieszczochem, towarzyska. Domatorka - nie lubiała być długo poza domem.
Offline
#58 18-09-2009 09:56:25
- Aguu

- curvylicious

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 12-10-2007
- Posty: 1712
- Rozmiar biustu: 38J/JJ
Re: Nasze zwierzaki
Uwielbiam oglądać zwierzaczki ![]()
Przedstawiam Mrusię - najnowsze remontowe fotki :


.....:: Rozmiar MA znaczenie!! ::.....
Offline
#59 18-09-2009 10:26:00
- Aguu

- curvylicious

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 12-10-2007
- Posty: 1712
- Rozmiar biustu: 38J/JJ
Re: Nasze zwierzaki
Madeleine Twój Herki mnie niezmiennie rozczula ![]()
I skoro on jest koto-psem to nasza Mrusia jest pso-kotem - zdecydowanie!
Szczeka, aportuje, biegnie do drzwi na przywitanie panu jak tylko usłyszy warkot silnika pod oknem, a do tego jeszcze grucha jak gołąb i parska jak koń ![]()
Kot orkiestra ![]()
.....:: Rozmiar MA znaczenie!! ::.....
Offline
#60 18-09-2009 10:35:58
- MarzenaKot

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 19-05-2009
- Posty: 915
- Rozmiar biustu: 70/ok. 93 (100 będąc w ciąży)
Re: Nasze zwierzaki
argit napisał(a):
Yyyy ale jak to od rybek pleśń? Serio?
Ja tam swoje akwa mam jakieś dwa miesiace, wiec nie wiem...
A to mój prętnik (bo tylko prętnik się dał obfocić):
No od samych rybek to nie
Od parującej wody
A że my mieszkano mamy po odpleśnianiu po poprzednich lokatorach (chyba przez całe 3 lata nie wietrzyli, błe!) to się boimy.
Madeleine, Pan Klain na ostatnim zdjęciu spojrzenie ma pożyczone od ciebie. Normalnie jakby oczy z awatara wykleili ![]()
Offline
#61 18-09-2009 10:57:32
- suonko82

- fuzja

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 19-01-2009
- Posty: 1252
- Rozmiar biustu: (77-97)
Re: Nasze zwierzaki
chyba pierwszy raz z takim zainteresowanie przeczytalam caly watek
uwielbiam zwierzaki zreszta sama mam dwa i na dodatek sprowadzane z Polski
jesli bede w domu to wkleje zdjatka. Moje drogie macie przecudowne zwierzaki, i widac ze dobrze im sie wiedzie. Moim skromnym zdaniem bez zwierzat ten swiat jak dla mnie nie mialby zbyt wiekszego znaczenia. Ciesze sie ze jest tak wiele, ktore potrafia kochac bezinteresownie.
Co do ubranek dla zwierzaczkow no coz ja tez bylam przeciwniczka i zawsze smialam sie z takich "panienek" ktore eksponowaly takie ubranka na swoich pupilach, lecz pewnego dnia trafilam do fryzjera (w zimie) ze swoim terierem i powiedziala mi ze nie wykapie mi ani nie obetnie mojego czworonoga poki nie zaopatrze sie w ubranko dla niej, pytam zdziwiona o co jej chodzi a ona na to , ze nie chce brac odpowiedzialnosc za to jesli ten piesek nabawi sie czegos...no i coz posluchalam Pani, bo nie chce biegac pozniej z nia po weterynarzach.
Offline
#62 18-09-2009 11:04:26
- Madeleine

- Adminiątko

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 17-01-2008
- Posty: 5561
- Rozmiar biustu: zgodny z tematyką forum :)
Re: Nasze zwierzaki
Zwyczajna napisał(a):
A co do ubranek... owszem mają włos zamiast siersci.Są może poddatne na choroby.Ale mimo wszystko, to jest pies.
Ubranko jeszcze przezyję - ale czapeczki nie
pies, o którego jak się podejmuje go wziąć, trzeba dbać. a akurat o yorki dba się tak a nie inaczej.
Jest to prawdziwy terrier, ze wszystkimi ich wadami i zaletami. I jak się go nie wychowa- ma się duzy porblem.
Bo w żadnym wypadku nie jest to maskotka.
A to już Twój problem że tego nie przeżyjesz ![]()
Zdobywałam wiedzę o tych psach rok przed kupnem i teraz, od 4 lat i wiem, że nie robię mu krzywdy, i że ejst szczęśliwy.
Marzena- bo to tak to jest jak człowiek sie do swojego zwierzaka upodabnia ![]()
T&S: "Duże piersi i długie nogi są kobiecą wersją ferrari..."- by Trinny&Susannah
spoko spoko, wszystko pod kontrolą: mam 12cm szpilki
Offline
#63 18-09-2009 11:41:51
- ptyś_miętowy

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 06-09-2009
- Posty: 148
- Rozmiar biustu: wstępnie 70/JJ
Re: Nasze zwierzaki
Madeleine napisał(a):
pies, o którego jak się podejmuje go wziąć, trzeba dbać. a akurat o yorki dba się tak a nie inaczej.
Jest to prawdziwy terrier, ze wszystkimi ich wadami i zaletami. I jak się go nie wychowa- ma się duzy porblem.
Bo w żadnym wypadku nie jest to maskotka.
Zdobywałam wiedzę o tych psach rok przed kupnem i teraz, od 4 lat i wiem, że nie robię mu krzywdy, i że ejst szczęśliwy.
To jak najbardziej słuszna linia jest, koleżanko
, zwierzę czuje to wszystko co my, zimno też, i choruje tak jak my, i źle się może czuć, a jak czuje szczęście to o to chodzi!
...niech tylko lekko pochylę dekolt, już męski ściele się trup...
Offline
#64 18-09-2009 12:01:12
- kicikici

- Wiedźma Mru Mru...

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 14-04-2008
- Posty: 7439
- Strona www
- Rozmiar biustu: teoretycznie 34H... ;)
Re: Nasze zwierzaki
Maddie ja zwracam honor, jeśli ubierasz Herkiego ze wzgledów zdrowotnych - o których - masz rację - nie miałam pojęcia, bo akurat ta rasa psów do mnie kompletnie nie przemawia i nigdy się nią nie ineteresowałam. Miałam bardziej na myśli właśnie strojenie psów w jakieś sukienki ala Barbie czy kombinezony narciarskie ala Ken.
Dziewczyny zakochałam się w każdym kotku i prawie kazdym piesku
, którego zdjęcie się tu znalazło! A w odpowiedzi na pytanie chyba Madee - moja kocica pozowała do zdjęcia, nie polowala na nic. Taki jej urok, że lubi sobie w boskiej pozie posiedzieć.
W ogóle jest śmieszna, bo szczeka, czeka na domowników przy drzwiach grzecznie siedząc, gdy tylko usłyszy, że ktoś się do zamka dobiera. Łapie sobie na balkonie ptaszki i żuczki, i nie zabija ich, jedynie przynosi do domu żeby się pochwalić i puszcza..... a wtedy ja lub moi rodzice teraz musimy ganiać po całym domu takiego ptaszka-delikwenta i próbować go uwolnić.
A Kocica ma radochę, że coś się dzieje. Jak chce, żeby zwrocić na nią uwagę albo by ją pogłaskać, to łapką tak klepie po dłoni. Gdy tylko jakieś mięsko albo rybkę się kroi w kuchni, to można mieć pewność, że między nogami wije się kota.
Śpi w szafie, którą sama sobie otwiera, zakopana pod ubraniami i uwielbia siedzieć na moim regale na połkach tuż za książkami. Gdy łykałam skrzyp jakiś czas temu, kładłam go sobie na komodzie, odwracałam się na chwilę po coś i ....tabletek już nie było - uwielbiała zjadać skrzyp. Chyba jej po prostu smakował, bo swoje witaminki też miała, wszystkie badania przeszła pomyślnie itp, niczego jej nie brakowalo.
Jak teraz przyjeżdżam to jak tylko otworze plecak, wchodzi do niego i tam śpi, uwielbia puste kartony, kosze, małe szufladki rattanowe - włazi do nich i śpi. Czasami w tak dziwnej pozie, że się zastanawiam, czy jej może być wygodnie. A w ogóle to mogłabym o niej gadac i gadać...
No i - jak to prawdziwy kot - nigdy nie je z miseczki, a wodę pija z kranu. Bezpośrednio. ![]()
Ostatnio edytowany przez kicikici (18-09-2009 12:04:13)
Grawitacja nie może być odpowiedzialna za to, że ludzie się zakochują.
A. Einstein
Offline
#65 18-09-2009 12:19:13
- Aguu

- curvylicious

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 12-10-2007
- Posty: 1712
- Rozmiar biustu: 38J/JJ
Re: Nasze zwierzaki
kicikici napisał(a):
No i - jak to prawdziwy kot - nigdy nie je z miseczki, a wodę pija z kranu. Bezpośrednio.
Tak jak nasza!
Nie ruszy wody z miski - pije albo z kranu albo ze swojego kubeczka, który stoi na parapecie ![]()
A tu przyłana na rojbrowaniu ![]()

.....:: Rozmiar MA znaczenie!! ::.....
Offline
#66 18-09-2009 13:19:40
- suonko82

- fuzja

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 19-01-2009
- Posty: 1252
- Rozmiar biustu: (77-97)
Re: Nasze zwierzaki
jeee jakie oczy
potrafia zahipnotyzowac ![]()
Offline
#67 18-09-2009 17:48:55
- madee

- Lady in pink - wściekła Shilka - dzisiaj gryzie
- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 30-06-2009
- Posty: 911
- Rozmiar biustu: niby zazwyczaj 34FF :)
Re: Nasze zwierzaki
Madeleine napisał(a):
pies, o którego jak się podejmuje go wziąć, trzeba dbać. a akurat o yorki dba się tak a nie inaczej.
Jest to prawdziwy terrier, ze wszystkimi ich wadami i zaletami. I jak się go nie wychowa- ma się duzy porblem.
Bo w żadnym wypadku nie jest to maskotka.
A to już Twój problem że tego nie przeżyjesz
Zdobywałam wiedzę o tych psach rok przed kupnem i teraz, od 4 lat i wiem, że nie robię mu krzywdy, i że ejst szczęśliwy.
Madeleine szacuneczek za tę odpowiedź
Ale zmokły Herki rządzi
Nie masz więcej takich fotek?
Aguu Mrusia jest boska. Z resztą wszystkie nasze zwierza/futra czy wylinki są wspaniałe ![]()
Pozdrawiam
Magda
-------------------------
"Armageddon was yesterday - today we have a serious problem"
Offline
#68 19-09-2009 11:13:34
- mrau

- Biuściasta początkująca

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 27-06-2009
- Posty: 32
- Rozmiar biustu: 32G
Re: Nasze zwierzaki
Oj ja jestem strasznie zwierzętopozytywna... Nie wyobrażam sobie życia bez nich i właśnie dlatego wybrałam taki a nie inny zawód - dog groomer.
W domu, w PL, mamy obecnie 5 psów - 3 kundliska i 2 suńki rasy Flat Coated Retriever.
Haker:
Zygmunt:
Brenda:
Sonka:
Frania, której jeszcze nie poznałam ale mama wysyła zdjęcia;) Frania przeszła bardzo dużo ale z relacji mamy wynika, że jest już coraz lepiej i Frania zaczyna się uśmiechać:)
Był też Zenon Kitket von Cotov, niestety tata musiał go oddać zaprzyjaźnionej kociarze - został sam ze wszystkimi zwierzakami( mama i brat byli dłuższy czas w UK) i nie dawał rady a Pani Ewa dała Zenonowi wszystko czego taki kot potrzebuje:
Jest jeszcze Zyta - fretka mojego brata:
No i rybki mojego taty:
A jak wrócę do Polski to zacznę się rozglądać za fajną hodowlą grzywaczy chińskich - mam w planach nagą, czarną suczkę:)
Offline
#69 19-09-2009 11:48:14
- Zwyczajna

- Panaszkowa :)

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 20-10-2007
- Posty: 1584
- Rozmiar biustu: 80 K
Re: Nasze zwierzaki
Offline
#70 19-09-2009 12:32:18
- mrau

- Biuściasta początkująca

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 27-06-2009
- Posty: 32
- Rozmiar biustu: 32G
Re: Nasze zwierzaki
Zwyczajna nie mam spaniela - Haker i Zygmunt to kundelki w typie tej rasy( tych ras;)... U obydwu można zaobserwować fizyczne różnice( u Zygmunta jest ich więcej)... Psychiczne też zresztą choć tych jest znowu więcej u Hakera...
Ale mimo ich niewiadomego pochodzenia są to 2 najwspanialsze rude psy w moim domu - kocham je niesamowicie i nie wyobrażam sobie aby ich mogło zabraknąć...
Offline
#71 19-09-2009 13:33:41
- Zwyczajna

- Panaszkowa :)

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 20-10-2007
- Posty: 1584
- Rozmiar biustu: 80 K
Re: Nasze zwierzaki
Offline
#72 19-09-2009 13:42:59
- Madeleine

- Adminiątko

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 17-01-2008
- Posty: 5561
- Rozmiar biustu: zgodny z tematyką forum :)
Re: Nasze zwierzaki
właśmnie o to chodzi, że jak skundlony, to już jest "w typie spaniela" a nie spaniel.
tak naprawdę, ortodoksyjni rodowodowcy o psach czystej rasy, ale nieudokumentowanym pochodzeniu, a tym samym często niestabilnej psychice (patrz: amstaffy), już mówią "pies w TYPIE rasy".
T&S: "Duże piersi i długie nogi są kobiecą wersją ferrari..."- by Trinny&Susannah
spoko spoko, wszystko pod kontrolą: mam 12cm szpilki
Offline
#73 19-09-2009 14:33:01
- Zwyczajna

- Panaszkowa :)

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 20-10-2007
- Posty: 1584
- Rozmiar biustu: 80 K
Re: Nasze zwierzaki
Niestabilną psychikę ma każdy pies,tylko teraz od właściciela zalezy czy bedzie on mordercą, obroncą, czy pluszakiem-kanapowcem.
Wiec nie wiem dlaczego dałas na przykładzie amstaffa- osobiscie znam kilkanascie psów tej rasy i zaden z nich nie jest w zaden sposob niestabilny.
To samo mozna by powiedziec o spanielach , czy yorkach lub wilkach - w kazdej rasie znajdzie sie czarna owca.Która ma zawirowania psychiczne.Normalna sprawa posród zwierzaków.
Offline
#74 19-09-2009 17:20:14
- sybla1

- Smoczyca. Z zębami.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 20-09-2008
- Posty: 6589
- Rozmiar biustu: +/- 32G
Re: Nasze zwierzaki
Zwyczajna napisał(a):
Niestabilną psychikę ma
[ tu bym dodała słówko potencjalnie]
każdy pies...
... w kazdej rasie znajdzie sie czarna owca.Która ma zawirowania psychiczne.Normalna sprawa posród zwierzaków.
Co do reszty - zgadzam się w 100%, ponadto jesli podciągniemy człowieka ogólnie pod gatunek/rasę ssaka - to tu również będzie to stwierdzenie prawdziwe, bardzo nawet.![]()
Ostatnio edytowany przez sybla1 (19-09-2009 17:21:21)
...
Offline
#75 19-09-2009 19:25:02
- Madeleine

- Adminiątko

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 17-01-2008
- Posty: 5561
- Rozmiar biustu: zgodny z tematyką forum :)
Re: Nasze zwierzaki
oczywiście że niestabilną psychikę moze mieć każdy pies, nawet jak się go ułoży.
Tylko u niekórych psów nawet ułożionyc, prawdopodobieństwo ataku jest wieksze.
Hodowcy (prawdziwi), rozmnażając psy ras agresywnych, a sędziowie oceniając je m.in. pod kątem otrzymania uprawnień hodowlanych, selekcjonują je również pod kątem psychiki. Wtedy jest mniejsze prawdopodobieństwo tego, że mimo dobrego ułożenia coś się stanie, że psu odbije.
A ludziom rozmnażającym psy nierodowodowe wszystko jedno, ba! czesto są specjalnie hodowane na "groźne". Do tego zostaly też stworzone.
Dlaczego podałam przykład amstaffa? ponieważ jest to rasa bardzo popularna i wybierana, poza miłośnikami kórzy wybierają psy sprawdzone, przez osoby o specyficznym pokroju w większości- i najczęściej są to egzemplarze bez rodowodu.
rozmnażane byle jak, nie zwazając na nic. Podczas rozmowy z sedzią FCl, który sam hoduje amstaffy, padła OD NIEgO wypowiedź, że nie ma bardziej niestabilnych psów od pseudo-amstaffów. Czyli tych bez rodowodów. On sam, mając psy ze starcyh swietnych rodów, mówi że nalezy im ufac mniej, niż innym rasom (oprócz innych groźnych).
Owszem, mam uraz, dwukrotnie zostałam zaatakowana przez takiego psa, uważam że właścielele powinni mieć badania psychologiczne zanim pozwoli im się dotknąć takiego psa, i to rodowodowego, sprawdzonego, a reszta ich uśpiona.
Ja malo nie straciłam ręki, herkules zycia.
Raz leżałam na chodniku w pozycji obronnej już. Z herkulesem między udami a glową i przedramionami, modląc się aby własciciel w końcu bydlę okiełznał...
Nienawidzę tych psów i bym je wystrzelała sama.
Dlatego też podałam ich przykład.
A donosy o pogryzieniach sa właśnie o psach, tkóe do tej pory były papusiakami domowymi.
Ależ się napisałam. Ale mam straszną traumę co do tych psów i się cała jeżę jak ktoś te bydlaki broni, po prostu.
T&S: "Duże piersi i długie nogi są kobiecą wersją ferrari..."- by Trinny&Susannah
spoko spoko, wszystko pod kontrolą: mam 12cm szpilki
Offline








