#151 25-07-2011 00:28:05
- feusigil

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia

- Skąd: prywatne
- Zarejestrowana(y): 31-01-2010
- Posty: 1329
- Strona www
- Rozmiar biustu: 32H
Re: Moja wizytu u fryzjera
fin napisał(a):
feusigil napisał(a):
fin napisał(a):
Poszalałam sobie z nożyczkami wczoraj, ciachnęłam końcówki równo (a nie maszynką, jak zwykle) i grzywkę też podcięłam na "prosto". Tzn jest na tyle równo, na ile jestem w stanie to zrobić sama.
Ale ogólnie zadowolona.
Najlepsza jest w tym wszystkim cena
U mnie na wsi fryzjerka takie rzeczy robi gratis, bo uznała, że w przeliczeniu na jej czas i praktycznie zerowe zużycie materiałów podcięcie grzywki musiałoby kosztować maksymalnie jakieś 1,50zł.
Jeśli ktoś czuje potrzebę odwdzięczenia się, to po prostu zostawia dziewczynom w zakładzie jakieś ciasto do kawy i wszyscy zadowoleni.
Niestety u mnienie tak latwo
Z 40 funciakow trzeba miec xD
Offline
#152 25-07-2011 10:01:59
- mussuka

- Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
- Zarejestrowana(y): 22-08-2008
- Posty: 155
- Rozmiar biustu: 34H, 75H albo i HH
Re: Moja wizytu u fryzjera
fin napisał(a):
feusigil napisał(a):
fin napisał(a):
Poszalałam sobie z nożyczkami wczoraj, ciachnęłam końcówki równo (a nie maszynką, jak zwykle) i grzywkę też podcięłam na "prosto". Tzn jest na tyle równo, na ile jestem w stanie to zrobić sama.
Ale ogólnie zadowolona.
Najlepsza jest w tym wszystkim cena
U mnie na wsi fryzjerka takie rzeczy robi gratis, bo uznała, że w przeliczeniu na jej czas i praktycznie zerowe zużycie materiałów podcięcie grzywki musiałoby kosztować maksymalnie jakieś 1,50zł.
Jeśli ktoś czuje potrzebę odwdzięczenia się, to po prostu zostawia dziewczynom w zakładzie jakieś ciasto do kawy i wszyscy zadowoleni.
A gdzie ta wies, to podjade na nastepne strzyzenie?![]()
Bo u mnie ciecie + jakis kolorek, dwa to ok. 90€! Tez sama probuje ale tyl wychodzi jakis obsmyczony.
Na ukladanie rano wlosow z "powiekszeniem" ich mam swoj sposob od prawie roku. Suszenie mi je wysyszylo i byly zawsze matowe, popalone itp. Pol lakierze jeszcze gorzej.
Teraz podsuszam je zimnym strumieniem (plucze tez chlodna woda juz na koniec po odzywce), lekko wilgotne nawijam na takie wielkie walki z "rzepami" (wprawilam sie i zajmuje mi to ok. 2 minut), potem z tymi walkami biegam po kuchni, pije kawe, pichce sniadanie, robie makijaz itp. i po ok. 10 minutach jak je zdejme, fryzura jest bomba:). Jak sie rozczesze te loko-fale, ksztalt jest super. No i od paru miesiecy wloscy mi ponownie lsnia jak wiele lat temu:) Rodzina juz sie przyzwyczaila do mamy w walkach na glowie:))
Offline

