#1 05-07-2007 09:23:13
- Ania

- Administrator
- Zarejestrowana(y): 08-01-2007
- Posty: 1825
- Rozmiar biustu: w trakcie zmian
Samobadanie piersi...
Miałam niedawno okazję pogadać z osobą, u której wykryto guzek... Trochę mnie trzepnęło, zwłazcza, że za leniwa byłam, żeby coś więcej nt poczytać czy od czasu do czasu samej sprawdzić piersi. Jakoś tak póki człowiek nie spotka się z chorobą w najbliższym otoczeniu, to sobie nie uświadamia, że i jego może to dotyczyć. Poczytałam sobie trochę i wyszło mi, że i ja jestem w grupie zwiększonego ryzyka.
Tu jest fajna instrukcja samobadania, nawet z filmem poglądowym:
http://www.rakpiersi.pl/php/rozpoznawanie_2_2_22_0.html
"Pisać posty pełne błędów językowych i literówek – to jak podawać komuś piwo w brudnym, zasyfionym kuflu
i ewentualnie potem się tłumaczyć, że ma się straszny problem z myciem."
Offline
05-07-2007 09:23:13
- Googlarka Reklamodajka
#2 02-04-2008 12:08:10
- Tri

- Biuściasta Nowicjuszka
- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 29-02-2008
- Posty: 26
Re: Samobadanie piersi...
Nie oglądałam pliku video, więc może tam są informacje, których mnie w tym artykule brakło... A przy okazji odświeżę wątek, bo imo przypominanie o badaniu jest bardzo ważne
Najlepiej badać piersi w pierwszych dniach cyklu - nie dość, że skojarzenie badanie-miesiączka po pewnym czasie samo o sobie przypomina, to piersi są bardziej miękkie i łatwiej je zbadać.
W czasie samobadania należy też ucisnąć lekko brodawki, wyciek płynu lub krwi też powinien byc skonsultowany z lekarzem.
Offline
#3 06-04-2008 14:53:12
- selena

- :)
- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 06-04-2008
- Posty: 62
- Rozmiar biustu: 30J/32H
Re: Samobadanie piersi...
samobadanie - masz rację - jest bardzo ważne. Szkoda, że prasa kobieca przypomina o nim jedynie w październiku...
A ginekolodzy sami z siebie, to tylko niektórzy przypominają. I rzadko sami, nie proszeni - proponują badanie. Ja miałam szczęście trafić na właściwego lekarza, który o badaniu przypomina i zawsze badanie proponuje...
Offline
#4 06-04-2008 15:56:03
- Pani Zemsta

- dzikość serca

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 22-07-2007
- Posty: 2940
- Rozmiar biustu: 30g\32ff
Re: Samobadanie piersi...
Chodzę już do 4 ginekologa- i tylko "najnowsza" pani ginekolog oprócz cytologii, bada mi piersi... I to bez proszenia, a poprzedni mówili: "proszę przypomnieć przy następnej wizycie", albo "jest pani młoda" (jakby rak patrzył na wiek...).
Ale jeśli chodzi o samobadanie- ja mam jakąś fobię
- nienawidzę majstrować przy piersiach, słabo mi się robi, jest dla mnie nieprzyjemne wszystko co nie jest jedynie głaskaniem bądź delikatnym (!) całowniem. brrr... No i zaniedbuję ![]()
Ostatnio edytowany przez roksana_bianka (06-04-2008 15:59:46)
"Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował." Mark Twain
"Sarkazm to taki gatunek humoru, którego nie uprawia się chichocząc jak jakaś gimnastyczka"
Pingwiny z Madagaskaru
Offline
#5 06-04-2008 16:35:50
- selena

- :)
- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 06-04-2008
- Posty: 62
- Rozmiar biustu: 30J/32H
Re: Samobadanie piersi...
osobiście też nie lubię się badać. Preferuję badanie przez lekarza, ale raz najakiś czas sama próbuję. Ale Twoją fobię rozumiem:)
Offline
#6 06-04-2008 18:13:14
- Tri

- Biuściasta Nowicjuszka
- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 29-02-2008
- Posty: 26
Re: Samobadanie piersi...
Hmm... zawsze można spróbować zabawy z partnerem w doktora ![]()
Ale jeśli nadal się nie można przemóc - badanie piersi potrafi wykonać każdy lekarz, więc jak się rzadko chodzi do ginekologa, można poprosić rodzinnego (chyba że się ma szczęście i bywa jeszcze rzadziej
).
Jeszcze jedna ważna rzecz - choć wiadomo, że zasadniczo badanie to promuje się ze względu na profilaktykę raka piersi, więszkość znalezionych zmian nie jest rakiem, więc jeśli nawet coś się znajdzie, to jedynie znak, że trzeba się zgłosić do lekarza i dopilnować dalszej diagnostyki.
Wiem, strachu się nie uniknie... ale po co go wydłużać czekając, że "może zniknie".
Przy okazji - wspominacie czasem o samobadaniu mamom/siostrom/koleżankom?
Offline
#7 06-04-2008 19:15:25
- Pani Zemsta

- dzikość serca

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 22-07-2007
- Posty: 2940
- Rozmiar biustu: 30g\32ff
Re: Samobadanie piersi...
Tri napisał(a):
Hmm... zawsze można spróbować zabawy z partnerem w doktora
Ale jeśli nadal się nie można przemóc - badanie piersi potrafi wykonać każdy lekarz, więc jak się rzadko chodzi do ginekologa, można poprosić rodzinnego (chyba że się ma szczęście i bywa jeszcze rzadziej).
ja mam faktycznie szczęście- chodzę do ginekologa (po recepty i na cytologię
) częściej niż do rodzinnego...
a co do zabawy w doktora-niestety w moim przypadku nawet ze strony partnera w grę wchodzi tylko to, co napisałam w powyższym poście. ![]()
"Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował." Mark Twain
"Sarkazm to taki gatunek humoru, którego nie uprawia się chichocząc jak jakaś gimnastyczka"
Pingwiny z Madagaskaru
Offline
#8 26-07-2008 21:46:38
- Ling

- Biuściasta Nowicjuszka
- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 21-07-2008
- Posty: 20
- Rozmiar biustu: 70E/65G?
Re: Samobadanie piersi...
roksana_bianka, nie przejmuj się, też mam wrażliwe na dotyk piersi i badanie jest dla mnie nieprzyjemne, jeśli robi je ktoś inny niż ja. Ale warto się pomęczyć raz w miesiącu, naprawdę. Moja mama pracuje przy mammografii i opowiada mi czasem, jak to guza czy raka u niektórych pacjentek gołym okiem widać. A one zwykle bały się po prostu zrobić badanie lub nie miały czasu i przyszły kiedy było już tak naprawdę za późno. Dlatego nigdy nie zwlekajcie, wcześnie wykryty rak jest w 100% wyleczalny bez żadnego usuwania piersi.
Offline
#9 26-07-2008 22:15:59
- Pani Zemsta

- dzikość serca

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 22-07-2007
- Posty: 2940
- Rozmiar biustu: 30g\32ff
Re: Samobadanie piersi...
Ling napisał(a):
roksana_bianka, nie przejmuj się, też mam wrażliwe na dotyk piersi i badanie jest dla mnie nieprzyjemne, jeśli robi je ktoś inny niż ja. Ale warto się pomęczyć raz w miesiącu, naprawdę. Moja mama pracuje przy mammografii i opowiada mi czasem, jak to guza czy raka u niektórych pacjentek gołym okiem widać. A one zwykle bały się po prostu zrobić badanie lub nie miały czasu i przyszły kiedy było już tak naprawdę za późno. Dlatego nigdy nie zwlekajcie, wcześnie wykryty rak jest w 100% wyleczalny bez żadnego usuwania piersi.
Spoko, jestem pod stałą kontrolą ginekologa... Na szczęście, co by nie powiedzieć o tej pani (za fajna nie jest, a ja jestem zbyt leniwa,żeby szukać jakiegoś fajnego lekarza) -robi grzecznie wszystkie badania-co najmniej raz w roku, a czasem wyrywkowo mnie zaskakuje
. Ale przyznaję bez bicia-swoje piersi dotykam przy wkładaniu stanika i myciu... Brrr...
"Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował." Mark Twain
"Sarkazm to taki gatunek humoru, którego nie uprawia się chichocząc jak jakaś gimnastyczka"
Pingwiny z Madagaskaru
Offline
#10 26-07-2008 23:20:01
- vihma

- Buka

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 25-07-2007
- Posty: 6016
- Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak
Re: Samobadanie piersi...
Ja proszę faceta - bo i tak jest lekarzem. i mu trudno - bo moje cycki są strasznie niejednolite i jest w nich mnóstwo guzków i zgrubień.
Poprzednia gin badała je bardzo dokładnie, teraz byłam u innej bo tamta nie pracuje już państwowo i...kurde baba lewdo dotknęła jednej piersi i stwierdziła że takie duże to ciężko zbadać i się nie da i dała skierowanie na USG - z tego akurat się cieszę, ale mogła się głupia chociaż wysilić odrobinę
Całe szczęście, że mam mojego M ![]()
...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...
Offline
#11 29-08-2008 19:53:36
- grinch.

- muminek.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 28-08-2008
- Posty: 2890
- Rozmiar biustu: 65GG/70FF i hope so:P
Re: Samobadanie piersi...
vihma napisał(a):
i mu trudno - bo moje cycki są strasznie niejednolite i jest w nich mnóstwo guzków i zgrubień.
mam to samo, ja i moja mama mamy taką grudkowatą budowę piersi, że gdybym przejmowała się każdym zgrubieniem, to bym już ze stresu dawno nie żyła;)
na szczęście mam mądrą panią ginekolog, ona za każdą wizytą po prostu maca mnie przez chwilę i mam z głowy;)
nie znoszę dotykania piersi, ale niestety u mnie w rodzinie 90% ludzi miało raka albo na niego umarło, więc mam "motywację"![]()
survival secret: it gets worse before better. try not to panic.
Online
#12 26-01-2009 19:34:59
- jelonek

- Siostra Kopciuszka

- Zarejestrowana(y): 11-08-2008
- Posty: 1429
- Rozmiar biustu: 32JJ/K--34J--75K eff.
Re: Samobadanie piersi...
Pozwolę sobie przypomnieć temat
Czuję się dziś jak po dobrze spełnionym obowiązku więc ponagabuję Was ![]()
Nie wyobrażam sobie abym mogła sama siebie zdiagnozować, lekarka (a nawet dwie) stwierdziły, że wszystko jest ok, ale dla świętego spokoju zrobiłam sobie USG. Wszystko w najlepszym porządku, ulżyło mi ![]()
Badacie się same?
Prosicie lekarzy/lekarki?
A może robicie USG/ mammografię?
Offline
#13 26-01-2009 23:58:22
- sasanka

- Anula z dużym B

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 30-04-2008
- Posty: 1109
- Rozmiar biustu: 89/114 34H
Re: Samobadanie piersi...
przy każdej wizycie,proszę lekarza o badanie
jakieś 12 lat temu,wyczułam guzka, zrobiono badania ale na szczęście wchłonął się
to był jeden jedyny raz,do dziś mam spokój
moja mama miała mniej szczęścia,rok temu przeszła mastektomię prawej piersi i węzłów,guzek był wielkości orzecha włoskiego a miseczka B,to usunęli całą
trzeba się badać i już
Łatwiej powstrzymam deszcz,niż mężczyznę który mnie pragnie....
Offline
#14 27-01-2009 08:37:15
- vihma

- Buka

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 25-07-2007
- Posty: 6016
- Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak
Re: Samobadanie piersi...
Ostatni temat na Balkonetce, warto zajrzeć http://balkonetka.pl/2009/1/24/niejedna … erdziestka
...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...
Offline
#15 28-01-2009 11:08:12
- monika7708

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
- Zarejestrowana(y): 11-04-2008
- Posty: 106
Re: Samobadanie piersi...
chce dodać tylko tyle że jakis czas temu pracowalam w wilkopolskim centrum onkologii w poznaniu właśnie na bloku operacyjnym, i uwieżcie mi nawet przy takich dużych piersiach idzie wyczuć guzka wielkości groszku, chyba ze to jest torbiel albo mikrozwapnienia to faktycznie może byc problem.
Jednak wiekszosc kobiet wychoduje sobie guza wilkości mandarynki albo nawet pomarańczy i dopiero trafia do lekarza, świadomie skracają sobie życie takie kobiety!
moja cała rodzina to rakowcy, szczególnie kobiety wszytkie mają guzy na piersiach, daleko nie szukać moja babcia 14 lat temu wychodowala sobie guza wielkosci grejfruta!
Wiedziała tylko sasiadka jej i ją od poczatku straszyła, jak był mały, że ma nie iść bo jak pójdzie to wytną i odrazu umrze! Skutecznie wystraszyła babcie że wychodowala sobie takiego wielkiego guza.
Jak już zaczeło byc głosniej w mediach o piersiach to dopiero babcia sie przyznała swojej córce że ma takiego guza.
Oczywiście trafiła do szpitala, pierś odjęto, węzły też i tak zaczeły się przeżuty.
babcia żyje cudem jeszcze, chyba ma tak silną wole życia bo nie dawali jej dłuzej jak 5lat.
W tej chwili cały organizm zaatakowal rak i przy życiu trzymaja ja tylko dializy.
Do tej pory za duzo kobiet trafia za późno do lekarza, ze strachu przed tym co może być.
Ja co roku przy wizycie u ginekologa każe badac sobie piersi, nawet dali mi sami skierowanie na usg jak powiedzialam że u mnie rodzinne to jest.
Lepiej zapobiegać niż leczyć.
Wszystko jak na czas jest zrobione to są bardzo duze szanse na wyleczenie.
nie ma sie czego bać ani wstydzić to tylko lekarz robi tego codziennie po pare razy i dla niego to narmalne, a wiekszość kobiet ma jednak blokade przed rozbieraniem się u lekarza i to cały powód !
Dlatego dziewczyny odwagi, raz do roku dać "pomacać" i napewno bedzie dobrze!
Offline
#16 28-01-2009 16:20:09
- cindirella

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
- Zarejestrowana(y): 26-04-2008
- Posty: 241
Re: Samobadanie piersi...
no wlasnie to jest jakies takie przekonanie u ludzi, ze lepiej nie brac sie za leczenie nowotworu bo choroba 'ruszy' i wtedy juz nic nie pomoze.
kiedys w uwadze byly reportaze o takiej kobiecie, chyba miala raka szyjki macicy, przerwala chemie bo stwierdzila ze tak sie meczy ze to juz bez sensu sie leczyc (a bolalo ja od chemii, nie od raka), a jak w koncu razem z telewizja poszla do lekarza to mowila mu ze najbardziej boi sie ze jak zacznie sie leczyc to rak 'ruszy'. a bylo juz i tak za pozno na wyleczenie i ten lekarz mogl jej tylko jakas poradnie przeciwbolowa zaproponowac.
z reszta moj dziadek mial raka pluca, kiedy sasiedzi dowiedzieli ze zdecydowal sie na operacje to pukali sie w glowe i mowili ze to juz mu nic nie da, lepiej zostawic tak jak jest. tymczasem dziadek jeszcze 13 lat zyl z jednym plucem.
Offline
#17 28-01-2009 17:42:16
- vihma

- Buka

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 25-07-2007
- Posty: 6016
- Rozmiar biustu: 70KK - Effuniak
Re: Samobadanie piersi...
Mojego ojca jak otworzyli, to juz było za późno na wycinanie - zaszyli spowrotem. Ale to trzustka była, tam 95% jest wykrywane za późno, bo nie daje objawów wcześniej. No ale na chemii był i pożył rok dzięki temu, że chciał, bo tak mu ze 3 miechy dawali...
A ile razy od kobiet słyszałam "nie pójdę bo jeszcze mi coś lekarz wykryje...". masakra.
...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...
Offline
#18 22-05-2009 00:18:17
- MarzenaKot

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 19-05-2009
- Posty: 915
- Rozmiar biustu: 70/ok. 93 (100 będąc w ciąży)
Re: Samobadanie piersi...
grinch. napisał(a):
vihma napisał(a):
i mu trudno - bo moje cycki są strasznie niejednolite i jest w nich mnóstwo guzków i zgrubień.
mam to samo, ja i moja mama mamy taką grudkowatą budowę piersi, że gdybym przejmowała się każdym zgrubieniem, to bym już ze stresu dawno nie żyła;)
na szczęście mam mądrą panią ginekolog, ona za każdą wizytą po prostu maca mnie przez chwilę i mam z głowy;)
nie znoszę dotykania piersi, ale niestety u mnie w rodzinie 90% ludzi miało raka albo na niego umarło, więc mam "motywację"
Ja też
mimo że codziennie jakiś kremiś wmasowywuje w piersi i od czasu do czasu je macam to nic nie idzie wykryć, taką mam guczołowatą budowę. Ostatnio usg wykrył mi torbiel 15 mm (hjudż!) a ja go nie wyczułam. Podobno niegroźny...
Swoją drogą to na ulotkach o samobadaniu piersi (np. tych wypuszczonych przez Avon) powinno się umieszczać ostrzeżenie o skutkach źle dobranego biustonosza. A zdjęcia biustów w źle dobranej miseczce wywieszać przy gabinetach ginekologicznych.
Offline
#19 22-05-2009 07:59:04
- virgo82

- Biuściasta Mamuśka ;)

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 02-12-2008
- Posty: 98
- Rozmiar biustu: 73/107 --> w trakcie zmian
Re: Samobadanie piersi...
Ja badam sobie piersi raz w tygodniu. Robię to pod prysznicem wtedy gdy moje piersi są już rozluźnione. Tak poleciła mi moja pani ginekolog. A jak jestem u niej - raz na 2 miesiące to ona również sprawdza mi obie. Mam w rodzinie podwyższone ryzyko zachorowania na raka piersi ponieważ moja babcia go miała. A jak wiadomo największe ryzyko dziedziczenia chorób jest co 2 pokolenie. Tak więc może jestem przewrażliwiona ale wolę na zimne dmuchać.
Zastanawiał się z czego ją stworzyć. I rzekł: Nie stworzę jej z głowy mężczyzny, żeby nie zadzierała głowy, ani z oka, żeby nie była zbyt ciekawa, ani z ucha, żeby nie podsłuchiwała, ani z serca, żeby nie była zazdrośnicą, ani z ręki, żeby nie dotykała wszystkiego, ani z nogi, żeby nie była latawicą, ale z żebra - miejsca męskiej skromności
Offline
#20 22-05-2009 08:13:55
- wenna

- Biuściasta początkująca

- Zarejestrowana(y): 10-02-2009
- Posty: 35
- Rozmiar biustu: 77/95
Re: Samobadanie piersi...
Ja zawsze jak jestem u ginekologa słyszę pytanie "Czy bada pani sobie piersi?" Zawsze obiecuję, że będę to robić, ale głupia jestem, bo to tyle, w domu już o tym zapominam
, choć wiem, jakie to ważne.
Jest dobrze dopóki nic się ze zdrowiem nie dzieje, a potem to można tylko pluć sobie w brodę, że się nie kontrolowało.
Filmik i instrukcja z linku http://www.rakpiersi.pl/articles,id,23.html, faktycznie przydatna.
kurczę muszę zacząć się badać...
Offline
#21 22-05-2009 09:43:57
- Aicha

- Kuleczka

- Zarejestrowana(y): 30-07-2008
- Posty: 2888
- Rozmiar biustu: 69/87cm - 30E, 32DD
Re: Samobadanie piersi...
Ja badałam się raz i już więcej nie będę. Co chwila coś wykrywałam, potem poszłam na usg i okazało się, że mam gruczołowatą budowę piersi + torbiele. Także wolę pójść raz na rok na usg niż się badać, bo jakoś takie obrzydzenie mnie ogarnia jak sobie o tych torbielach myślę.
Filmik z linku mi się bardzo nie podoba, zanim się zbadałam to chciałam go obejrzeć, ale nie dałam rady do końca. Kobieta z prezentacji jest mało estetyczna, wygląda na chorą, przygnębioną. Po prostu odstrasza.
Tego typu filmy powinny zachęcać, a nie odpychać i sprawiać wrażenie, że samobadanie się jest czymś nieprzyjemnym. Brakuje mi w tym filmie luźnego podejścia, uśmiechu kobietym na tym filmie wygląda, jakby się badała za kare.
Offline
#22 25-05-2009 22:03:45
- grinch.

- muminek.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 28-08-2008
- Posty: 2890
- Rozmiar biustu: 65GG/70FF i hope so:P
Re: Samobadanie piersi...
wiecie co, myślałam, że wczoraj po prostu wpadnę w histerię.. leżymy sobie z K. i oglądamy film, i tak nagle wypaliłam "wiesz co, boli mnie o tu" - jakoś na boku leżałam i zabolało. K. mówi, ze powinnam iść się zbadać, ja sie roześmiałam i odruchowo zaczęłam macać po bolącym miejscu. Bolące miejsce umiejscowiło sięz boku piersi, prawie pod pachą, tam, gdzie są fiszbiny w misce za małej o 5 rozmiarów:P
i wymacałam coś wielkości mandarynki:/ mam guzkowo/węzłowatą budowę piersi, no ale kurcze:/ zdążyłam się popłakać i zacząć dramatyzować, Bogu dzięki zauważyłam, ze na drugiej piersi boli mnie w tym samym miejscu, więc MAM NADZIEJĘ, że to węzły chłonne, tym bardziej, ze od dwóch tygodni walczę z jakąś mega-upartą infekcją wirusową.
gdzie u licha są węzły chłonne? miałam w rodzinie 3 przypadki raka piersi, nie chcę być kolejna:P
survival secret: it gets worse before better. try not to panic.
Online
#23 25-05-2009 22:14:45
- Madeleine

- Adminiątko

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 17-01-2008
- Posty: 5561
- Rozmiar biustu: zgodny z tematyką forum :)
Re: Samobadanie piersi...
weź głęboki wdech i idź się zbadać ![]()
jako że miałaś w rodzinie przypadki nowotworu piesi robisz sobie regularnie USG? ;]
kiedy miałaś ostatnie?
dobrze będzie ![]()
T&S: "Duże piersi i długie nogi są kobiecą wersją ferrari..."- by Trinny&Susannah
spoko spoko, wszystko pod kontrolą: mam 12cm szpilki
Offline
#24 25-05-2009 22:57:33
- grinch.

- muminek.

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 28-08-2008
- Posty: 2890
- Rozmiar biustu: 65GG/70FF i hope so:P
Re: Samobadanie piersi...
madeleine napisał(a):
weź głęboki wdech i idź się zbadać
jako że miałaś w rodzinie przypadki nowotworu piesi robisz sobie regularnie USG? ;]
kiedy miałaś ostatnie?
dobrze będzie
no dobra. nigdy nie miałam USG piersi ani jakiegokolwiek innego badania oprócz macania u ginekologa.
nie mam pojęcia, jak to załatwić.
a poza tym to chyba niemożliwe, zebym miała dwa guzy symetrycznie na obu cyckach, nie?![]()
survival secret: it gets worse before better. try not to panic.
Online
#25 25-05-2009 23:22:49
- Madeleine

- Adminiątko

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 17-01-2008
- Posty: 5561
- Rozmiar biustu: zgodny z tematyką forum :)
Re: Samobadanie piersi...
najpewniej masz po prostu mega infekcję i węzełki dwoją się i troją by ją zwalczyć...
jeśli są wielkości mandarynek to rzeczywiście jest mało prawdopodobne abyś wcześniej Ty, lub Twój Facet tego nie wyczuli.
ale niemożliwe to jest otworzyć parasol w d.... że tak powiem ![]()
a co do USG. To tak naprawdę, szczególnie jeśli jesteś obciążona, co roku powinno się robić. Jest to koszt 70-90zł a sumienie spokojne.
Palpacyjnie, jak znamy bardzo dobrze własne piersi to jesteśmy w stanie wykryć guzek z okolic 13-15mm bodajże, a jak nie to dopiero 25-30mm.
USG, tak jak cytologia, powinny być wykonywane corocznie chociażby dla świętego spokoju
.
plus enzymy wątrobowe jak się jest na tabsikach ![]()
T&S: "Duże piersi i długie nogi są kobiecą wersją ferrari..."- by Trinny&Susannah
spoko spoko, wszystko pod kontrolą: mam 12cm szpilki
Offline
