Duży Biust - forum biuściastych

Duży Biust - forum biuściastych

Dla tych, dla których "D" to mało

Nie jesteś zalogowany.

Kącik reklamowy

Trochę statystyki

Zarejestrowanych użytkowników: 5834
Ilość tematów: 3433
Ilość postów: 124498
Najnowszy użytkownik: wrocanka

#26 06-02-2008 17:02:08

mag
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 02-11-2007
Posty: 111
Rozmiar biustu: 65 JJ, raczej 60K

Re: Nasze hobby

Hobby - kiedyś szydełkowalam, ale ostanio przestało mi to sprawiać przyjemność za to wzmaga irytacje. A poza tym bardzo lubie ogladac obrazki - nie porno jakieś, tylko albumy z malarstwem, albo galerie online. Godzinami tak moge.

Offline

 

06-02-2008 17:02:08

Googlarka Reklamodajka

#27 17-05-2008 13:15:55

Justynka
Biuściasta Nowicjuszka
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 27-04-2008
Posty: 10
Rozmiar biustu: 75G (34E)

Re: Nasze hobby

Od jakiegoś roku biżuteria, wspaniała zabawa, ale czasochłonna niestety.
Poza tym tańczyć uwielbiam, nie wiem czy to hobby, ale z pewnością pasja:)

A tak na marginesie, jak już mi się nie chce uczyć (egzaminy wkrótce) to sobie myślę, że kurcze chce lepiej zarabiać by na te wszystkie staniki, których pożądam mnie stać było i zaraz mi się zachciewa;))

Offline

 

#28 17-05-2008 14:26:10

kicikici
Wiedźma Mru Mru...
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 14-04-2008
Posty: 7602
Strona www
Rozmiar biustu: a kto go tam wie? ;)

Re: Nasze hobby

Hobby powiadacie...hm, no to tak:
-czytanie książek (Pratchett mój ukochany, King, Gretkowska, Tokarczuk, Szczygieł, Witkowski, Nin, Seierstad i wielu wielu innych autorów; bez czytania nie przeżyję!i bez pisania też nie...)
- malowanie (akryl na płótnie)
- gotowanie (przeważnie eksperymenty)
- muzyka (od klasyki Griega przez jazz norweski, islandzką Bjoerk, triphop, fiński i polski folk, dobry rock, aż do wszelkich odmian metalu i Czesława co Śpiewa wink)
- ostatnio jazda na rowerze big_smile
- podróże małe i duże.


Grawitacja nie może być odpowiedzialna za to, że ludzie się zakochują.
A. Einstein

Offline

 

#29 04-10-2008 16:14:01

air1979
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 06-06-2008
Posty: 704
Rozmiar biustu: zmiany 104/77 nie wiem 70gg chyba

Re: Nasze hobby

Ja uwielbiam dekoratorstwo, projektowanie pomieszczeń. Lubie remonty, castoramy, farby, gipsy i wszystkie rzeczy związane z projektowaniem wykańczaniem pomieszczeń. big_smile
Lubie robić zdjęcia, choć nie mam ciągle dobrego aparatu.
Lubie teatr oglądam wszystko co jest u nas grane troszkę dlatego , że pracuje w teatrze ale w większości z przyjemności. Uzależniona jestem od teatru ale nie koniecznie od takiego z zewnątrz ale od klimatu, kulis, ludzi, zadymy przed premierą zapachu pudru, starych gratów.
Ja tylko prowadzę od 8 lat bar wewnętrzny dla wszystkich pracowników i gości przyjezdnych ale przy scenie i ciągle mam z tym wszystkim kontakt od kulis.
Lubie jeszcze bardzo gotować, i robię to podobno bardzo dobrze, dekorować potrawy

Offline

 

#30 04-10-2008 19:39:06

sybla1
Smoczyca. Z zębami.
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 20-09-2008
Posty: 9006
Rozmiar biustu: +/- 32G

Re: Nasze hobby

Po przeczytaniu postów stwierdzam, że mamy wiele wspólnego. Moje naj, naj zainteresowania ==>
http://msmol.fotosik.pl/albumy/165590.html
http://msmol.fotosik.pl/albumy/515824.html
czyli bulteriery i bonsai smile

vihma napisał(a):

Niestety Twoich nie podzielę. Powiem szczerze - TAKIE psy to bym od razu w kosmos wysyłała hmm Jestem sztywna jak coś takiego widzę, szczególnie jak jest bez kagańca. Smycz to nic. I nie wierzę w "dobre wychowanie" czegoś takiego :]

Jejej, ale się strasznie jeżysz wink , smile , pewnie, że nie jest to rasa dla każdego i nie każdemu się podoba - absolutnie nie musi. Ale ile znasz bulków tak osobiście? Tylko tych prawdziwych czyli rodowodowych, nie kundelków w typie rasy.  Nie chcę tu nikogo do bulli przekonywać, ale - nie obraźcie się drogie Biuściaste -  z kolei ja się robię sztywna, jeśli ktoś nie znając psa (i to obojętnie jakiego) od razu go wysyła w kosmos i mówi o zwierzaku "coś takiego". Bardzo to smutne mieć takie podejście sad.
Tym bardziej, że częścią tego mojego "hobby" jest jego regularne szkolenie metodami pozytywnymi, głównie klikerem i  udaje się nam naprawdę dużo smile . A kagańca nie popieram - nie zliczę tych zdarzeń, kiedy różne psy mi ponabijały siniaków, podrapały nogi, jeden mało mi takim ustrojstwem z usztywnianej skóry nie wybił zębów przy próbie liźnięcia.
Starczy tych wywodów, każdy może mieć własne zdanie - ja mojego zwierzaka lubię bardzo. Przy okazji - koty również, ale w bloku jakoś kiepsko im się mieszka, wszystkie się wyprowadziły do rodziców big_smile. Podwórko wygrało roll

Inne moje zainteresowania
- książki SF, fantasy, horror i wszelkie kombinacje tych  typów,
- grafika, malowanie na tkaninach, szkle i ścianach, rysunek,
-  wszelkiego typu robótki ręczne w stylu druty, szydełko, haft.


Kaloria - mała wredna istota, która mieszka w szafie i co noc coraz ciaśniej zszywa twoje ubrania...

Offline

 

#31 04-10-2008 19:54:50

Madeleine
Adminiątko
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 17-01-2008
Posty: 6576
Rozmiar biustu: 70/99 => 70G

Re: Nasze hobby

niestety, ja bullowate też bym wysyłała tam, gdzie nawet z daleka nie musiałabym na nie patrzeć.


T&S: "Duże piersi i długie nogi są kobiecą wersją ferrari..."- by Trinny&Susannah
spoko spoko, wszystko pod kontrolą: mam 14cm koturny i nie zawaham się ich użyć big_smile- by Maddie big_smile

Offline

 

#32 04-10-2008 20:23:20

sybla1
Smoczyca. Z zębami.
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 20-09-2008
Posty: 9006
Rozmiar biustu: +/- 32G

Re: Nasze hobby

Bulowate to strasznie ogólne określenie, rasy wrzucone do tego "worka" są diametralnie różne. Dla przykładu nigdy w życiu nie zdecydowałabym się na pitbula - nie ta psychika.

Z innej beczki - zawsze sądziłam, że perskie koty są wredne, okropne i w ogóle be. Aż siostra przywiozła od teściowej stareńkiego (15 latek już ma) persa Mańka, to kot jej męża tak naprawdę. I jest absolutnie cudowny smilesmilesmilesmilesmilesmilesmile . Koci arystokrata, który bawi się jak podrostek, kłaczy straszliwie wręcz i jest najmilszym kocim stworzeniem jakie znam. Miłośniczki kotów odezwijcie się - coś o Waszych stworkach, może zdjęcia?


Kaloria - mała wredna istota, która mieszka w szafie i co noc coraz ciaśniej zszywa twoje ubrania...

Offline

 

#33 04-10-2008 22:00:55

Pani Zemsta
dzikość serca
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 22-07-2007
Posty: 2976
Rozmiar biustu: 30g\32ff

Re: Nasze hobby

air1979 napisał(a):

Ja uwielbiam dekoratorstwo, projektowanie pomieszczeń. Lubie remonty, castoramy, farby, gipsy i wszystkie rzeczy związane z projektowaniem wykańczaniem pomieszczeń. big_smile
Lubie robić zdjęcia, choć nie mam ciągle dobrego aparatu.
Lubie teatr oglądam wszystko co jest u nas grane troszkę dlatego , że pracuje w teatrze ale w większości z przyjemności. Uzależniona jestem od teatru ale nie koniecznie od takiego z zewnątrz ale od klimatu, kulis, ludzi, zadymy przed premierą zapachu pudru, starych gratów.
Ja tylko prowadzę od 8 lat bar wewnętrzny dla wszystkich pracowników i gości przyjezdnych ale przy scenie i ciągle mam z tym wszystkim kontakt od kulis.
Lubie jeszcze bardzo gotować, i robię to podobno bardzo dobrze, dekorować potrawy

o ja pier dzielę wink , miałam w 4klasie liceum praktyki w Osterwie... w parcowni plast. big_smile


"Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował."  Mark Twain
"Sarkazm to taki gatunek humoru, którego nie uprawia się chichocząc jak jakaś gimnastyczka"
Pingwiny z Madagaskaru

Offline

 

#34 04-10-2008 22:24:46

Madeleine
Adminiątko
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 17-01-2008
Posty: 6576
Rozmiar biustu: 70/99 => 70G

Re: Nasze hobby

sybla: moje wujostwo ma hodowlę kotów perskich. I takiej różnorodności charakterów o ze świecą szukać tongue.
Największa różnica jest mniędzy kotami któe zapoczatkowały ród: Dalilą i Ruskiem smile.

Dalila w życiu się nie da pogłaskać, boi się obcych, prycha, kicha i wogóle. Na wystawach zachowuje się przyzwoicie, dlatego hodowlanke bez problemu zrobili.

Natomiast Rusek: boż, jaki ten kot jest cudowny... popisuje się, trzeba się nim zajmować, głaskać, łapką trąca jak on ocś chce a Ty się w inną stronę patrzysz, gwiazdor po prostu smile.

a co do bullowatych... no boję się ich. Czemu? bo 90% tych chodzących po Ziemii przez brak rodowodu i mieszania osobników niesprawdzonych pod kątem stabliności psychicznej, jest nienormalna, a jeszcze bardziej nienormalni są ludzie którzy je biorą ;/. Pies o uścisku 4 tony bez sprawdzonej psychiki i szkolenia (i to jak napisałaś, nie niemieckiego, negatywnego, tylko tego pozytywnego) to skrajne idioctwo hmm.
Dlatego, ja nie mam pojęcia jak widzę takiego psa czy jest to wytresowany i karny pies, czy kretyn z bez piątej klepki, dlatego unika wszystkich (Herkules z resztą też, akurat takich się boi tongue).


T&S: "Duże piersi i długie nogi są kobiecą wersją ferrari..."- by Trinny&Susannah
spoko spoko, wszystko pod kontrolą: mam 14cm koturny i nie zawaham się ich użyć big_smile- by Maddie big_smile

Offline

 

#35 04-10-2008 23:33:01

sybla1
Smoczyca. Z zębami.
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 20-09-2008
Posty: 9006
Rozmiar biustu: +/- 32G

Re: Nasze hobby

madeleine napisał(a):

Natomiast Rusek: boż, jaki ten kot jest cudowny... popisuje się, trzeba się nim zajmować, głaskać, łapką trąca jak on ocś chce a Ty się w inną stronę patrzysz, gwiazdor po prostu smile

Dokładnie, cały Maniek smile, a się nie zajmij kotem, to popatrzy jak hrabia conajmniej na takiego marnego robaczka (czyli dajmy na to mnie). Boski po prostu jest big_smile .

madeleine napisał(a):

a co do bullowatych... no boję się ich. Czemu? bo 90% tych chodzących po Ziemii przez brak rodowodu i mieszania osobników niesprawdzonych pod kątem stabliności psychicznej, jest nienormalna, a jeszcze bardziej nienormalni są ludzie którzy je biorą ;/. Pies o uścisku 4 tony bez sprawdzonej psychiki i szkolenia (i to jak napisałaś, nie niemieckiego, negatywnego, tylko tego pozytywnego) to skrajne idioctwo hmm.

Dokładnie, o to mi chodziło, kiedy pisałam, że to rasa nie dla każdego. Też mi skóra cierpnie, jak widzę przysłowiowego "dresa" z pseudoamstafem na przykład. Mój pies do dziś się jeży na każdego takiego psa, od momentu, kiedy został znienacka zaatakowany i pogryziony (ucho w dziurach na wylot).
Tylko z tym uściskiem czy naciskiem szczęki to lipa, nie mam pojęcia, skąd się wzięły takie dziwne przeliczniki.
Wyniki badan opublikowane w national geographic (chyba na 1 cm kwadratowy, ale pewna nie jestem, cytuję za forum Wesoła Łapka)

1. Krokodyl (4,7 m. długości) - 1133 kg.
2. Żółw Sępi (47 kg wagi) - 455 kg.
3. Hiena - 453 kg.
4. Tygrys - 313 kg.
5. Rekin Żarłacz biały (6 m długości) - 303 kg.
6. PIT BULL - 148 kg.
7. Owczarek niemiecki - 143 kg.
8. Człowiek - 57 kg

Fakt, że są rasy jak bulki, rottki, owczarki gdzie budowa głowy ułatwia i wzmacnia chwyt, ale nie jest to jakaś gigantyczna różnica. To tak, jak z tym osławionym szczękościskiem u np bokserów - czegoś takiego nie ma, z punktu widzenia przetrwania biologicznego byłoby to bez sensu. Po prostu pies coś trzyma i nie chce puścić, a przy próbach szarpania wzmacnia uścisk. Ale wystarczy kawałek kiełbasy przed nosem tongue  .(opisuję sytuację zabawową, nie walkę czy atak - tu już dodatkowo działa adrenalina i pobudzenie, nie tylko chęć trzymania czegoś).
Natomiast zawsze należy pamiętać, że pies potrafi operować pyskiem (czyli i zębami) jakieś 4 razy szybciej, niż ludzie rękami.
Ale się rozpisałam,mam nadzieję, że mnie nie pogonicie hmm


Kaloria - mała wredna istota, która mieszka w szafie i co noc coraz ciaśniej zszywa twoje ubrania...

Offline

 

#36 05-10-2008 03:54:41

air1979
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 06-06-2008
Posty: 704
Rozmiar biustu: zmiany 104/77 nie wiem 70gg chyba

Re: Nasze hobby

roksana_bianka napisał(a):

air1979 napisał(a):

Ja uwielbiam dekoratorstwo, projektowanie pomieszczeń. Lubie remonty, castoramy, farby, gipsy i wszystkie rzeczy związane z projektowaniem wykańczaniem pomieszczeń. big_smile
Lubie robić zdjęcia, choć nie mam ciągle dobrego aparatu.
Lubie teatr oglądam wszystko co jest u nas grane troszkę dlatego , że pracuje w teatrze ale w większości z przyjemności. Uzależniona jestem od teatru ale nie koniecznie od takiego z zewnątrz ale od klimatu, kulis, ludzi, zadymy przed premierą zapachu pudru, starych gratów.
Ja tylko prowadzę od 8 lat bar wewnętrzny dla wszystkich pracowników i gości przyjezdnych ale przy scenie i ciągle mam z tym wszystkim kontakt od kulis.
Lubie jeszcze bardzo gotować, i robię to podobno bardzo dobrze, dekorować potrawy

o ja pier dzielę wink , miałam w 4klasie liceum praktyki w Osterwie... w parcowni plast. big_smile

No przestań ja też miałam, po gorzowskim liceum plastycznym jestem. Ale w którym roku kurcze nie pamiętam. Szkołę zaczęłam w 99 jako pierwszy rocznik, a praktyki nie pamiętam w którym były. Na marginesie w teatrze pracuje też moja mama i babcia w pracowni charakteryzacji i fryzjerstwa.
Zawsze mówię, że świat to jedna wielka globalna wioska.
A ty w którym roku te praktyki miałaś? Ciekawe czy pracowałam już. Dzisiaj mieliśmy premierę i bankiet i wielką imprę po i  o tej godzinie na forum zerkam. big_smile

Offline

 

#37 05-10-2008 11:54:13

Pani Zemsta
dzikość serca
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 22-07-2007
Posty: 2976
Rozmiar biustu: 30g\32ff

Re: Nasze hobby

air1979 napisał(a):

No przestań ja też miałam, po gorzowskim liceum plastycznym jestem. Ale w którym roku kurcze nie pamiętam. Szkołę zaczęłam w 99 jako pierwszy rocznik, a praktyki nie pamiętam w którym były. Na marginesie w teatrze pracuje też moja mama i babcia w pracowni charakteryzacji i fryzjerstwa.
Zawsze mówię, że świat to jedna wielka globalna wioska.
A ty w którym roku te praktyki miałaś? Ciekawe czy pracowałam już. Dzisiaj mieliśmy premierę i bankiet i wielką imprę po i  o tej godzinie na forum zerkam. big_smile

Chyba nie skumałam- we wrześniu 1999 zaczęłam PLSP (więc Ty chyba skończyłaś w 99 - i się minęłyśmy...?) Nie mniej jednak praktyki miałam w roku szkolnym 2002/2003 (jeśli dobrze policzyłam tongue ).


"Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował."  Mark Twain
"Sarkazm to taki gatunek humoru, którego nie uprawia się chichocząc jak jakaś gimnastyczka"
Pingwiny z Madagaskaru

Offline

 

#38 05-10-2008 23:17:39

air1979
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 06-06-2008
Posty: 704
Rozmiar biustu: zmiany 104/77 nie wiem 70gg chyba

Re: Nasze hobby

Roksana ja zle napisałam skończyłam szkołę w 99, zaczęłam w 94 byłam pierwszym rocznikiem który chodził do szkoły, w klasie Wojtka Nawrockiego. Na pewno gdzieś mnie tam oglądałaś na tablo. big_smile Więc na 100% się minęłyśmy. Musze kuknąć na naszą klasę to na pewno gdzieś Ciebie tam znajdę smile

Ostatnio edytowany przez air1979 (05-10-2008 23:19:35)

Offline

 

#39 05-10-2008 23:30:07

Pani Zemsta
dzikość serca
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 22-07-2007
Posty: 2976
Rozmiar biustu: 30g\32ff

Re: Nasze hobby

air1979 napisał(a):

Roksana ja zle napisałam skończyłam szkołę w 99, zaczęłam w 94 byłam pierwszym rocznikiem który chodził do szkoły, w klasie Wojtka Nawrockiego. Na pewno gdzieś mnie tam oglądałaś na tablo. big_smile Więc na 100% się minęłyśmy. Musze kuknąć na naszą klasę to na pewno gdzieś Ciebie tam znajdę smile

Znajdziesz mnie jedynie na fotach mojej klasy-Głowacka, bo ja nie mam konta na n-k. Pewnie widziałam Cię w kronice szkolnej... A tak mi się wydawało patrząc na foty w galerii,że skądś Cię znam-ale stwierdziłam,że musisz mi kogoś przypominać tongue


"Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował."  Mark Twain
"Sarkazm to taki gatunek humoru, którego nie uprawia się chichocząc jak jakaś gimnastyczka"
Pingwiny z Madagaskaru

Offline

 

#40 05-10-2008 23:37:48

air1979
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 06-06-2008
Posty: 704
Rozmiar biustu: zmiany 104/77 nie wiem 70gg chyba

Re: Nasze hobby

Wiesz mogłaś nie poznać,  miałam inną fryzurę czyli kita.
Ja mam konto na nk i oglądam sobie czasami naszą szkołę. Głowacka była twoja wychowawczynią( kurcze jakie to dziwne słowo). A ja to już stara jestem i na pewno się zmieniłam. Ja to mówi moja kuzynka 10 kilo wcześniej. wink

Offline

 

#41 06-10-2008 09:01:19

sybla1
Smoczyca. Z zębami.
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 20-09-2008
Posty: 9006
Rozmiar biustu: +/- 32G

Re: Nasze hobby

SZYDEŁKUJĄCE POMOCY smile Poszukuję rozrysowanego i opisanego w przystępny sposób wzoru na szydełkiwego niedużego aniołka, takiego np na choinkę. Może ktoś ma i mógłby się podzielić? Do tej pory robiłam "z głowy" ale za każdym razem coś nie wyszło.


Kaloria - mała wredna istota, która mieszka w szafie i co noc coraz ciaśniej zszywa twoje ubrania...

Offline

 

#42 06-10-2008 12:15:52

vihma
Buka
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 25-07-2007
Posty: 7026
Rozmiar biustu: 32H

Re: Nasze hobby

Sybla, jeżę się, bo nie mam dobrych doświadczeń z psami, szczególnie właśnie tymi dużymi i gryzącymi, jak rotweilery, pitbulle, amstaffy, itepe itede. Zwyczajnie boję się, że się taki na mnie rzuci (bo już miałam takie miłe historie). W ogóle nie lubię psów, brzydzę się ich, boję. Pół biedy jakieś małe coś, co najwyżej mi nogawkę poszarpie. Ale wszystko, co może mi zrobić krzywdę wolałabym widzieć z dala od siebie.
Kiedyś bardzo lubiłam psy, ale...przeszło mi ,dość skutecznie. Jest kilka, które w miarę toleruję.
Zdecydowanie wolę koty, mimo że są złośliwe.


...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...

Offline

 

#43 06-10-2008 16:58:17

wiedźma
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 17-07-2008
Posty: 3879
Rozmiar biustu: 30 G - GG

Re: Nasze hobby

vihma napisał(a):

Kiedyś bardzo lubiłam psy, ale...przeszło mi ,dość skutecznie. Jest kilka, które w miarę toleruję.
Zdecydowanie wolę koty, mimo że są złośliwe.

Ale nie wszystkie! Moja kocina - Zuzka jest aniołkiem. smile

Offline

 

#44 06-10-2008 17:27:51

sybla1
Smoczyca. Z zębami.
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 20-09-2008
Posty: 9006
Rozmiar biustu: +/- 32G

Re: Nasze hobby

vihma napisał(a):

Sybla, jeżę się, bo nie mam dobrych doświadczeń z psami, szczególnie właśnie tymi dużymi i gryzącymi, jak rotweilery, pitbulle, amstaffy, itepe itede. Zwyczajnie boję się, że się taki na mnie rzuci (bo już miałam takie miłe historie). W ogóle nie lubię psów, brzydzę się ich, boję. Pół biedy jakieś małe coś, co najwyżej mi nogawkę poszarpie. Ale wszystko, co może mi zrobić krzywdę wolałabym widzieć z dala od siebie.
Kiedyś bardzo lubiłam psy, ale...przeszło mi ,dość skutecznie. Jest kilka, które w miarę toleruję.
Zdecydowanie wolę koty, mimo że są złośliwe.

Współczuję Ci bardzo, zwłaszcza przy takiej ilości psów wokoło i właścicieli nieodpowiedzialnych do tego. Rozumiem Cię, sama byłam kilka razy atakowana przez psy (kończyło się różnie, na dziurach w kończynach też), chociaż na mnie to aż tak traumatycznie nie wpłynęło. Jestem tylko ostrożniejsza z nieznanymi psami. No i po ataku jednego takiego wyżłopodobnego w okolice mojego karku rzadko się odwracam plecami, wolę mieć je na oku. W dodatku jako zaprzysięgły psiarz potrafię dość sprawnie interpretować psie sygnały i zachować się adekwatnie, czasami to głupio pewnie z boku wygląda, ale bezpieczeństwo ważniejsze.
Te >duże i gryzące< psy to zazwyczaj skutek ludzkiej głupoty dosadnie mówiąc, najpierw przy rozmnażaniu, potem przy wychowaniu a raczej jego braku. Od lat powtarzam, że niektórzy ludzie nawet chomika nie powinni mieć, a co dopiero większych zwierząt


Kaloria - mała wredna istota, która mieszka w szafie i co noc coraz ciaśniej zszywa twoje ubrania...

Offline

 

#45 07-10-2008 09:27:11

madziurka
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 11-07-2008
Posty: 401
Rozmiar biustu: matka karmiąca :-)

Re: Nasze hobby

air1979 napisał(a):

roksana_bianka napisał(a):

air1979 napisał(a):

Ja uwielbiam dekoratorstwo, projektowanie pomieszczeń. Lubie remonty, castoramy, farby, gipsy i wszystkie rzeczy związane z projektowaniem wykańczaniem pomieszczeń. big_smile
Lubie robić zdjęcia, choć nie mam ciągle dobrego aparatu.
Lubie teatr oglądam wszystko co jest u nas grane troszkę dlatego , że pracuje w teatrze ale w większości z przyjemności. Uzależniona jestem od teatru ale nie koniecznie od takiego z zewnątrz ale od klimatu, kulis, ludzi, zadymy przed premierą zapachu pudru, starych gratów.
Ja tylko prowadzę od 8 lat bar wewnętrzny dla wszystkich pracowników i gości przyjezdnych ale przy scenie i ciągle mam z tym wszystkim kontakt od kulis.
Lubie jeszcze bardzo gotować, i robię to podobno bardzo dobrze, dekorować potrawy

o ja pier dzielę wink , miałam w 4klasie liceum praktyki w Osterwie... w parcowni plast. big_smile

No przestań ja też miałam, po gorzowskim liceum plastycznym jestem. Ale w którym roku kurcze nie pamiętam. Szkołę zaczęłam w 99 jako pierwszy rocznik, a praktyki nie pamiętam w którym były. Na marginesie w teatrze pracuje też moja mama i babcia w pracowni charakteryzacji i fryzjerstwa.
Zawsze mówię, że świat to jedna wielka globalna wioska.
A ty w którym roku te praktyki miałaś? Ciekawe czy pracowałam już. Dzisiaj mieliśmy premierę i bankiet i wielką imprę po i  o tej godzinie na forum zerkam. big_smile

air 1979 masz rację, świat jest bardzo mały. Ja też z Gorzowa pochodzę, a w teatrze pracuje moja kuzynka Edyta Msmile
ja ostatnio nie moge się poświęcić mojej pasji tj. czytanie książek o tematyce II wojny światowej, a w szczególności o systemie faszystowskim i staliniźmie (mój nr 1 to Archipelag Gułag Solżenicyna) z uwagi na wychowanie małego synka. Bąku po prostu pochłania cały mój wolny czas, a wieczorem jestem tak wypompowana, że zasypiam po pierwszym zdaniu.
Z pasji to jeszcze gotowanie bym dorzuciła, bo strasznie lubię eksperymentować w kuchni, szczególnie wtedy kiedy mężulo mnie potem wychwala pod niebiosa.


....wszystko, co duże, rodzi się w bólach :-)))....

Offline

 

#46 07-10-2008 11:31:11

kasia86
d(-.-)b
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 22-01-2008
Posty: 1951
Rozmiar biustu: 30(65)K brytyjczyki, 70JJ Effu

Re: Nasze hobby

To może ja z innej beczki teraz polecę tongue

Moim hobby i pasją od lat dawnych są koniki big_smile Dlatego też studiuję to co studiuję, czyli hodowle koni cool

Niestety może się to wydać dziwne ale jeździć zaczęłam dopiero niedawno. Najpierw przeszkoda był brak środków i możliwości a potem niestety również natura czyli dosyć pokaźny biust, który jest elementem aż nazbyt ruchomym. Co prawda, aby tą chwiejność wyeliminować ludzkość wymyśliła staniki ale, jak wszystkie wiemy, niekoniecznie w naszym krau hmm W złym staniku źle się chodzi a co dopiero podskakuje w siodle yikes Ale w końcu "chcica" wzięła górę Jak się baba uprze to nie ma zmiłuj Wygodny stanik + odpowiednio mooooocno ciasny top = niespodziewanie duża stabilność big_smile
Co prawda dłużej niż 3 godz ciężko jest wytrzymać, ale czego się nie robi z miłości tongue


Nie pozwolę sobie wmówić, że jestem gorsza tylko dlatego, że śmiem wyglądać tak jak stworzyła mnie natura. O ja bezczelna.

- Czy ty nie za dużo wydajesz na książki?
- Nie rozumiem pytania...

Offline

 

#47 07-10-2008 23:35:34

sasanka
Anula z dużym B
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 30-04-2008
Posty: 1110
Rozmiar biustu: 89/114 34H

Re: Nasze hobby

moje hobby jest skromne:kiedyś grałam na gitarze,to był mój żywioł(teraz jakoś osłabł),na dzień dzisiejszy synek wypełnia mi każdą wolną chwilę,nie mam wiele czasu dla siebie ale uwielbiam gotować,czytać książki w wolnych chwilach i bezustannie słucham muzyki smile


Łatwiej powstrzymam deszcz,niż mężczyznę który mnie pragnie....

Offline

 

#48 07-10-2008 23:45:48

air1979
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 06-06-2008
Posty: 704
Rozmiar biustu: zmiany 104/77 nie wiem 70gg chyba

Re: Nasze hobby

Madziurka Edytkę faktyczni znam znam, biedna  rozpacza po swoim ukochanym psiaku.
A małego brzdąca też mam tyle, że od września poszedł do przedszkola i mam więcej czasu dla siebie. big_smile W końcu po trzech latach wink
Madziurka a Sopel czyli Marcin S to też twoja rodzina?

Ostatnio edytowany przez air1979 (07-10-2008 23:47:03)

Offline

 

#49 08-10-2008 08:29:03

Osama
córka półmroku ;)
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 09-08-2007
Posty: 3407
Rozmiar biustu: 80J, 80JJ effuniak

Re: Nasze hobby

Ja jeszcze chciałam nawiązać do tematu psów, a raczej ich bezmyślnych włascicieli hmm
Pilnie podczytywałam wasze wypowiedzi na temat strachyu przed psami, wychowaniem psów i różnych właścicieli.

Mam dwa psy.
Staruszka- owczarek niemiecki- pies z którym nigdy nie wychodziłam na spacery, ponieważ był dla mnie za silny. I chociaż ZAWSZE wychodzi na spacer w kagańcu, to ja po prostu bałam sie ,że go nie utrzymam i nie chciałam stresować przechodniów tongue Pies ten na ogół jest spokojny, ale jak mu się cos nie spodoba potrafi warczeć na przechodniów i wiem, że można sie go bać. Dlatego przyzwyczajony jest do spacerów na krótkiej smyczy i koniecznie w kagańcu, nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mogł z NIM wyjśc inaczej na spacer, wiadomo pies to pies i trzeba mieć to n uwadze.
Mam też 3-letniego labradora (czarnucha mojego kochanego tongue ).
Szczerze mówiąc on w kagańcu nie chodzi. Spaceruje raczej na długiej smyczy. U niego akurat nie obawiam się, że może zagrażac innym, ale bez smyczy go nie puszczam, chyba, że na odległych polach lub łąkach.

Ale ja nie tylko o tym,  piszecie, że jak widzicie jakiegoś psa groźnj rasy na smyczy bez kagańca to sprach. Zgadzam się! Nieraz sama mijam jakiegoś rotwailera, czy boksera i to jest strach.
Ale jest gorsza sprawa.
Mieszkam w Konstancinie, często idąc gdzieś czy spacerując z labradorem spotykam cos co mnie przeraża.
Ludzie chodzą z psami, tylko że psy NIE są na smyczy i NIE mają kagańców. taka samowolka. Dla mnie to niedopuszczalne. Jest taka droga do konstancińskiego parku, spokojna, przy rzece, często oblegana przez spacerowiczow, rowerzystów, rodziców z małymi dziećmi, osoby starsze. W końcu to droga do parku eięc ludzie się kręcą.
I to tam najczęściej spotykam właścicieli z psami chodzącymi bez smyczy i bez kagańca!!! Czasem spaceruję tam z moim labciem, ale szczerze mówiąc nawet samemu strach, a co dopiero z psem, którego muszę bronić yikes
Psy, które tam spotykam na samowolce to nie tylko yorki, czy jamniki, często są to amstaffy, albo amstaffo podobne, boksery, dobermany, owczarki, wyżły... i wiecie co - brak mi słów na bezmyślnoćś i głupotę ich właścicieli...
No jak w tak obleganym miejcu można tak puścić psa??
Nie raz zwracałam na to uwagę, i wiecie co zwykle słyszę? Że przecież oni panują nad swoimi psami i jak widzą inne osoby lub psy to wołają swoje zwierzaki i zapinaja na smycz...a za przeproszeniem gówno prawda! mad
Po pierwsze jak można twierdzic, że panuja nad swoim zwierzakiem, skoro przed chwila o mało nie pożarł mogeo ufnego psa i mnie... jakoś nie reagował na wołania swojego pana i nie podbiegł grzeczniutko do smyczy...
Przeraża mnie taki brak wyobraźni i nie wiem co z tym robić...

Inna sytucje zdarzają mi się na przykład w niedalekiej odległowści od mojej okolicy. Chodze sobie z Nerem na spacerze i nie wiem czy z czyjejś posesji nie rzuci sie na nas jakiś pies!
Ludzie mają na bramach tabliczki "groźny pies" i takie inne ale... bramy pootwierane, a pies buszuje gdzie chce... masakra!
Kiedys spotkałam tak boksera, który oczywiście chciał zaatakować mojego Nera i gdyby w ostatniej chwili "mądry właściciel" nie wyleciał na ulice po swojego pupilka to nie wiem co by z nas zostało... Nabluzgałam mu ile wlezie, ale co to da... wiem, że nadal "miewa" otwarta bramę i psa biegajacego po okolicy i siejacego terror. I to nie jedna osoba, bo dużo takich "mądrych" spotykam...

Tak na zakończenie chciałabym jakąś puentę,ale... brak mi słów...
Jestem przerażona tym, co widzę spacerując po ulicach, bo jeszcze pół biedy jak pies idzie na smyczy... wtedy jeszcze można miec nadzieje, że właściciel w razie potrzeby zdoła go utrzymać, ale jak biega swobodnie... to nawet nadziei brak...
Smutne jest to jak ludzie na wyrost ufaja swoim ziwerzętom, a raczej sowim wydumanym umiejętnościom. Zwierze to zwierzę.
koniec  mojego przydługiego wywodu smile


"Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło"
"w życiu piękne są tylko chwile..."

Offline

 

#50 08-10-2008 09:39:13

madziurka
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 11-07-2008
Posty: 401
Rozmiar biustu: matka karmiąca :-)

Re: Nasze hobby

air1979 napisał(a):

Madziurka Edytkę faktyczni znam znam, biedna  rozpacza po swoim ukochanym psiaku.
A małego brzdąca też mam tyle, że od września poszedł do przedszkola i mam więcej czasu dla siebie. big_smile W końcu po trzech latach wink
Madziurka a Sopel czyli Marcin S to też twoja rodzina?

hehehe tak dokładnie, tak, sopel to też rodzinka, nawet bliższa jeszcze. Widzisz jaki ten świat mały;)
zaraz się okaże, że my też się znamy;) niestety nie mogę żadnych fotek wkleic, ani twoich zobaczyc, bo nie mam dostępu do galerii.

Co do psów, to razi mnie jeszcze jedna rzecz. Mieszkam nad morzem i po prostu nóż wsadziłabym wszystkim w plecy, którzy na plaży pozwalają swoim pupilom zalatwiac swoje potrzeby. Sama mam boksera, ale nigdy nie spuszczam go tam, gdzie plażują wczasowicze. same wyobraźcie sobie sytuację, kiedy rozkładacie kocyk, kładziecie się na piasku, a tam pod nosem niezbyt miła niespodzianka się świeci......bez komentarza. Do tego jeszcze małe dzieci w tym piasku potem się bawią. hmm No albo kupy na środku chodnika, okropieństwo!!!! A potem trzeba skrobac z butów, albo jak w moim przypadku jeszcze z kół wózka, bo nie ma spaceru, po którym nie trzeba byłoby czegoś wycierac.

Ostatnio edytowany przez madziurka (08-10-2008 09:41:16)


....wszystko, co duże, rodzi się w bólach :-)))....

Offline

 

Stopka forum

based on PunBB with modyfications by Marcin Lubojański