Duży Biust - forum biuściastych

Duży Biust - forum biuściastych

Dla tych, dla których "D" to mało

Nie jesteś zalogowany.

Kącik reklamowy

Trochę statystyki

Zarejestrowanych użytkowników: 4201
Ilość tematów: 2682
Ilość postów: 103363
Najnowszy użytkownik: Kondzia

#1 02-05-2011 20:04:12

wiatraczek
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 25-07-2010
Posty: 132

Indoor cycling

Któraś z was chodzi? Ja zaczęłam dwa tygodnie i temu i bardzo mi się spodobało. Mam nadzieję, że przy okazji pomoże to moim niektórym częściom ciała.

Offline

 

02-05-2011 20:04:12

Googlarka Reklamodajka


#2 03-05-2011 11:20:48

Aicha
Kuleczka
Zarejestrowana(y): 30-07-2008
Posty: 2888
Rozmiar biustu: 69/87cm - 30E, 32DD

Re: Indoor cycling

to jazda na rowerku stacjonarnym tyle że w grupie? dochodzą do tego jakieś ćwiczenia?

Offline

 

#3 03-05-2011 13:41:38

wiatraczek
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 25-07-2010
Posty: 132

Re: Indoor cycling

Aicha napisał(a):

to jazda na rowerku stacjonarnym tyle że w grupie? dochodzą do tego jakieś ćwiczenia?

Tak, na stacjonarnym w grupie przy muzyce. Do tego ćwiczenia, najczęściej jest to zmiana pozycji. Przekłada się na komendę ręce na kierownicy przez co sylwetka  się pochyla lub prostuje, do tego ćwiczenia ramion przez prostowanie i uginanie. No i jazda np. na stojąco z większym obciążniem. Na koniec tochę ćwiczeń oddechowych, rozciągających. Mniej monotonne niż takie jeżdżenie na stacjonarnym w domu (w dodatku, ja bym nie miała gdzie postawić).
Pewnie przyjemniejsze jest jeżdżenie na rowerze na świeżym powietrzu. Ja jednak zanim bym się dostała w moim mieście na przyzwoite ścieżki rowerowe, to musiałabym przedostać się przez zatłoczone i niebezpieczne ulice, a tego się boję baaardzo. Jako rowerzysta marny ze mnie uczestnik ruchu drogowego. Pewnie mam zaburzoną kooordynację i z równowagą coś nie tak wink bo jeśli puszczam kierownicę jedną ręką żeby wykonać skręt to mój rower od razu kolebie się na boki. Więc ja na rowerze, to źódło niebezpieczeństw dla samej siebie i innych.
A na takim stacjonarnym to bezpiecznie, mogę bez trzymanki pędzić z górki. No i z systematycznością lepiej, bo tak to się albo nie chce targać roweru z pwinicy, albo zawsze jakieś inne wytłumaczenie, choćby pogoda. A tak, mam karnet, więc idę nie zaważając na deszcz itp.

Offline

 

#4 03-05-2011 15:16:50

agn
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 27-12-2009
Posty: 1415

Re: Indoor cycling

Karnet to świetna rzecz - bardzo motywuje, tak samo jak zajęcia grupowe. Ale nie zgodzę się z tym, że jeżdżenie w domu na stacjonarnym rowerze zawsze jest monotonne. Jakiś czas temu przytachałam do mojego pokoju (jest naprawdę niewielki) sprzęt i jazda na nim bardzo szybko mi mija kiedy równocześnie oglądam jakiś film, prawie w ogóle też nie odczuwam zmęczenia. Niemniej jednak gdybym to miała robić gdzie indziej i gapić się w ścianę to po 2 minutach znudziłabym się roll

Offline

 

#5 03-05-2011 17:23:12

wiatraczek
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 25-07-2010
Posty: 132

Re: Indoor cycling

Z telewizorem to już ciekawiej.

Offline

 

#6 03-05-2011 22:17:39

blueberry
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 19-02-2010
Posty: 202
Rozmiar biustu: miedzy 28FF a 28G. Albo uciac albo dokleic...

Re: Indoor cycling

a ja kiedys mialam rowerek stacjonarny i po kilku dniach awansowal na wieszak na torebki wink wolalam na swiezym powietrzu pojezdzic, a zima to juz byl za bardzo obwieszony wink za to teraz kupilam sobie orbitek i poki co udaje mi sie kilka razy w tygodniu na niego wsiasc, oczywiscie przy wlaczanym filmie wink jak na razie nie nudzi mi sie. mialam kiedys karnet na silownie ale jakos cwiczenia w grupie mi nie dopasowaly - spocona, wsrod innych obcych spoconych, to nie dla mnie. zreszta kilka razy zauwazylam ze oblesny koles zaczal stawac za mna i patrzec mi na pupe wiec zrezygnowalam. cwicze w domu sama lub z kumpela


"Osiągnęlibyśmy znacznie więcej, gdybyśmy nie uważali niektórych rzeczy za niemożliwe." V. Lombardi

Offline

 

#7 16-10-2011 15:05:41

Joanka
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 25-03-2009
Posty: 283
Rozmiar biustu: 70/95-96; 65 FF-G, Effuniak 70E

Re: Indoor cycling

Ja wytrzymałam ze stacjonarnym rowerem tyle, ile musiałam. Po kontuzji kolana miałam to zalecone jako rehabilitację i dzielnie przez pół roku 10 minut dziennie ćwiczyłam. Taka była zalecana dawka. Rower był pożyczony, z radością go po pół roku, jak stwierdziłam, że mogę się już przesiąść na prawdziwy, oddałam. Koszmarnie to jest nudne, a na normalnym rowerze mogę pedałować do upadu. Nawet włączenie telewizora czy muzyki nie pomagało. Rower wykorzystuję jako zwykły środek transportu w mieście - i w Krakowie jest najskuteczniejszy, nie stoję w korkach, nie czekam na przystankach, nie ma problemu z parkowaniem, ponadto jeżdżę na wycieczki po okolicy. A na stacjonarnym, to zupełnie jak spacery Felicjana Dulskiego na Kopiec Kościuszki.

Offline

 

Stopka forum

based on PunBB with modyfications by Marcin Lubojański