Duży Biust - forum biuściastych

Duży Biust - forum biuściastych

Dla tych, dla których "D" to mało

Nie jesteś zalogowany.

Kącik reklamowy

Trochę statystyki

Zarejestrowanych użytkowników: 5834
Ilość tematów: 3433
Ilość postów: 124498
Najnowszy użytkownik: wrocanka
  • Index
  •  » hydepark
  •  » Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

#1 02-10-2012 03:52:00

sztyrlic
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 14-04-2009
Posty: 5539
Rozmiar biustu: 30HH/32H 70/101 jakoś tak ;]

Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

A więc tak. Z założeniem tematu nosiłam się od kilku miesięcy, nie da się bowiem ukryć, że od jakiegoś czasu coraz częściej zdarza mi się być na minusie pod koniec miesiąca, co jest, delikatnie mówiąc, stresujące i frustrujące.
Na pewno za dużo wydaję na kosmetyki, zwł. te do włosów ( np. w tym miesiącu kupiłam w sumie 2 litry wszelakich włosowych odżywek, co daje jakieś 75zł ), na niezdrowe żarcie i nietrafione ciuchy/buty. Z tego wszystkiego najwięcej kasy przepuszczam na niezdrowe jedzenie, więc cierpię podwójnie. W ogóle często łapię się na tym, że kończą mi się pomysły na posiłki (bo np. przez 3 tygodnie jadłam ulubione danie i mi zbrzydło), więc jadę na słodyczach, pizzach itd. Oglądałam kiedyś program o tym, że ludzie robią zakupy raz w tygodniu i w ten sposób oszczędzają. Wydaje mi się to fajnym pomysłem, tylko osobiście wątpię, żeby ten system u mnie się sprawdził, bo z jednej strony mam mało miejsca w lodówce, z drugiej, niektóre produkty muszą być świeże. Ale zawsze to jakiś pomysł.
No więc jak to jest u Was? Macie jakieś sprawdzone patenty na w miarę rozsądne zagospodarowanie kasą, nie wydawanie pieniędzy na bzdety itd? Albo fajne przepisy na tanie, zdrowe jedzenie? tongue Ostatnio czytałam, że jeden student postanowił przeżyć za 50 zł miesiąc, czytałam nawet jego bloga, ale obawiam się, że jego jadłospis w krótkim czasie mógłby zrujnować zdrowie hmm

Offline

 

02-10-2012 03:52:00

Googlarka Reklamodajka

#2 02-10-2012 10:07:05

fin
Krowa Budyniowa
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 18-05-2009
Posty: 2229
Rozmiar biustu: 30G

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

Dzielę sobie kasę na początku miesiąca, jest pula na kulturę (głównie teatr), na jedzenie, uczelnię, zachciewajki, generalnie wszystkie przewidziane wydatki plus coś na nieprzewidziane i staram się tego trzymać. Nie zawsze wychodzi, ale przynajmniej znam swoje limity. wink

Kasa na jedzenie jest podzielona na tygodnie (łatwiej mi ją kontrolować), pierwszego dnia zawsze uzupełniam zapasy (kasze, ryże, masło, olej, kurze cycki itd), do następnej soboty wydaję resztę i zabawa zaczyna się od nowa.

Offline

 

#3 02-10-2012 10:48:37

MarzenaKot
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 19-05-2009
Posty: 1387
Strona www
Rozmiar biustu: 70/ok. 93 (100 będąc w ciąży)

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

Mój sposób na oszczędzanie: jak tylko wpływa kasa to stała kwota automatem przelewa się na konto oszczędnościowe oraz emerytalne.
A cały miesiąc funkcjonuję jak Fin.

Nawet jak byłam studentką, to też tak robiłam. Z tej bidnej studenckiej kasy, najpierw odkładałam na książeczkę oszczędnościową (tak, taki wapniak ze mnie smile) a później dzieliłam reszte.

Co do jedzenia, wiem po sobie, że dla 1 osoby nie chce się gotować. Jak zamieszkałam z M. żarcie wychodziło tyle samo, albo i mniej.
Polecam zaopatrywanie się w barach mlecznych i gotowanie na zapas (mrożenie, wekowanie).

E: Sztyrlic, na Boga, po co Ci 2 litry odżywek?!!? Toż Ty to będziesz musiała wyrzucić zanim zużyjesz ;/
Większość kosmetyków może być otwarta tylko (dla niektórych 'aż') 12 miesięcy.

Ostatnio edytowany przez MarzenaKot (02-10-2012 10:50:50)

Offline

 

#4 02-10-2012 10:55:08

admin
Administrator
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 02-01-2007
Posty: 921
Strona www
Rozmiar biustu: jak dalej będę tyle piwa pił to niedługo pewnie miseczka B

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

Kupić większą lodówkę tongue
Większe zakupy robimy raz w tygodniu. W ciągu tygodnia uzupełnia się tylko jak coś brakuje - chleb, masło itp.
Przed zakupami przeglądam gazetki promocyjne. Po drodze z pracy i tak mam kilka sklepów więc wiem co w którym kupić.
No i generalnie nie mam problemów z nie-wydawaniem pieniedzy tongue ale o tym to ewentualnie Ania może napisać

Offline

 

#5 02-10-2012 11:17:58

Aicha
Kuleczka
Zarejestrowana(y): 30-07-2008
Posty: 3462
Rozmiar biustu: 69/87cm - 30E, 32DD

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

1. Większość chemii i spożywki staram się kupować w Lidlu, Biedronce itp.

2. Jeśli chodzi o chemię i kosmetyki (np. żel pod prysznic, płyn do prania), to staram się kupować duże, ekonomiczne opakowania

3. Jeśli jest jakaś promocja na produkt, którego regularnie używam (mam kosmetyki, których nie zmieniam, np. farba do włosów, balsam do ciała), to kupuję 2 opakowania.

4. Mam swoje stałe produkty, które jem i praktycznie mój tygodniowy koszyk zakupowy wygląda podobnie (ser biały na cały tydzień, serek wiejski 2 duże op, wafle ryżowe, puszki tuńczyka itp). Te stałe produkty nigdy się u mnie nie marnują, ponieważ jem je prawie codziennie i kupuję tyle, żeby starczyło na tydzień (ponieważ mniej więcej z taką częstotliwością robię zakupy).

5. Kiedy jadę na zakupy dodaję do koszyka tylko te produkty, które są mi potrzebne do wymyślonego obiadu (czasami mnie natchnie dopiero w sklepie). Nie kupuję czegoś, co wpadnie mi w oko, a nie mam pomysłu na przyrządzenie.

6. Kupuję też produkty na bardziej odległy termin, które wiem, ze zużyję, a które mają długą datę ważności (np. pesto w słoiku, paluszki rybne).

Offline

 

#6 02-10-2012 11:51:30

sztyrlic
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 14-04-2009
Posty: 5539
Rozmiar biustu: 30HH/32H 70/101 jakoś tak ;]

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

Fin, Marzena, a ile średnio pieniędzy idzie Wam miesięcznie na żarcie? Marzenka w czasach studenckich, nie teraz, z rodzinką ;P

Z barami mlecznymi jest tak, że często boję się, że to jedzenie jest średnio zdrowe. Sama chodzę do jednego ulubionego (choć jak na bar mleczny jest drogi), ale zawsze mam z tyłu głowy takie przekonanie, że to jedzenie nie jest zdrowe hmm

Spróbuję też nauczyć się piec chleb. Niekoniecznie chodzi o oszczędzanie, ale o fakt, że jak jem domowy chleb z dodatkami, nie mam wyrzutów sumienia, że to jakaś chemia, że upieczony na jałowej mące itede ;P

Spróbuję zrobić zakupy na cały tydzień, tzn. najpierw zrobię listę i zobaczę, co z tego wyjdzie. 

Ostatnio mam obsesję na punkcie włosów i po prostu nie umiem się oprzeć żadnym odżywką. Ale kupiłam 1,5litra osławionego Kallosa Latte- jak nie sprawdzi się jako odzywka, będzie szampon, ale faktycznie, trochę dużo.

Offline

 

#7 02-10-2012 13:17:51

Dotka_
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 27-09-2011
Posty: 137
Rozmiar biustu: 32FF

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

1. Polecam założyć na gmailu plik i wpisywać wydatki smile
My mamy taki z TŻtem. Wpisujemy sobie wszystkie dochody: wypłaty, kasa za rzeczy sprzedane na allegro, kasa ekstra itd. I od tego odejmujemy wydatki, np. wpisuje się -89 - zakupy Carrefour. Na końcu w słupku wpisuje się formułę, która automatycznie liczy, ile nam zostaje.

2. Z prawej strony w tym pliku mamy tabelkę: jedzenie / kosmetyki / chemia / inne, gdzie wpisuję kwoty, które na co wydałam.  W innych dodaję adnotację, co to było, np. wywołanie zdjęć, kino itp.

3. Na początku tygodnia ustalamy tygodniowy jadłospis. Wiadomo, czasem coś wypadnie i jest zmiana planów, ale +/- wiemy co trzeba będzie kupić i ile to będzie kosztować.

4. Podobnie jak Aicha - jak jest na coś promocja, to kupuję 2 opakowania. Np. mój szampon do włosów kosztuje 40zł, w promocji 18-20zł, więc kupuję 2.

5. Przeglądam gazetki promocyjne. Wiadomo, nie kupuję masła w sklepie A, chleba w sklepie B, mleka w sklepie C, papieru w sklepie D, bo więcej by mi na paliwo wyszło big_smile Ale jak jest dobra promocja na coś, to jedziemy tam na zakupy.

6. Praktycznie wszystko kupuję w Lidlu - tygodniowe zakupy o połowę tańsze niż w Carrefourze itp.

7. Na jedzenie wydajemy sporo, bo lubimy dobre jedzonko, no i sporo idzie nam na słodycze i jakieś pierdoły, wychodzi nam ok. 700zł/m-c na dwie osoby.

8. Robimy duże zakupy raz w tygodniu, a w tygodniu dokupujemy tylko drobne rzeczy jak chleb, czy szynka jak się akurat skończą no i produkty, które muszą być świeże, np. brokuł.

9. Polecam też zamrażanie smile Np. kupiłam na promocji cukinię, obrałam, pokroiłam, zamroziłam. Zrobiłam ciasto na pizzę z połowy drożdży, drugą połowę zazwyczaj wyrzucam (krótka data, a nie jem pizzy raz na tydzień big_smile ), więc zrobiłam ciasto, podzieliłam na 2 części, jedno zrobiłam od razu, drugie zamroziłam. Mrozić można też chleb, bułki itp.

10. Chodzimy na zakupy z listą i staram się kupować tylko to, co jest na liście.

Ostatnio edytowany przez Dotka_ (02-10-2012 13:18:51)

Offline

 

#8 02-10-2012 14:17:27

MarzenaKot
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 19-05-2009
Posty: 1387
Strona www
Rozmiar biustu: 70/ok. 93 (100 będąc w ciąży)

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

No to Sztyrlic spierałabym się co jest zdrowsze: pizza i słodycze czy bar mleczny...
Nie pamiętam ile mi szło na jedzenie. Miałam abonament na stołówce studenckiej na obiady (bez weekendow), na reszte wydawałam może ok 100 zł. Max 150.
Jak zaczęłam pracować i żywiłam się w pojedynkę (mało gotowałam, raczej jadłam na mieście), to myślę, że było to ok 3oozł/m-c.

Studia skończyłam w 2007r.

E: nie wiem na ile miarodajne są kwoty podane przeze mnie, bo teraz nie jestem w stanie powiedzieć ile z M. wydajemy na żarcie. Nie rozliczamy się wzajemnie, więc nie wiem, a zakupy robi i on i ja (i niemal nigdy  razem).

Ostatnio edytowany przez MarzenaKot (02-10-2012 14:23:04)

Offline

 

#9 02-10-2012 14:52:26

fraiselette
czekoladoholik
Zarejestrowana(y): 13-06-2009
Posty: 1159
Rozmiar biustu: 30F/30FF

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

No właśnie, jak to jest w przypadku mieszkania z partnerem? Jak się rozliczać? Jaki system przyjąć?

Offline

 

#10 02-10-2012 15:23:52

Aicha
Kuleczka
Zarejestrowana(y): 30-07-2008
Posty: 3462
Rozmiar biustu: 69/87cm - 30E, 32DD

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

fraiselette, mi odpowiada system, w którym TŻ opłaca rachunki, a ja kupuję chemię i jedzenie

Offline

 

#11 02-10-2012 15:48:27

Ania
Administrator
Zarejestrowana(y): 08-01-2007
Posty: 2246
Rozmiar biustu: w trakcie zmian

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

Sztyrlic- miałam podobnie, żadne systemy, tabelki nie pomagały, i tak robiłam impulsywne zakupy na początku miesąca, a pod koniec krucho tongue Parę lat walczyłam, skończyło się na tym, że sobie znalazłam chłopa, który kasy nie lubi wydawać ale za to umie nią zarządzać. W efekcie zwaliłam na niego wszystkie rozliczenia, większe zakupy itp. (bo i talent do wynajdywania okazji ma) sobie zostawiając niewielkie kwoty na drobne przyjemności (typu nowe sterczyki do kolekcji). W każdym razie na pewno w moim przypadku nie opłacało się gotować dla mnie samej- znalazłam sobie blisko pracy bar z dobrym choć prostym jedzeniem i możliwoscia wykupienia abonamentu. Śniadania i kolacje załatwiałam głównie różnymi kaszami na mleku i kanapkami. Licząc prąd na gotowanie, plus wyrzucany nadmiar jedzenia- bo mało któremu singlowi udaje się tego uniknąć- wychodziłam na plus. Na nadmiar kosmetyków jest tylko jeden sposób- twardo nie kupować kolejnych póki się nie zużyje tego co jest.

Fraiselette wydaje mi się, że nie ma na Twoje pytanie jednej poprawnej odpowiedzi, bo różni są ludzie i różne są sytuacje, różne zarobki... Jak pracowałam, to ze wzgl. na różnicę w zarobkach na mnie spadały bieżące drobne zakupy i spożywcze i chemiczne, duże tygodniowe+ opłaty robił Marcin. Ciuchy itp każdy sobie.


"Pisać posty pełne błędów językowych i literówek – to jak podawać komuś piwo w brudnym, zasyfionym kuflu
i ewentualnie potem się tłumaczyć, że ma się straszny problem z myciem."
No, chyba, ze sie ma sie jedna reke zajeta przez ssaka tongue

Offline

 

#12 02-10-2012 16:07:50

magz
Mała Niedźwiedzica
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 22-07-2011
Posty: 2414
Rozmiar biustu: bliżej 32E ostatnio

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

Dodam tylko jedną rzecz: twardo nie kupować słodyczy. Chyba, że zaraz ma ktoś przyjść na tzw. herbatkę. Słodyczy ma w domu po prostu nie być. Bo jak są, to się je zjada i kupuje następne tongue więc tych następnych kupować nie wolno.
U nas w domu zawsze są: ryż, makaron, puszki z tuńczykiem i czerwoną fasolką, czerwona soczewica, czosnek, tomatera, fura przypraw, jakieś mrożonki... Same rzeczy, które trzeba choć trochę przyrządzić, żeby zjeść. Taką technikę oszczędzania i odchudzania stosuje mój ślubny, ja się dostosowałam (trzymam zawsze w lodówce trochę rzeczy, których on nie jada). W miarę to działa, choć czasem kończy się pizzą albo kebabem.

Offline

 

#13 02-10-2012 16:22:24

Ania
Administrator
Zarejestrowana(y): 08-01-2007
Posty: 2246
Rozmiar biustu: w trakcie zmian

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

magz napisał(a):

Dodam tylko jedną rzecz: twardo nie kupować słodyczy. Chyba, że zaraz ma ktoś przyjść na tzw. herbatkę. Słodyczy ma w domu po prostu nie być. Bo jak są, to się je zjada i kupuje następne tongue więc tych następnych kupować nie wolno.

Kurczę, na mnie nie działa, bo jak nie ma, to sobie umiem zrobić, niekoniecznie ciasto- ostatnio na topie był budyń czekoladowy z chili. Musiałoby w ogóle cukru nie być w domu, a to mało wykonalne. Teraz za najlepsza dietę uważam niemowlę na cycku- nie ma kiedy zjeść, bo co się próbuje młodą oderwać, to ryk, a jak zaśnie, to samemu też się w kimę idzie żeby noc odespać, to gdzie czas na jedzenie? tongue


"Pisać posty pełne błędów językowych i literówek – to jak podawać komuś piwo w brudnym, zasyfionym kuflu
i ewentualnie potem się tłumaczyć, że ma się straszny problem z myciem."
No, chyba, ze sie ma sie jedna reke zajeta przez ssaka tongue

Offline

 

#14 02-10-2012 17:18:06

wiedźma
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 17-07-2008
Posty: 3879
Rozmiar biustu: 30 G - GG

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

Co do oszczędzania, to wiele nie pomogę, bo nie mam o nim zielonego pojęcia... Ile mam tyle wydam, co najmniej, niestety tongue Jedyny ogranicznik, to limit kredytówki, wymaga spłacenia i ... znowu jest pięknie tongue

A systemy wzajemnych rozliczeń z partnerem - pewnie ile par tyle systemów. Wszystko trzeba sobie tylko jasno ustalić i najlepiej z góry.
U mnie sprawdza się całkowita komuna, wszystko wspólne. Nieważne kto akurat zarabia więcej (a to się zmienia w czasie), jeden wspólny wór i wspólne wydawanie.

Offline

 

#15 02-10-2012 17:27:34

tuptuś1984
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 12-11-2010
Posty: 1781
Rozmiar biustu: 30G/32FF

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

Dziewczyny, jak jak Wiedźma, nawet się nie porywam na doradzanie w sprawie oszczędzania wink
Ale chłonę Wasze sposoby smile


Jedyne co staram się robić, to od kilku miesięcy przelewam małą sumę na przyszłość, bez względu na to, czy wydaje mi się, że mam czy że nie mam.
Poza tym kasa sama mi się rozchodzi.


Bo jeżeli coś mi się nie podoba, to znaczy że jest kiepskie. A jeżeli czegoś nie rozumiem, to znaczy że jest głupie wink

Offline

 

#16 02-10-2012 18:42:39

Madeleine
Adminiątko
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 17-01-2008
Posty: 6576
Rozmiar biustu: 70/99 => 70G

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

my jeżeli chodzi o zakupy, to od kiedy pamiętam robimy z Mum zakupy w sobotę.
W piątek chdozimy po domu i patrzymy czego nie ma, bo używamy stosunkowo stałych, takich samych produktów i patrzymy czy starczy na jeszcze tydzień czy nie.

A w tygodniu dokupujemy warzywa, owoce, mięsko świeże.

Na zime zawsze mamy zrobione własnoręcznie: ogoreczki kiszone, korniczonki, paprykę w occie, własny przecier na zupę ogórkową i na zupe pomidorową, grzybki marynowane.
Zastepuje to część zakupów w zimę, gdy te rzeczy są drogie- a mamy swoje, pyszne smile

I raczej jesteśmy z tych którym megasuperhiper promocje nie zaszumią w głowie smile. Zawsze myślę czy na epwno jest mi to potrzebne. A jak mam wydać te 100zł to najczęściej zajmuje mi to kilka dni- ale dzięki temu mam większość skucesów zakupowych, mało rzeczy mi się nudzi czy nie podoba.
Dodatkowo- absolutny brak kredytów i zapożyczeń. Nie mam- nie kupuję.
Musi mi wystarczyć na podstawowe, najważniejsze rzeczy, na resztę- jak będzie.

No i jak Dziewczyny piszą- jak jest gdzieś promocja na coś czego używamy na stałe to kupuje 2 lub 3 opakowania (np. ostatnio były dni SuperPharmu i kapsułki do prania Ariel były za 16zł a nie za 26. No to kupiłyśmy 3 opakowania- bo tyle można było najwięcej na jedną kartę wink].

Ubrania kupuję głownie na wyprzedażach i też szukam okazji. A dżinsy w sprawdzonym ciuchu, za 20zł mam nówki sztuki.


T&S: "Duże piersi i długie nogi są kobiecą wersją ferrari..."- by Trinny&Susannah
spoko spoko, wszystko pod kontrolą: mam 14cm koturny i nie zawaham się ich użyć big_smile- by Maddie big_smile

Offline

 

#17 02-10-2012 19:10:32

magz
Mała Niedźwiedzica
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 22-07-2011
Posty: 2414
Rozmiar biustu: bliżej 32E ostatnio

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

Aniu, ale to nie jest problem, bo w tej metodzie nie chodzi o to, żeby nie jeść słodyczy, tylko żeby ich - jak to nazwać? - nie pogryzać. Nie jeść byle czego odruchowo, zanim się człowiek zastanowi, z nudów albo nie do końca świadomie, bo leżą. Poza tym łatwiej mieć silną wolę w sklepie niż w domu wink

A z oszczędzaniem nie wiem - przez wiele lat musiałam sobie mnóstwa rzeczy odmawiać, po prostu się przyzwyczaiłam, że wcale nie muszę mieć nowych spodni wink Teraz moje warunki bytowe zupełnie zmieniły kategorię, ale przyzwyczajenia pozostały. Zanim zdecyduję się kupić coś ponad rutynę, to długo się zastanawiam, czy rzeczywiście tego potrzebuję. Zazwyczaj przynajmniej kilka dni.

Offline

 

#18 02-10-2012 19:17:31

vihma
Buka
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 25-07-2007
Posty: 7026
Rozmiar biustu: 32H

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

Ja nie mam żadnych pieniędzy z wydawaniem wink Z natury jestem raczej oszczędna.

Pierwsze co robię po przyjściu wypłaty, to opłacam mieszkanie i fundusz, telefon... Takie tam. A potem już sobie żyję smile Przed zakupami robię listę, której się trzymam. Do rossmanna idę wtedy, kiedy czegoś potrzebuję i kupuję tylko to, czego potrzebuję big_smile Jeśli coś mi wpadnie w oko, zastanawiam się, czy naprawdę tego potrzebuję i czy będę używać. Jeśli nie - odkładam na półkę.

Bo buty i ciuchy wybieram się, jak już muszę.

To, co zostaje dzień przed wypłatą odkładam na równolegle konto. Co miesiąc zostaje taka "reszta", bez problemu.

Ktoś powie - ale masz męża. No mam, fakt, że głównie to on płaci za zakupy jedzeniowo/chemiczne. Ale jak zamieszkaliśmy razem, to ok. poł roku każde z nas kupowało jedzenie dla siebie (bo mamy jednak inne zapotrzebowanie wink ), a chemia szła na pół. Jako że wiele nie potrzebuję na żarcie, to w gruncie rzeczy odkładałam niewiele mniej.

Z tego właśnie, co odłożę co miesiąc, kupuję potem ciuchy, buty, staniki, prezenty, jadę na wakacje.


...upragniony znaleźć spokój, myśli zbierać rozbiegane, zawstydzone gór potęgą, prawd się uczyć tych najprostszych, nad otwartą Gorców księgą...

Offline

 

#19 02-10-2012 20:30:01

sybla1
Smoczyca. Z zębami.
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 20-09-2008
Posty: 9006
Rozmiar biustu: +/- 32G

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

Ja mam jak Ania - facet zarządza budżetem.
Moja pensja idzie na konto, on dostaje tygodniówkę - tak się umówił z szefostwem. Z ogólnej kasy płacimy najpierw rachunki i ubezpieczenia emerytalne (raz na kwartał za każde z nas, czyli wychodzi co trzeci miesiąc luzu, to się wtedy odklada na oszczędnościowe). Z bieżącej zakupy potrzebne na co dzień, raz w tygodniu takie grubsze, a codziennie - co drugi dzień to, co jest łatwo psujące się albo sprzedawane tylko w małych opakowaniach.

Na jedzeniu najczęściej nie oszczędzamy w sensie kupowania najtańszych produktów, a raczej wybieramy te porządne. Np swojska wędlina jest droższa od przemysłówki, ale za to poleży i 3 tygodnie w lodówce. Podobnie ser ręcznie robiony przez znajomego rolnika.
Zbieramy niezjedzone pieczywo i w rodzinie wymieniamy na jajka, miód, czasami kawałek mięsa czy warzywa. Kupujemy półtuszki wieprzowe do spółki z kimś znajomym albo z rodziny od sprawdzonych drobnych hodowców, potem sami przerabiamy na to, czego potrzeba. Sami pieczemy chleb - niby jest droższy, ale bez porównania lepszy, leży kilka dni i nadal się nadaje do zjedzenia.
Kupujemy sezonowe warzywa i owoce i robimy przetwory na zimę.

Wydaje się to pracochłonne, ale tak naprawdę wszystko jest kwestią organizacji smile. No i jednak ja jestem to dawniejsze pokolenie, gdzie się to wszystko w domu robiło i nie kupowało sklepówki jeśli słoiki stały w piwnicy smile


Mamy żelazną zasadę - nie żyć na pożyczkach i kredytach. I nie brać z banku więcej, niż aktualnie potrzeba, wtedy zawsze coś się uda odłożyć.

Co damy radę, wolimy kupować za gotówkę, bo wtedy można się potargować w sklepach, nawet i 5% opuszczą z ceny. Czyli jak w danym momencie gotówki braknie, to ciułamy. Raty tylko i wyłącznie wtedy, gdy jest nagła potrzeba typu "zepsuła się lodówka".

Na wakacje jak odłożymy, to pojedziemy (w sensie gdzieś dalej), jak nie - to nie, będą krótkie wypady.

Nie używamy kart kredytowych. Co jakiś czas bank wciska, no bo muszą, robimy niezbędne minimum operacji i od ręki spłacamy, a potem karta wędruje do szuflady i czeka na rozwiązanie umowy.

Po zakupy stacjonarne chodzi ślubny, ma już "obcykane miejscówki" i ceny, a także zaprzyjaźnionych sprzedawców, którzy potrafią czegoś nie dać kupić, bo nieświeże albo długo leżało. Czy przecenić coś np w zieleniaku, bo dla stałego klienta smile
Zakupy w sieci to moja działka, ja też robię operacje z konta internetowego - i tu mam swojego odchyła, wolę listę haseł na papierku - wtedy widzę, jak dużo już pojedyńczych zostało użyte i lepiej się kontroluję wzrokowcem się jest smile. Przed zakupem czegokolwiek sprawdzam maksymalnie dużą ilośc ofert i wybieram te najkorzystniejsze - a przynajmniej się staram.

Oboje z M mamy ustalone, że na własne hobby i zachciewajki wydajemy osobiste "lewizny" - on napiwki i obrywy za prasowanie czy dodatkowy zarobek na L-kach, a ja za biżuterię malowanie i sprzedaż ciuchów oraz bielizny.
Zawsze skrupulatnie liczę, ile mam na koncie czy w skarbonce na te moje wydatki, jeśli brakuje - zakupów nie ma i kropka.

Nie kupujemy niepotrzebnych rzeczy - dlatego ja rzadko chodze na takie codzienne sprawunki, bo zawsze coś wypatrzę, M jest konkretny, idzie z listą i nie bierze nic więcej, chyba, że akurat jest jakaś promocja na potrzebny w domu produkt.

Ostatnio oszczędzam na kupowaniu książek. Wypożyczam z biblioteki co się uda albo szukam używanych jeśli już koniecznie chcę mieć własną. I jestem uczestniczką "puszczalskiej książki" na jednym portalu ciuchowym - ogłaszamy co która ma do puszczenia, zgłasza się chętna i wysyłamy. A do nas wysyła ktoś inny. Taka biblioteka na odległość, trochę kosztują przesyłki, ale i tak taniej niż nowe książki.

Buty i ciuchy kupujemy w sh, czasami się coś uszyje czy przerobi z pomocą Rodzicielki. Nowe rzeczy kupuję rzadko, najczęściej bieliznę, skarpetki i to, co jest w sh niedostępne - czyli w sumie to nieliczne drobiazgi.

Ostatnio edytowany przez sybla1 (02-10-2012 20:31:47)


Kaloria - mała wredna istota, która mieszka w szafie i co noc coraz ciaśniej zszywa twoje ubrania...

Offline

 

#20 02-10-2012 21:34:33

Doraja
Pończosznik
Zarejestrowana(y): 21-10-2009
Posty: 1478
Rozmiar biustu: 30FF

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

Ja generalnie nie lubię wydawać pieniędzy, i jeżeli zdarza mi się pod koniec miesiąca mieć za mało, to dlatego, że 1/3 pensji na początku miesiąca wędruje na konto oszczędnościowe.

Kiedy pierwszy raz zamieszkałam sama i dopiero zaczynałam ogarniać miesięczny budżet, założyłam sobie plik xls do śledzenia, co się z pieniędzmi dzieje (podobnie jak Dotka). Może sam z siebie nie pomógł mi w obniżeniu wydatków, ale dzięki niemu wiem, co pochłania najwięcej pieniędzy. Najczęściej są to właśnie rzeczy, bez których najłatwiej się obejść wink

Na początku miesiąca przelewaj pieniędze na konto oszczędnościowe - nawet część tego, co i tak będziesz musiała wydać. Jeżeli np. wiesz, że potrzebujesz 300 zł (strzelam) na wyżywienie się przez miesiąc, to 150 zł trzymaj do 15-go zamrożone. Jak to kiedyś powiedziała moja koleżanka, konto oszczędnościowe nie służy do ochrony pieniędzy przed inflacją, a przed właścicielem tongue (zanim zastosujesz tę strategię, upewnij się, że ten jeden przelew w miesiącu będziesz mieć za darmo!)

Zakupów cotygodniowych nie robię, bo nie bardzo mam gdzie trzymać zapasy, poza tym jestem kapryśna i nigdy nie wiem, co będę miała ochotę zjeść za pięć dni. Ale zawsze do sklepu idę z listą (przygotowaną najczęściej w pracy, po obiedzie - na głodnego zawsze się napisze i kupi więcej) i kupuję tylko to, co zaplanowałam.

Z promocji mało korzystam, ale to też dlatego, że nie bardzo mam jak składować nawet "żelazny" asortyment.


Stop cyklofobii!

Offline

 

#21 03-10-2012 05:24:37

Dotka_
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 27-09-2011
Posty: 137
Rozmiar biustu: 32FF

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

O, o ważnej rzeczy Doraja wspomniała - nie robić zakupów na głodnego! Wtedy kupuję najwięcej bzdetów, słodyczy i śmieciowego żarcia. Na zakupy trzeba chodzić najedzonym, albo (moja strategia), jak już idę do sklepu głodna, to szybko z niego uciekam big_smile

No i mi ten plik też nie pomaga w oszczędzaniu, ale przynajmniej widzimy ile na co idzie kasy, tzn. gdzie ona najbardziej ucieka. U nas jest to właśnie jedzenie, na które na pewno moglibyśmy wydawać trochę mniej wink

Offline

 

#22 03-10-2012 11:10:52

MarzenaKot
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 19-05-2009
Posty: 1387
Strona www
Rozmiar biustu: 70/ok. 93 (100 będąc w ciąży)

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

O! Podoba mi sie sposób Magz na niekupowanie słodyczy.
Ile nam na to kasy idzie! Jak w domu siedze to jeszcze jak cie moge. Najgorzej jak prauje, albo wychodze. A to batonik na przegryche, a to wafelek bo najszła mnie ochota. Teraz jak na spacery z dzieciem wychodze to tez sie zdarza. A dodatkowo trzylatek wydębi jaki soczek, loda..
A M. jest pod tym wgledem jeszcze gorszy niz ja! Tak nas na szybko podliczyłam z tych okazynych wafelków na mieście czy w pracy: ok 5 zł dzienne. To 200 zł miesięcznie! Masakra.
A jeszcze do domu tez cos kupujemy.

Ania! Lepiej sobie upiec niż zajadać czy podgryzać kupne.
Idee robić budyń! Może zaupe przyokazyjnie lol

I na forum, publicznie, obwieszczam: nie bede kupować przypadkowych słodyczy "na mieście".
Będę zdawać relacje w tym wątku jak mi idzie.


Sztyrlic
Mam propozycje: jak wydałaś 75 zł na odżywki (bez których IMHO można żyć) to w następnym miesiącu WPŁAĆ 75 zł na konto oszczędnościowe. Bedziesz miała pewność, że mimo zaoszczędzonych pieniędzy, z głodu nie umrzesz. I powoli zwiększaj te kwote w miarę możliwości.
To jak? Podejmiesz się?

Ostatnio edytowany przez MarzenaKot (03-10-2012 12:37:04)

Offline

 

#23 03-10-2012 12:24:14

ewa625
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 17-05-2012
Posty: 273
Rozmiar biustu: 65FF

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

heh, co do kupowania na głodnego, ja natomiast mam tendencje do tego, że jak idę na zakupy na kacu, to jedzenia kupuję mało, ale za to w wózku połowa to napoje, soczki i herbaty big_smile na codzień nie pijam soków właśnie, tylko woda i herbata.
więc ja się ze swoim partnerem dość zgrałam, że oboje jesteśmy dość oszczędni. on z każdej pensji przynajmniej połowę odkłada na oszczędzanie. ja kiedyś też zawsze miałam jakąś kasę na boku, ale od roku, czy dwóch niestety nie mam oszczędności żadnych. nasze dochody bardzo się różnią, a mimo tego nie rozliczamy się nawzajem szczególnie. wydajemy razem, obojętnie kto płaci, kto akurat ma kasę.
na zakupy z listą. ale to bardziej dla wygody, żeby niczego nie zapomnieć, a i przy okazji mniej błąkamy się po sklepie i mniej przypadkowych rzeczy wpada do koszyka. zwykle kupujemy tylko to, co jest potrzebne, chyba że czujemy, że akurat lepiej u nas z kasą i możemy zaszaleć.
ze słodyczami u mnie nie ma problemu, mogą nie istnieć, rzadko kupuję słodycze. w domu też mogą leżeć i nie ciągnie mnie. tu akurat partner ma odwrotnie, bez słodyczy nie może żyć. niestety przy nim czasem jem.
jedzenie - mamy stałe rzeczy, które w domu muszą być i jak ich nie ma, to się dokupuje lub jak jest promocja, to kupuje się w dużych ilościach. niby we dwójkę jedzenie wychodzi taniej, ale gdybym była sama, to mniej bym jadła, mniej bym gotowała i nie przytyłabym 10kg.
jak jest słabo z kasą, to nawet nie zachodzę do innych sklepów niż spożywcze, żeby nie stwierdzić, że czegoś "potrzebuję".
przed kupnem zawsze szukamy, czy nie da się taniej, czy produkt ma odpowiedni balans cena-jakość. i tutaj już każdy ma swoje priorytety: dla mnie stanik może i drogi, ale dobry, on natomiast nie zadowoli się wolnym komputerem (choć i tutaj zastanawia się, czy aby na pewno kupić droższy procek z możliwością podkręcania, czy wystarczy mu wersja bez tej opcji i oczywiście nie kupimy w jakimś saturnie, czy komputroniku, tylko wyszukamy na skąpcu gdzie jest najtaniej).

Offline

 

#24 03-10-2012 13:10:20

sztyrlic
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Zarejestrowana(y): 14-04-2009
Posty: 5539
Rozmiar biustu: 30HH/32H 70/101 jakoś tak ;]

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

Koleżanka poleciła mi stronę kontomierz- można tam prowadzić rejestr wydatków- dodaje tagi i mam wykres i widać czarno na białym, na co wydaje najwięcej.
Co do jedzenia- lepiej nie oszczędzać na jedzeniu, to człowiek oszczędzi an zdrowiu, ale też jest dużo produktów, na których można zaoszczędzić i nie chodzi mi tylko o fast foody i słodycze. Często firmowe produkty są 2, 2,5 razy droższe niż produkty niefirmowe, a jakość mają porównywalną. Sama szaleję za najzwyklejszymi maślankami i kefirami - są taniutkie, produkowane w jakiejś mleczarni, a smak mają nieziemski. Wolę np. niefirmowy jogurt niż danona itp., które mi nie smakują.

Magz, dzisiaj chciałam nakupić cukierków w promocji, ale przypomniał mi się Twój wpis i nie kupiłam tongue

Marzena, ale ja nie znam się na lokatach oszczędnościowych, jestem w tym totalnie zielona. Kiedyś chciałam oszczędzać, ale średnio raz, dwa razy w roku wybieram z konta całe swoje oszczędności - nie wiem, czy jakikolwiek bank by się na to zgodził roll

Offline

 

#25 03-10-2012 14:51:27

MarzenaKot
Biuściasta z prawdziwego zdarzenia
Skąd: prywatne
Zarejestrowana(y): 19-05-2009
Posty: 1387
Strona www
Rozmiar biustu: 70/ok. 93 (100 będąc w ciąży)

Re: Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

To nie musi byc lokata. Chodzi o sam sposób myślenia. Pienieądze zaoszczedzone moża gromadzc np. na innym koncie, w skarpetce, w walucie. Oczywiscie sa lepsze (lokata) i gorsze (skarpeta) sposoby, ale znacsie nie trzeba.

Offline

 
  • Index
  •  » hydepark
  •  » Oszczędzanie/Racjonalne zarządzanie pieniędzmi

Stopka forum

based on PunBB with modyfications by Marcin Lubojański